Długi po śmierci mamy !

  • Autor wątku Autor wątku Demon44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Demon44

Demon44

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
4
Mam pytanie, jakiś rok temu otrzymałem darowiznę od swojej mamy, działkę rolną, w grudniu moja mama zmarła, dowiedziałem się w tej chwili że miała długi na łączną wartość 8 tys zł w dwóch bankach, nie pozostawiła po sobie żadnego majątku, czy banki w tej chwili wezwą mnie do spłacenia tych długów? czy jeżeli nie było żadnego pozostawionego majątku, muszę odrzucić spadek ? co mam zrobić ?
 
Można odrzucić spadek. Ale banki mogą zastosować skargę pauliańską i próbować dochodzić zaspokojenia roszczenia z darowanej Panu nieruchomości. Ponieważ nie ma Pan statusu spadkobiercy, bank może nie informować o szczegółach umowy kredytowej. Radzę poszukać w dokumentach Mamy umów kredytowych. Nie wykluczone, że kredyty były ubezpieczone.
 
hm czyli darowana działka jest dana w spadku bo nie rozumiem ?
jeśli przyjmuje spadek przyjmuje też długi tak, a jeżeli nie ma spadku, nie ma niczego co mógłbym dostać po śmierci mamy, nie ma też długów ?
 
Podobną darowiznę można uznać za nieważną, bo poczynioną z pokrzywdzeniem wierzycieli. A długi się tak samo przyjmuje w spadku, jak majątek.
 
Dziękuje za odpowiedź ! ( czyli teraz najlepiej było by skonsultować się z bankami i spłacić zadłużenie ) nim dług zostanie sprzedany wyndykatorom?
 
Jeżeli nie uda się pokryć zadłużenia (nadmieniam, że odsetek karnych banki nie mają prawa na razie naliczać, ponieważ jeżeli powiadomił je Pan o śmierci kredytobiorcy i złożeniu wniosku o nabycie spadku, nie ma ku temu podstaw) z ubezpieczenia kredytów, a doczekać 3-letniego okresu przedawnienia też się nie da (obecnie wszystkie instytucje zaczęły "uruchamiać" zaległości w postaci długów klientów), najlepiej będzie spłacić dług.
 
nie powiadomiłem banków natomiast powiadomiłem komornika sadowego, on doradził mi bym siedział cicho
 
Jeśli matka dokonała darowizny zanim te wszystkie kredyty pozaciągała, to skarga pauliańska ma słabe podstawy.
Jeśli te 8 tys. to całe zadłużenie matki, to może lepiej spłacić (i mieć czyste sumienie), ale jeśli mogą jakieś następne kwoty powychodzić, to lepiej albo spadek odrzucić, albo przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.
 
Odrzucenie bez w miarę pełnej informacji o rzeczywistym stanie finansowym spadkodawcy - tego bym nie radziła jednak. Owszem, jak w dym można z dobrodziejstwem inwentarza, ale sporządzenie inwentarza kosztuje.
Co zaś do komornika - jeżeli jest to ktoś znajomy, owszem, można radzic się. A tak to nie ma co - droga do sądu dość daleka. Ja bym dobrze poszukała egzemplarza umów bankowych - to jest najwazniejsze! Bedzie wiadomo, jak sprawy stoją.
 
Powrót
Góra