dług za wynajem

  • Autor wątku Autor wątku tyncia90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tyncia90

Użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
36
Moja sytuacja wygląda tak:
dnia 7 stycznia 2011r. właścicielka u której mój tata wynajmował mieszkanie pozwała mnie i tatę, (jestem osobą pełnoletnią) żebyśmy splacili jej dług ok 2 tys. złotych. Ja napisałam sprzeciw, bo ja nie podpisywałam żadnych papierów ani umów z właścicielką i w sprzeciwie to napisałam i opisałam moją ciężką sytuację finansową i to, że mam młodszą siostrę pod opieką dla której jestem obecnie rodziną zastępczą, bo mama nie żyje, a nie mam pojęcia co dzieje się z moim tatą. 7 marca 2011r. otrzymałam postanowienie sądowe, że sąd nadaje klauzulę wykonalności nakazowi zapłaty w zakresie dotyczącym pozwanego tatę. Mnie już nie brano pod uwagę. Zatem mogę być spokojna??
Jednak była jakaś jeszcze rozprawa 28 czerwca 2011r. i stawiennictwo było nieobowiązkowe, była odnośnie tej zapłaty przeciwko mnie. Nie mam pojęcia co się tam wydarzyło, bo mnie nie było na rozprawie.
Dziś dzwoni do mnie szef, ze dostał list od komornika, ze ja musze spłacic CAŁY DŁUG!! No z jakiej racji :( Czy komornik ma prawo ze mnie ściągać pieniądze? Mam 400 zł miesięcznie bo to praca weekendowa i teraz nawet jestem na urlopie wychowawczym. Mam małe dziecko.
W liście od komornika jest jeszcze, że pisze na podstawie tytułu wykonawczego postanowienie sądu rejonowego z dn. 29 listopada 2011r. gdzie ja nic takiego nie otrzymałam!!! No nie mam pojęcia o co chodzi :( Do dnia dzisiejszego myślałam, ze będzie spokój, a jednak nie...
Proszę o poradę, czy mam szansę uwlnić się od tego dlugu i jak pozbyc sie komornika. Bardzo proszę o pomoc. Czy mam jakies szanse by nie spłacać tego??
 
Zatem mogę być spokojna??
Nie.
Za opłaty czynszowe, oraz pozostałe, odpowiadają solidarnie wraz z najemcą pełnoletnie osoby zamieszkujące w danym lokalu. W skrócie, Właściciel mieszkania może od Ciebie, lub od Ojca domagać się spłaty całości.
Bardziej obszerną odpowiedź znajdziesz przeszukując forum, dziesiątki, jak nie setki podobnych tematów :)
 
A co z tym postanowieniem, że sąd każe płacić to tylko mojemu ojcu? Mogę jakoś się do tego odwołać??
No i moja sytuacja finansowa.. Studiuję dziennie i wychowuję syna i jestem rodziną zastępczą dla mojej siostry bo właśnie tatuś narobił długu i nas z tym zostawił... Mogę coś zrobić?
 
I jeszcze jedno.. Napisano na piśmie od komornika, że kwota 1500 zł mojej wypłaty jest wolna od potrąceń, a ja zarabiam max 400 zł miesięcznie. Czyli nic nie może mi potrącić? A czy może taki komornik zająć mi konto bankowe?
W dodatku nie dostałam żadnego pisma poprzedzającego, że grozi mi komornik.. Można tak robić??!
Proszę o odpowiedź
 
Poszukaj na forum, znajdziesz odpowiedzi :)
 
tyncia90 napisał:
w sprzeciwie to napisałam i opisałam moją ciężką sytuację finansową i to, że mam młodszą siostrę pod opieką dla której jestem obecnie rodziną zastępczą, bo mama nie żyje, a nie mam pojęcia co dzieje się z moim tatą.
To nie są zarzuty merytoryczne przeciwko żądaniu pozwu i nie mogły być przez sąd uwzględnione.

Jeśli są szczególnie uzasadnione okoliczności - to mogą stanowić podstawę rozłożenia należności na raty, ale zależy to wyłącznie od uznania sądu. Należało interesować się swoją sprawą, pójść na rozprawę i powołując to - wnosić o rozłożenie na raty.
Przepis prawny:
Art. 320. W szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie (...)
 
tylko, że ja nie rozumiem dlaczego to ja muszę płacić za błędy mojego taty! Jego nie ma i uczepili się mnie, a nic nie wiedziałam o tym, że to właśnie mnie obciążyli całością... Gdyby sąd wysłał mi jaki wyrok zapadł, to byłaby inna historia.. A tak to teraz muszę się męczyć.
Czy warto podjąć rozmowę z komornikiem? Chcę się z nim spotkać i porozmawiać, bo i tak skoro jestem na wychowawczym, to nie dostanie ani grosza od pracodawcy, a ja mam zamiar to spłacać ale w ratach na które mnie stać.
 
tyncia90 napisał:
tylko, że ja nie rozumiem dlaczego to ja muszę płacić za błędy mojego taty!
A wcale nie, przecież jak spłaci Pani te należności - to może Pani dochodzić tzw. roszczenia regresowego od ojca.

tyncia90 napisał:
nic nie wiedziałam o tym, że to właśnie mnie obciążyli całością... Gdyby sąd wysłał mi jaki wyrok zapadł, to byłaby inna historia.. A tak to teraz muszę się męczyć.
A może właśnie przez to poszczęściło się Pani ;)
W ten sposób uniknęła Pani "męczenia się" z procesem, kosztów niezasadnej apelacji i może jeszcze innych...

tyncia90 napisał:
ja mam zamiar to spłacać ale w ratach na które mnie stać.
Proszę poinformować o tym komornika.

Ps
Nie trzeba było tworzyć nowego wątku z tym zapytaniem.
 
Bedek, dziękuję za odpowiedzi :)
Może spróbuję jeszcze dogadać się z wierzycielem i zawiesi lub umorzy mi tego komornika... Ale to już zależy tylko od dobrej woli właścicielki mieszkania.. :(
 
Powrót
Góra