Dług za studia

  • Autor wątku Autor wątku suzzzy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

suzzzy

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
16
Witam, dostałam sądowe wezwanie do zapłaty za studia, których nie odbyłam. Zrezygnowałam i nie odebrałam nawet legitymacji studenckiej, a uczelnia naliczyła sobie opłaty za cały rok (urodziłam w tym czasie dziecko i przebywałam na urlopie macierzyńskim). Mało tego niby celowo wyrzucili mnie z uczelni z opoznienirm ze względu na oceny, gdzie nie uczestniczyłam w ani jednych zajęciach i nigdy nie miałam nic wpisane w indeks (rowniez go nie odebralam). Suma jest ogromna, czy moge sie od tego jakos odwolac? Przeciez nie skorzystalam w zaden sposob z ich uslugi, nie jestem w stanie tego zaplacic. Korespondencja rowniez byla wysylana na zly adres, pod ktorym nie odbieram listow. Nie bede sie zadluzala w jakis chwilowkach, zeby to splacic, czy jest mozliwosc umorzenia dlugu (chociaz czesciowa) ze wzgledu na sytuacje finansowa przy pomocy prawnika? Czy w ogole warto sie odwolywac, boje sie przegranej sprawy w sadzie i jeszcze wyzszych kosztow sadowych. Obecnie splacam kredyt i jesli komornik wejdzie mi na konto nie bede miala mozliwosci splacac zadluzenia, ani utrzymac dziecka (jestem samotna matka, nie dostaje aliementow). Jak mozna to rozwiazac?
 
Ostatnia edycja:
Czy wezwanie do zaplaty jest rzeczywiscie z sadu czy to jakis straszak o nazwie "przedsadowe wezwanie" z jakiejs firmy windykacyjnej?

Kiedy zrezygnowalas ze studiow? Kiedy cie skreslili z listy studentow?

Dlaczego nie dostajesz alimentow?
 
Masz umowe? Tam jest wszystko napiasne.
 
To z sadu.
Trezygnowałam przed rozpoczęciem, a skreslili mnie po roku i sobie za to naliczyli.z odsetkami. Nie pytam o umowe, bo wiadomo, ze na jakiejs podstawie sobie tam to wyliczyli i zrobili tak, zeby bylo na ich korzysc. Pytam po prostu czy jest jakas szansa, zeby cos wywalczyc, skoro ludziom umazaja bajonskie sumy z nieplaconych kredytow, to chyba tym bardziej moga takie cos. I przedewszystkim chodzi mi o to, czy jest sens dzwonic do nich i sie dogadywac, czy odwolywac sie odrazu. Jak to rozegrac, zeby komornik nie wszedl na konto, bo ja pieniadze mam, ale na pewno nie tyle na jeden raz, z niczym nie zalegam i nie chce psuc sobie biku i zycia komornikiem. Czy jest sens zlecac to jakiejs kancelarii?
 
A alimentow nie dostaje, bo Pani prawnik powiedziala, ze jak nie mam adresu ojca to nic nie ogarne. A nie pamietam tylko numeru mieszkania, z reszta on juz prawdopodobnie tam nie mieszka, a nie mam sie tez jak dowiedziec gdzie przebywa.
 
Wiesz wgl kto jest ojcem?

Trzeba było się i podpis szanować.
 
Ostatnia edycja:
Boze. Jak nie umiesz odpowiedziec to po co sie wpieprzasz zakompleksiona typiaro? Tak dobrze wiem kto jest ojcem, a to, ze odcielam sie od czlowieka, z ktorym sie spotykalam, dla.dobra dziecka, to nie znaczy, ze sie nie szanuje. I w ogole nie wiem.co takie osoby robia na forum prawniczym. Jakas porazka.
 
Zajmij sie soba i przestac zasmiecac post
 
Jak zawrzesz umowe z operatorem komórkowym, a potem nie będziesz z telefonu i abonamentu korzystac to płacic nie musisz?
 
Ciezko przeczytac ze zlozylam rezygnacje, a oni polizczyli za rok, jakbym.chodzila i miala zle wyniki w nauce? I "wyrzucili" za te niby zle oceny, ktorych nie bylo, z uczelni. A z reszta po co piszesz, skoro nie odpowiadasz nawet na te pytania, ktore zadalam. Sprawia Ci to satysfakcje, zeby kogos cisnac na forum, czy nie masz co robic? :)
 
Ostatnia edycja:
suzzzy napisał:
Witam, dostałam sądowe wezwanie do zapłaty za studia,
odebrałaś nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym?
suzzzy napisał:
czy pisemnie poinformowałaś, że rezygnujesz ze studiów?
suzzzy napisał:
Suma jest ogromna, czy moge sie od tego jakos odwolac?
jeżeli jest to nakaz zapłaty to masz 14 dni na złożenie sprzeciwu od daty odebrania nakazu,
 
Dostałam odrazu wyrok sądu. Innej korespondencji w ogole nie bylo, bo pytalam rodzicow, ktorzy tam, gdzie przychodza listy mieszkaja i nic poleconego do mnie nie bylo, oprocz tego z sadu.
Rezygnowałam w sekretariacie, ale nie wysyłałam pisma.
Wiem, ze mam 14 dni, bardziej chodzi mi.o to, czy w ogole jest sens sie odwolywac, powierzac to jakiejs kancalarii, czy tylko sciagne na siebie niepotrzebnie dodatkowe koszty sadowe, a sprawy i tak nie wygram.
 
suzzzy napisał:
Dostałam odrazu wyrok sądu.
sprecyzuj:
a) wyrok
b) wyrok zaoczny
c) nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym
suzzzy napisał:
bardziej chodzi mi.o to, czy w ogole jest sens sie odwolywac, powierzac to jakiejs kancalarii, czy tylko sciagne na siebie niepotrzebnie dodatkowe koszty sadowe, a sprawy i tak nie wygram.
czy jest sens się odwoływać tego nie wiem, gdyż nie widziałem dokumentów związanych z tą sprawą, nawet nie wiadomo kiedy podpisałaś umowę z uczelnią bo o tym nie piszesz - zbyt duża niewiadomych aby coś powiedzieć.
 
Wyrok zaoczny. Umowa z sierpnia 2016.
 
A w sytuacji gdym zaplacila tylko część kwoty? Np połowę?
 
Powrót
Góra