długi męża mimo rozdzielności męczą....

  • Autor wątku Autor wątku agniecha_szub
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agniecha_szub

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
5
witam wszystkich bardzo serdecznie.
od razu opiszę o co chodzi.
od paru lat mamy z mężem rozdzielność majątkową. nikt mi nic nie może zająć, ale...
mąż miał firmę jakiś czas temu, wziął w tym czasie parę kredytów w różnych bankach, których nie spłacił. w lukas banku, alior banku, getin banku. łącznie tych kredytów i niespłaconych kart kredytowych będzie około 100tys. w tej chwili mąż siedzi teoretycznie w domu, oficjalnie nie pracuje, jednak pieniądze jakieś zarabia na czarno. a mi został kłopot z odbieraniem awizo i przesyłek do niego.
skądś różni komornicy i firmy windykacyjne wytrzasnęły mój numer telefonu i dzwonią i szukają go. był zameldowany tam gdzie ja, jakiś czas temu się wymeldował, choć nadal tu mieszka. zgłaszam to ciągle, że mąż jest wymeldowany, wysyłam potwierdzenie wymeldowania, które mi dał mąż i proszę o nieprzysyłanie przesyłek na ten adres. jednak.... jak grochem o ścianę.
pytanie: jaka jest szansa, że te długi się przeterminują albo zostaną umorzone w związku z brakiem pracy, brakiem jakiegokolwiek majątku i totalnym olewaniem przez niego spłaty tych zadłużeń? on twierdzi, że się przeterminują i umorzą, a mi już brakuje sił....
 
agniecha_szub napisał:
skądś różni komornicy i firmy windykacyjne wytrzasnęły mój numer telefonu i dzwonią i szukają go.
komornika bym w to nie mieszał, oni nie dzwonią (a bynajmniej się z tym nie zetknąłem)
agniecha_szub napisał:
zgłaszam to ciągle, że mąż jest wymeldowany, wysyłam potwierdzenie wymeldowania, które mi dał mąż i proszę o nieprzysyłanie przesyłek na ten adres. jednak.... jak grochem o ścianę.
przyzwyczaj się po prostu, innego wyjścia nie masz
agniecha_szub napisał:
pytanie: jaka jest szansa, że te długi się przeterminują albo zostaną umorzone w związku z brakiem pracy, brakiem jakiegokolwiek majątku i totalnym olewaniem przez niego spłaty tych zadłużeń? on twierdzi, że się przeterminują i umorzą, a mi już brakuje sił....
tam gdzie jest już komornik po sądowym nakazie zapłaty to się nie przedawnią. chyba że wierzyciel będzie totalny jełop i przegapi 10-letni termin po komorniku.
sprawy z BTE i komornikiem to trochę łatwiejsza sprawa (3 lata), a już sprawy na etapie dopiero pisania i dzwonienia - szansa spora. niemniej jednak wszystko zależy tylko i wyłącznie od wierzyciela, czy będzie frajer i przegapi termin czy nie. ew. czy firma windykacyjna która to kupi, odpowiednio udokumentuje powództwo czy nie.
natomiast umorzenie postepowania komorniczego nie oznacza umorzenia długu. za jakis czas egzekucję można ponowić, a wówczas licznik przedawnienia się resetuje.
kwestia bezstresowego życia z takimi długami to już osobna piłka. da się żyć na wysokim poziomie, tylko trzeba wiedzieć jak. cwaniak da rade, głupi cwaniak w końcu wpadnie jak sliwka w kompot i cieniutko zakwiczy, kończąc z butelką dykty w miejskim kanale
 
Powrót
Góra