C
cyprian11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
W 2000r moja mama wzięła kredyt, o którym ja, ani 2 mojego rodzeństwa nie wiedziała. Wiedział ojciec.
Moja mama zmarła w 2006 roku, kredytu nie spłaciła. Nikt z rodziny nie zrzekł się spadku, ponieważ o nim nie wiedzieliśmy. Pod koniec 2009 dostaliśmy wezwanie do sądu na rozprawę o spadek po matce.
Sąd orzekł, że musimy go wszyscy spłacać( ja, dwójka rodzeństwa i nasz ojciec).
Zastanawia mnie, czy sprawa ta nie mogła ulec przedawnieniu?
A także, czy jest jeszcze możliwość odwołania się, aby długu nie spłacać? Czy w pierwszej kolejności nie powinien przejść on na naszego ojca, który nie jest jeszcze rencistą, nie ma żadnej grupy inwalidzkiej, więc może pracować i spłacać dług po żonie?
Dodam, że sam mam 24 lata, pracuję na umowę zlecenie i nie stać mnie na spłatę tego kredytu. Podobnie moje siostry. Odsetki od długu przez ten czas( od śmierci mamy) narosły i jest to bardzo wysoka suma;/
Dodatkowo sąd obciążył nas kosztami sądowymi.
Bardzo proszę o pomoc, czy rzeczywiście nie ma żadnych szans na uniknięcie spłaty tego długu?
Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam,
Cyprian.
W 2000r moja mama wzięła kredyt, o którym ja, ani 2 mojego rodzeństwa nie wiedziała. Wiedział ojciec.
Moja mama zmarła w 2006 roku, kredytu nie spłaciła. Nikt z rodziny nie zrzekł się spadku, ponieważ o nim nie wiedzieliśmy. Pod koniec 2009 dostaliśmy wezwanie do sądu na rozprawę o spadek po matce.
Sąd orzekł, że musimy go wszyscy spłacać( ja, dwójka rodzeństwa i nasz ojciec).
Zastanawia mnie, czy sprawa ta nie mogła ulec przedawnieniu?
A także, czy jest jeszcze możliwość odwołania się, aby długu nie spłacać? Czy w pierwszej kolejności nie powinien przejść on na naszego ojca, który nie jest jeszcze rencistą, nie ma żadnej grupy inwalidzkiej, więc może pracować i spłacać dług po żonie?
Dodam, że sam mam 24 lata, pracuję na umowę zlecenie i nie stać mnie na spłatę tego kredytu. Podobnie moje siostry. Odsetki od długu przez ten czas( od śmierci mamy) narosły i jest to bardzo wysoka suma;/
Dodatkowo sąd obciążył nas kosztami sądowymi.
Bardzo proszę o pomoc, czy rzeczywiście nie ma żadnych szans na uniknięcie spłaty tego długu?
Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam,
Cyprian.
Ostatnia edycja: