Dług przedawniony a wpis do KRD

  • Autor wątku Autor wątku Karolka_M
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Karolka_M

Użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
46
Witam,
wiem, że temat przedawniania długu jest obszernie poruszany ale zastanawia mnie jedno i chciałabym uzyskać Waszą poradę (opinię).
Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych weszła w życie w 2010 roku. Sprawa jasna - od tego roku wiemy, że rachunki najlepiej przechowywać całe życie jeżeli chcemy uniknąć wpisu do KRD. Ale co z długami sprzed 2010? Jeżeli ktoś miał dług np. z 2006 roku, ten dług przedawnił się w 2009 więc nie było wtedy żadnego KRD. Teraz jakaś bzdurna firma windykacyjna może wrzucić dane tej osoby do KRD a dłużnik nie ma nawet jak się obronić bo w 2009 roku, w którym wyrzucał swoje paragony, nie było mowy o tym, że za rok może zostać udupiony na 10 lat.
Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli? W końcu prawo nie działa wstecz to dlaczego można wrzucać informację dotyczącą długów sprzed wejścia ustawy w życie?
Pozdrawiam
K.
 
Ale ja to doskonale rozumiem. Mnie chodzi w tym momencie o sytuację dłużnika którego dług dotyczy okresu sprzed wejścia w życie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych. Ujmę to może inaczej.
Osoba ma zobowiązanie w 2006 roku. Spłaciła je. Trzymała dowody zapłaty przez 3 lata. Stwierdziła, że ok minęło 3 lata, nawet gdyby coś było nie tak to zobowiązanie się już przedawniło i nikt od niej nie ściągnie kasy za nie. Wyrzuca dowody opłaty. W roku 2013 jakaś firma windykacyjna upomina się o zapłatę długu. Ale osoba ta nie ma jak udowodnić, że zapłaciła bo potwierdzenia opłat wyrzuciła.
Gdyby to było zobowiązanie z 2010 roku to rozumiem, że osoba jest sobie sama winna, że wyrzuciła potwierdzenie ale w przypadku zobowiązań sprzed 2010 roku, kiedy nie obowiązywała ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych (ba! kiedy jej nawet nie było) to skąd ktoś mógł przypuszczać, że zostanie umieszczony w tworze z przyszłości?
Mam nadzieję, że może teraz jest to bardziej czytelne.
 
na kogo wypadnie na tego bęc! możesz mieć pecha i cię wpiszą
 
Cóż takie prawo ustanowili mam "mądrzy inaczej" prawnicy w połączeniu z osłami z sejmu. Dla nich liczy się tylko kaska ... a nie prawda. Z tego co pamiętam to obowiązek trzymania dokumentów to max 5 lat /miedzy innymi dla skarbówki/. Po tym okresie nie masz obowiązku ich posiadać.

Dlatego zawsze piszę jak dochodzi do sprawy nie powołujcie się tylko na przedawnienie. Starajcie się wykazać brak istnienia wierzytelności czy to w sądzie czy inny sposób.

Bo "tłumoki" prawo zmienili tak, ze mając 75 lat dowiesz się, że nie zapłaciłeś mandatu za przejazd komunikacją z podstawówki jak miałeś 8 lat..... i wpiszą cię do KRD

Tu tylko zmiana prawa by pomogła- ale kto to zrobi??? poza tym większość ludzi powinna pisac skargi np do RPO może by zareagował...??
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
Z tego co pamiętam to obowiązek trzymania dokumentów to max 5 lat /miedzy innymi dla skarbówki/. Po tym okresie nie masz obowiązku ich posiadać.
dobrze gada, polać mu! :) dla skarbówki to 5 lat (ale zapoznaj się ze sposobem liczenia owego okresu), dla zus - 10 lat. dla sądu - w aktualnej sytuacji jest to koniec żywota człowieka i jego spadkobierców następnie... nie mieszaj więc tutaj obowiązków wynikających z przepisów podatkowych.

powiem ci też tak: dla celów podatkowych nie ma obowiązku podpisywania faktury. ale dla celów dowodowych w sądzie niepodpisana faktura nie nadaje się nawet do podtarcia tyłka, bo papier za gruby...
 
marian.pazdzioch napisał:
dobrze gada, polać mu! :) ...........

Nie czepiaj się tak naprawdę to dokumenty powinno trzymać się przy świadczeniach okresowych tylko do czasu przedawnienia czyli np.
- za wodę gaz itp 3 lata
- podatki 5 lat
- banki 10 lat - a najlepiej starać się o pismo o całkowitej spłacie.

Podane przeze mnie 5 lat to takie mim. Bo jak wiadomo można ścigać i do śmierci i jeszcze dalej. Tylko kto miałby takie archiwum w domu....

PS. moja żona jak ścigneli nas za rachunek z 2006 :) ale ona to jest chomik.... :winko: i ma jeszcze starsze zaświadczenia....
 
Domi69 napisał:
- banki 10 lat - a najlepiej starać się o pismo o całkowitej spłacie.
to w końcu ile należy trzymać potwierdzenia z banku o spłaconym kredycie 3 czy 10lat? Bo wcześnie z z tego forum dowiedziałam się...
Robilee napisał:
jesteś winien bankowi - przedawnienie 3 lata, bank jest winien Tobie - przedawnienie 10 lat.
 
mala mi78 napisał:
to w końcu ile należy trzymać potwierdzenia z banku o spłaconym kredycie 3 czy 10lat? Bo wcześnie z z tego forum dowiedziałam się...

Najlepiej uzyskać pismo o spłacie i je trzymać do 10 lat /a nawet do końca życia i potem przekazać spadkobiercom przy naszym prawie/. Dlaczego tu nie działa te 3 lata... nie wiem ale we wszystkich poradnikach podają 10 lat /chociaż jest wyrok SN z 10.10.2003 który mówi o 3 latach/. Być może to te 10 lat to tak dla zasady i potocznie.

Tu są różne szkoły. Nie zapomnijcie o wekslach in blanco złożonych i nie odebranych po spłacie.... :winko:
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
Najlepiej uzyskać pismo o spłacie i je trzymać do 10 lat
Pytałam ile w końcu wynosi czas do przedawnienia bo co najlepiej to wiem...
 
mala mi78 napisał:
Pytałam ile w końcu wynosi czas do przedawnienia bo co najlepiej to wiem...

Jak napisałem różne szkoły

- jeśli znajdziesz ten wyrok SN o którym napisałem - to tam masz 3 latka i to powinna być wykładnia

- ale jest tzw przyzwyczajenie i pogląd ogółu i tu będzie 10 latek od uzyskania pisma o spłacie

- a jak nie odbierzesz weksla in blanco to zawsze.....

A znając nasze dziurawe prawo i tak trza trzymać wiecznie ... i dać dzieciom w spadku...
 
mala mi78 napisał:
Pytałam ile w końcu wynosi czas do przedawnienia bo co najlepiej to wiem...

Leń.... :D

Termin przedawnienia roszczeń dochodzonych przez bank | Hacked by d3b~X

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155025500000503_I_C_000295_2012_Uz_2013-03-18_001

Poczytaj 10 lat prawo bankowe - a tu masz orzeczenie w konkretnej sprawie o 3 lata w momencie przystąpienia do długu.

Jest więc okres 3 letnim. Poza tym odsetki na pewno też są

Wyrok Sadu Najwyższego z dnia 24 lipca 1974r. IIICRN 146/1974 "Odsetki zwłoki są świadczeniem okresowym, które stosownie do cytowanego przepisu ulega przedawnieniu trzyletniemu"
 
Ostatnia edycja:
Z mojego doświadczenia,to najlepiej trzymać do końca żywota.Otóż mąż miał rachunek bankowy z którego nie korzystał,wynikło z tego zadłużenie,że nie zamknął konta bankowego,a bank za trzymanie i obsługę naliczał prowizje, i tak z 20 złotych narosło prawie 200 złotych a po paru latach sprzedał to zadłużenie firmie zciągającej zadłużenia bankowe,oczywiście należność trzeba było spłacić w całości z odsetkami,dlatego zamykając konto trzeba mieć potwierdzenie z banku.Mało tego,po kilku następnych latach inna firma windykacyjna upomniała się o tę samą należność,ale ja lubie homikować dokumenty i znalazłam wszystko i w ten sposób nie udało się wyciągnąc dodatkowych pieniędzy.Moim zdaniem to jest teraz wielki biznes jeśli ktoś sprzedaje czyjeś długi.
 
A czy macie informację na ten temat aby ktoś skierował sprawę do sądu o umieszczenie jego danych w KRD? Czy jest szansa na wygranie?
 
Witam wszystkich,
ostatnio spotkała mnie przykra sytuacja, chcemy kupić z mężem mieszkanie, w tym celu udaliśmy się do banku, żeby dokonać obliczenia naszej zdolności kredytowej, jednak na miejscu okazało się, że mąż został wpisany do KRD przez co nie mamy możliwości wziąć kredytu, nie jesteśmy dla banku wiarygodni.
Po sprawdzeniu pochodzenia wierzytelności okazało się, że jest ona już dawno przedawniona, a mimo to wierzyciel ciągle wysyła wezwania zastraszając nas.

Szukając rozwiązani a naszego problemu natknęłam się na ciekawy artykuł;
Nieuczciwe działania wierzycieli. Jak dłużnik może dochodzić swoich praw?

Miejmy nadzieje, że projekt ustawy o którym mowa w artykule szybko przejdzie w sejmie :)
 
Masz jakieś pytania prawne.? Dług przedawniony nie znaczy, że nie istnieje.
 
Molly29 napisał:
Szukając rozwiązani a naszego problemu natknęłam się na ciekawy artykuł;
Nieuczciwe działania wierzycieli. Jak dłużnik może dochodzić swoich praw?

Miejmy nadzieje, że projekt ustawy o którym mowa w artykule szybko przejdzie w sejmie :)
Od 2 lat o tym dyskutują. Rozwiązanie twojego problemu jest banalne, do wyboru masz:
a) spłata
b) powództwo z art. 189 KPC i usunięcie wpisu
c) zmiana banku na taki, który nie patrzy na takie wpisy
Niezależnie od tego, zgłoś do KRD zobowiązanie jako sporne. Będzie zupełnie inaczej wyglądało w bazie.
 
Ostatnia edycja:
Niespłacone mandaty w pociągach Przewozów Regionalnych, zapisane w KRD ile lat mogą być wpisane od ostatniego wezwania?
 
Powrót
Góra