Z
zofiam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 2
W 2013 roku posiadałam dwa numery na mix w Plusie,była to opcja na określoną liczbę doładowań(z jednego korzystał mąż z drugiego ja).
W 2005 roku doszło do rozwodu,myślałam ,że ilość doładowań zakończyła umowę.
W międzyczasie ponownie wyszłam za mąż,zmieniłam nazwisko i adres zamieszkania. W 2009 roku wróciłam do Plusa i podpisałam umowę na abonament,która trwa do dzisiaj,kilkakrotnie przedłużałam umowę,regularnie opłacam rachunki,ostatnią umowę przedłużałam w marcu tego roku.
W międzyczasie w roku 2012 dostałam zajęcie komornicze na kwotę 1200 zł ,właśnie z Plusa,dałam sobie spokój z wyjaśnianiem tej sprawy,zarabiałam nieżle i poprostu nie miałam czasu tego wyjaśniać.Zapomniałam o sprawie.
W zeszłym tygodniu chciałam dokupić do abonamentu który posiadam usługi internetowe,dostałam informację że posiadam dług wobec firmy i nie ma na to zgody.
3 dni zmarnowałam na telefony do Plusa i dowiedziałam się tyle ,że to są długi sprzed 12 lat, w roku 2011 sprzedane do firm windykacyjnych.
Okazało się że każdy został sprzedany do innej firmy,narosły kolosalne koszty i odsetki.Jeden z nich został mi ściągnięty przez wyżej wspomniane zajęcie,a drugi został uznany za nieściągalny.
Problem tkwi w tym że przez 12 lat nie dostałam ani jednej informacji od Plusa na ten temat,żadnego pisma ani upomnienia,nawet żadnej informacji przy podpisywaniu umowy czy przedłużaniu.
Plus posiadał moje aktualne dane ,nazwisko,adres zamieszkania,ponieważ byłam i jestem obecnie abonentem tej sieci.
Czy zgodne z prawem jest sprzedanie długów nie informując o tym klienta i podpisując z nim kolejne umowy????
Wysyłali pewnie korespondencje na stary adres i nazwisko chociaż mieli aktualne dane w systemie.
Nie rozumiem tej sytuacji,moim zdaniem to nadużycie danych osobowych i niekorzystne rozporządzenie mieniem firmy.
Teraz nagle po 12 latach wpadły im te dane pod mój Pesel???
Dziwna sprawa ,4 miesiące temu przedłużałam tam umowę i była cisza.
Co z tym fantem zrobić,nie mogę tak tego zostawić bo ewidentnie ktoś tam czegoś nie dopilnował.
W 2005 roku doszło do rozwodu,myślałam ,że ilość doładowań zakończyła umowę.
W międzyczasie ponownie wyszłam za mąż,zmieniłam nazwisko i adres zamieszkania. W 2009 roku wróciłam do Plusa i podpisałam umowę na abonament,która trwa do dzisiaj,kilkakrotnie przedłużałam umowę,regularnie opłacam rachunki,ostatnią umowę przedłużałam w marcu tego roku.
W międzyczasie w roku 2012 dostałam zajęcie komornicze na kwotę 1200 zł ,właśnie z Plusa,dałam sobie spokój z wyjaśnianiem tej sprawy,zarabiałam nieżle i poprostu nie miałam czasu tego wyjaśniać.Zapomniałam o sprawie.
W zeszłym tygodniu chciałam dokupić do abonamentu który posiadam usługi internetowe,dostałam informację że posiadam dług wobec firmy i nie ma na to zgody.
3 dni zmarnowałam na telefony do Plusa i dowiedziałam się tyle ,że to są długi sprzed 12 lat, w roku 2011 sprzedane do firm windykacyjnych.
Okazało się że każdy został sprzedany do innej firmy,narosły kolosalne koszty i odsetki.Jeden z nich został mi ściągnięty przez wyżej wspomniane zajęcie,a drugi został uznany za nieściągalny.
Problem tkwi w tym że przez 12 lat nie dostałam ani jednej informacji od Plusa na ten temat,żadnego pisma ani upomnienia,nawet żadnej informacji przy podpisywaniu umowy czy przedłużaniu.
Plus posiadał moje aktualne dane ,nazwisko,adres zamieszkania,ponieważ byłam i jestem obecnie abonentem tej sieci.
Czy zgodne z prawem jest sprzedanie długów nie informując o tym klienta i podpisując z nim kolejne umowy????
Wysyłali pewnie korespondencje na stary adres i nazwisko chociaż mieli aktualne dane w systemie.
Nie rozumiem tej sytuacji,moim zdaniem to nadużycie danych osobowych i niekorzystne rozporządzenie mieniem firmy.
Teraz nagle po 12 latach wpadły im te dane pod mój Pesel???
Dziwna sprawa ,4 miesiące temu przedłużałam tam umowę i była cisza.
Co z tym fantem zrobić,nie mogę tak tego zostawić bo ewidentnie ktoś tam czegoś nie dopilnował.