Dług uczelnia - firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku Kademi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kademi

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
68
Witam,Mąż uczęszczał kiedyś na uczelnie, nie zaliczył semestru 4 przestał chodzić i został skreślony z listy studentów za nieopłacone czesne. Przyszło Nam pismo z firmy windykacyjnej wzywające do zapłaty( uczelnia sprzedała dług).Rozumiem, że długi trzeba spłacać, ale jest dużo niejasności w całej sprawie. Po pierwsze mąż został skreślony z 5 semestru, a nie miał w ogóle zaliczonego 4 semestru ( mamy indeks z wpisem, że został skierowany na powtórzenie 4 semestru) jakim cudem, więc nagle znalazł się na 5 semestrze? Druga sprawa skreślili męża w maju 2008 a na piśmie z widykacji widnieje opłata reaktywacyjna z czerwca 2008, oczywiście nie opłacona, po której uczelnia dalej naliczała opłaty, takie jak opłata wakacyjna i czesne za październik. Mąż jest praktycznie w 100% pewien, że po tym skreśleniu nie ubiegał się o reaktywacje, skąd więc nagle się Ona pojawiła? Minęło już prawie 9 lat,kilka razy się przeprowadziliśmy, niestety nie umiemy znaleźć dowodów wpłat a wszystko wskazuje na to, że uczelnia miała bałagan w dokumentach i nie wszystko jest prawidłowo naliczone. Zwłaszcza, że np w piśmie od windykacji wyszczególnione jest że mąż nie płacił od października 2007 do października 2008. My mamy jeden dowód wpłaty z wyciągu z konta bankowego, że w styczniu 2008 przelew na konto uczelni był wykonany, podejrzewamy, że wcześniejsze wpłaty były również robione, ale w kasie uczelni, bo kto zaczyna płacić czesne od stycznia i od lutego znowu przestaje płacić ?? Nie ulega wątpliwości, że jakiś dług za czesne istnieje, ale Naszym zdaniem nie w takiej wielkości , chcielibyśmy to zapłacić, żeby mieć konto czyste, i żeby dzieci nie miały kiedyś problemów, ale chcielibyśmy zapłacić za dług który faktycznie powstał a nie za dziwne kwoty, które nie wiadomo skąd się wzięły. I tutaj nasze pytanie jak do tego dojść? Prawnik Nam polecił aby czekać aż windykacja odda sprawę do sądu i przyjdzie sądowy nakaz zapłaty i wtedy się odwołać i wylać wszystkie wątpliwości, wraz z żądaniem udokumentowania na jakiej podstawie zostało to tak naliczone. Nas jednak niepokoi fakt, że przez cały ten czas odsetki rosną. Myśleliśmy żeby zwrócić się do firmy windykacyjnej o wyjaśnienie całej sprawy co też prawnik nam odradził, z tego względu że jakąkolwiek próba kontaktu z nimi może być potraktowana jako przyznanie się do tego długu w całości.Jakie będzie najlepsze wyjście z tej patowej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
Kademi napisał:
Nas jednak niepokoi fakt, że przez cały ten czas odsetki rosną.
Niech sobie rosną. Co cię w tym niepokoi jak roszczenie jest i tak bezzasadne, jak również przedawnione?
Kademi napisał:
Myśleliśmy żeby zwrócić się do firmy windykacyjnej o wyjaśnienie całej sprawy co też prawnik nam odradził, z tego względu że jakąkolwiek próba kontaktu z nimi może być potraktowana jako przyznanie się do tego długu w całości.
Zależy jak podejdą "pacjenta" psychologicznie i co ten naopowiada. Niemniej jednak nie warto w tej sytuacji nigdzie dzwonić, zaczną się telefony, listy - i będziesz się pytać na forum co z tym zrobić i jak to uciszyć. Będzie pozew - zareagujecie. Na obecnym etapie odbierajcie wszelką korespondencję.
 
marian.pazdzioch napisał:
Niech sobie rosną. Co cię w tym niepokoi jak roszczenie jest i tak bezzasadne, jak również przedawnione?
Martwi Nas to o tyle, że jednak dług nawet jeśli przedawniony nie znika. Nie chciałbym, żeby sprawa ciągnęła się kiedyś po latach za Naszymi dziećmi. Czy jeśli sąd oczeknie o przedawnieniu długu, nadal mogą naliczać odsetki ustawowe?
 
Długi żyją często "własnym życiem", naliczać sobie mogą co chcą. Znam przypadki gdy nawet po oddaleniu powództwa znajdują się "wierzyciele" którzy co chwilę coś nowego wysyłają...Tak że wiesz.
 
Kademi napisał:
Martwi Nas to o tyle, że jednak dług nawet jeśli przedawniony nie znika. Nie chciałbym, żeby sprawa ciągnęła się kiedyś po latach za Naszymi dziećmi. Czy jeśli sąd oczeknie o przedawnieniu długu, nadal mogą naliczać odsetki ustawowe?
Dług w tym momencie jest już przedawniony. Co prawda nie znika w aktualnej sytuacji, ale jest całkowicie niegroźny; czy naliczą 1000 zł odsetek czy 10 tys zł - jaka to różnica, jak i tak nie zamienią tego w żywą gotówkę? Sprawa nic się nie będzie ciągnęła, ani za dziećmi. Zarzut przedawnienia skutecznie was broni. Przestań panikować z tymi odsetkami.
Jeśli będzie pozew, należy podnieść iż roszczenie jest bezzasadne, zaś zarzut przedawnienia dopiero na otwarcie rozprawy - to pozwoli uniknąć cofnięcia powództwa bez zrzeczenia się roszczenia. Jeśli będzie oddalenie powództwa, długu nie ma; gdyby gdzieś wpisali do jakiejś bazy to jeszcze na tym nieźle zarobicie.

Tak na marginesie, przypomniało mi się coś po poście kolegi powyżej. Sąd Rejonowy oddalił powództwo w całości, w apelacji identycznie - a Corpus Iuris wydzwania do kumpeli, SMS śle że pilna sprawa i żeby wpłacić żądaną powództwem kwotę. Żeby było śmieszniej, jakaś wariatka na słuchawce wciska ciemnotę że kumpela powinna sie wyrok nauczyć czytać bo wcale nie wygrała i nadal ma dług, a niedługo bedzie komornik... :D
 
Witam, kgpn dzisiaj przysłało Nam pismo tzw. przedprocesowe, zastanawia Nas jeszcze jedno, napisali:
" Wierzyciel- KGPN Sp. z o.o. podejmie kroki zmierzające w konsekwencji do wyegzekwowania tego zobowiązania w drodze egzekucji prowadzonej przez Komornika Sądowego na podstawie tytułu wykonawczego, do uzyskania którego wierzyciel zmierza.
W przypadku braku spłaty kwoty zobowiązania w terminie 3 dni, sprawa zostanie przekazana do.... ( tutaj jest nazwa kancelarii)
Niezależnie od prawdopodobnego dochodzenia swoich praw na drodze egzekucji wierzytelności, wierzyciel w przypadku nie uiszczenia ww. długu, po uzyskaniu tytułu wykonawczego podejmie czynności w celu wpisu dłużnika do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych na Mocy Ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym z dnia 20.08.1997r"

I tutaj pojawia się Nasze pytanie, jak to teraz będzie wyglądać Oni składają wniosek do sądu i sąd od razu wydaje tytuł wykonawczy ?? I od razu mogą Nas wpisać do RDN ??
 
Przestańcie się zastanawiać nad bzdurnymi pismami. Ślą gdyż polują na jeleni; sądzisz że wyślą wam przeprosiny za niepokojenie? Co należy robić - zostało już napisane. Podkreślę jeszcze raz: zajmijcie się innymi sprawami gdyż czytając te idiotyzmy tylko sobie nastroj psujecie. Odbierajcie korespondencję sądową, w razie pozwu będzie wœóczas czas na odpowiednią reakcję. Koniec.
 
Ja wiem, że dług jest przedawniony a możliwe, że nawet w pewnej części niesłusznie naliczony,ale przedawnienie nawet przyklepane w sądzie nie obroni Nas przed wpisem do Rdn,krd itp Co Mi z przedawnienia jak wpisują człowieka na 10 lat do Rdn i paraliżują Mu życie do starości....
 
Kademi napisał:
Ja wiem, że dług jest przedawniony a możliwe, że nawet w pewnej części niesłusznie naliczony,ale przedawnienie nawet przyklepane w sądzie nie obroni Nas przed wpisem do Rdn,krd itp
Umiesz czytac? To czytaj z postu #6
marian.pazdzioch napisał:
Jeśli będzie oddalenie powództwa, długu nie ma; gdyby gdzieś wpisali do jakiejś bazy to jeszcze na tym nieźle zarobicie.
Kademi napisał:
Co Mi z przedawnienia jak wpisują człowieka na 10 lat do Rdn i paraliżują Mu życie do starości....
Najwyraźniej nie masz pojęcia jakie występują "uciążliwości" w związku z wpisem do RDN, ani jak wygląda sprawdzenie osoby w RDN. Jaki paraliż...? Trujesz sobie głowę problemami, których nie ma. Daj już spokój
 
Powrót
Góra