Dlug

  • Autor wątku Autor wątku Polski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Polski

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
6
Witam dostałem wezwanie do zapłaty od KGPN jak pisze zadłużenia wynikające ze świadczenia dydaktycznych.

Zapisałem się na studia 30.09.2008r. , na zjeździe byłem raz i szkołę olałem, zapłaciłem wpisowe oraz za 1 miesiąc ,wtedy nie myślałem żeby składać na piśmie rezygnacje ze szkoły teraz raczej za to bekne.Pytanie czy mogę liczyć na przedawnienie skoro jak pisze zapisałem się 30.09.2008r. w międzyczasie dostałem pismo 2009-06-09 iż zostaje skreślony z listy studentów ,wezwanie do zapłaty od KGPN (na sporą sumę)dostałem 2011-06-16 dotarło 21 (w 2011-05-05 uzyskali pełnomocnictwo celem dochodzenia w postępowaniu przedsądowym)
Myślę że zapłacić będę musiał co myślicie ?
Jeszcze mnie nurtuje jedno czy muszę jeszcze zrywać tą umowę ze szkołą po tym wszystkim , czy dalej będą mnie naliczać
 
Ostatnia edycja:
W momencie kiedy zostajesz skreślony druga strona odstępuje od umowy z twojej winy. Masz dług za okres do czasu skreślenia, dług który jeszcze się nie przedawnił.
 
To mnie trochę dziwi że dług jest do czasu skreślenia bo to spora suma 3 tysiące od 30.09.2008r do skreślenia z listy czyli 2009-06-09
W momencie kiedy zostajesz skreślony druga strona odstępuje od umowy z twojej winy
Nawet jeśli w umowie napisane jest ;Data złożenia oświadczenia o rezygnacji jest terminem wiążącym Uczelnię do zaprzestania naliczania opłat i odsetek
Czy na pewno skreślenie równa się z odstąpieniem od umowy?
 
Ostatnia edycja:
Dwa semestry plus odsetki.

A złożyłeś oświadczenie o rezygnacji?
 
Ostatnia edycja:
Nie mi chodzi o okres po skreśleniu z listy bo się boje ze nalicza mnie jeszcze raz jeśli sam nie wypowiedziałem umowy
 
Nie naliczą ci nic ponad ten okres za który miałeś płacić. Przeczytaj o tym w swojej umowie i regulaminie uczelni.
 
No właśnie jest taki zapis
Data złożenia oświadczenia o rezygnacji jest terminem wiążącym Uczelnię do zaprzestania naliczania opłat i odsetek
Chodzi mi o to czy ta umowa faktycznie została zerwana z mojej winy po skreśleniu z listy czy nie jest tak że ona obowiązuje skoro sam jej nie zerwałem
 
No dobrze, wytłumaczę inaczej:

W momencie skreślenia nie możesz już uczęszczać na zajęcia, tracisz status studenta, musisz złożyć legitymację, odbierasz dokumenty. Nie możesz już korzystać z usług edukacyjnych uczelni.
Uczelnia nie może cię już pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej i nie może kazać ci się stawić w celu złożenia wyjaśnień.
Zobowiązanie zostało "unicestwione" po obu stronach.

Twój obowiązek polegał na płaceniu w określonych terminach czesnego i innych opłat. Uczelnia miała ci świadczyć za opłacony przez ciebie czas usługi - ona swoją część spełniła, ty nie. Ty musisz oddać to co jesteś dłużny, uczelnia nie może cię obciążyć należnościami za te okresy w których nie możesz już korzystać z jej usług.
 
Dzięki za poświęcony czas pozdrawiam
 
Powrót
Góra