K
Kendel
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Mam problem, w czwartek w skrzynce moja babcia(mama ojca) otrzymała list, w którym firma windykacyjna wzywa do uregulowania długu za usługi telekomunikacyjne. Usługi o których mowa powyżej, były świadczone roku 2002 na rzecz mojego ojca w miejscu naszego zamieszkania , w grudniu 2002 rozwiązał umowę i się przeprowadziliśmy. TPSA przekazała długi firmie windykacyjnej, która naliczyła z 470 zł które podobno ojciec był dłużny 570 zł odsetek. W 2006 ojciec zmarł. Pismo które otrzymała babcia, bo u niej mieszkaliśmy z tatą po przeprowadzce, była pierwszym takim wezwaniem mimo że, Pani z firmy windykacyjnej twierdzi w rozmowie telefonicznej że wysyłają ponaglenia od 7 lat, ale nie potrafią powiedzieć pod jaki adres. Nie wiem czy to ważne ale, zaznaczam że ojciec po przeprowadzce nie zameldował się w mieszkaniu babci. Problem polega na tym że, nie jestem pewny czy mam obowiązek spłaty tego zadłuzenia, czy mogę odmówić, ponieważ nastąpiło już przedawnienie lub inna taka okoliczność. Dodam że, ojciec nie pozostawił po sobie ani testamentu, ani żadnej masy spadkowej. Brak było w momencie jego śmierci, wiadomości o jakichkolwiek zadłużeniach. Dlatego chce zapytać jakie w zainstniałej sytuacji są moje prawa i obowiązki. Z góry dziękuje za pomoc.
Mam problem, w czwartek w skrzynce moja babcia(mama ojca) otrzymała list, w którym firma windykacyjna wzywa do uregulowania długu za usługi telekomunikacyjne. Usługi o których mowa powyżej, były świadczone roku 2002 na rzecz mojego ojca w miejscu naszego zamieszkania , w grudniu 2002 rozwiązał umowę i się przeprowadziliśmy. TPSA przekazała długi firmie windykacyjnej, która naliczyła z 470 zł które podobno ojciec był dłużny 570 zł odsetek. W 2006 ojciec zmarł. Pismo które otrzymała babcia, bo u niej mieszkaliśmy z tatą po przeprowadzce, była pierwszym takim wezwaniem mimo że, Pani z firmy windykacyjnej twierdzi w rozmowie telefonicznej że wysyłają ponaglenia od 7 lat, ale nie potrafią powiedzieć pod jaki adres. Nie wiem czy to ważne ale, zaznaczam że ojciec po przeprowadzce nie zameldował się w mieszkaniu babci. Problem polega na tym że, nie jestem pewny czy mam obowiązek spłaty tego zadłuzenia, czy mogę odmówić, ponieważ nastąpiło już przedawnienie lub inna taka okoliczność. Dodam że, ojciec nie pozostawił po sobie ani testamentu, ani żadnej masy spadkowej. Brak było w momencie jego śmierci, wiadomości o jakichkolwiek zadłużeniach. Dlatego chce zapytać jakie w zainstniałej sytuacji są moje prawa i obowiązki. Z góry dziękuje za pomoc.