Długi,komornik i brak nadzieji

  • Autor wątku Autor wątku hegena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hegena

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
2
Witam,
przedstawię Państwu moją historię.
W 2012 roku wzięłam kredyt w mbank-u na 8 tys. Byłam wtedy na macierzyńskim. Dochód był spłacałam raty do 2013 czerwiec. Straciłam pracę.
Bank rozwiązał ze mną umowę. Potem były firmy windykacyjne. Od nowego roku sprawę przejął komornik Marcin Pieńkos z Wa-wy.
Dzisiaj dostałam pismo do skrzynki , nie polecone. Treść przedstawia , że Pan Komornik wraz z asystą policji przyjedzie z Warszawy do mojego miasta oddalonego 200km po ruchomości. Przeszuka mieszkanie i schowki dłużnika.
Mieszkam w mieszkaniu brata , tutaj nic nie jest moje. Telewizor kupiony na rachunek Konkubenta. Szczerze nic wartościowego tu nie ma.
Pytanie moje jest takie czy owy Komornik może mnie odwiedzić?
Zająć co mu się żywnie podoba?
Co do spłaty dogadania się nie widzę szans. Ledwo starcza do pierwszego.
Czy jeśli nawet komornik przyjedzie i zobaczy , że nic nie mam to umorzy sprawę?
Pytanie mam jeszcze odnośnie zasiłku rodzinnego czy Komornik P. może zająć te należności? Konto też przejął.
Przepraszam , że tak się roozpisałam. Sama tego bigosu nagotowałam ale czasu nie cofnę.
Pozdrawiam.
 
1.Pytanie moje jest takie czy owy Komornik może mnie odwiedzić?
2.Zająć co mu się żywnie podoba?
3.Czy jeśli nawet komornik przyjedzie i zobaczy , że nic nie mam to umorzy sprawę?
4.Pytanie mam jeszcze odnośnie zasiłku rodzinnego czy Komornik P. może zająć te należności?
1. Może, przecież cię poinformował.
2. Zająć ruchomości będące we władaniu dłużnika - może.
3. Umorzyć może postępowanie, nie dług.
4. Zasiłku nie zajmie.
 
1. Wątpię by to rzeczywiście było z policją. Taki straszak
 
Powrót
Góra