Dłużnik, nakaz, umorzenie przez komornika i co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku xandercage
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xandercage

Użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
108
Witam,

mam spory (przynajmniej dla mnie) problem.

Otóż w połowie 2012 r. nawiązałem współpracę z klientem - wykonawcą.
Prowadzę małą hurtownię ogólnobudowlaną.
Gość brał towar - płacił albo gotówką albo przelewem - miał 2 tyg termin.

W pewnym momencie płacić przestał i zostawił mnie z problemem na prawie 40 tys.
Po miesiącu wysyłania wezwań i telefonów sprawę oddałem w ręce firmy windykacyjnej (to mój największy błąd). Firma podjęła standardowe procedury i zdobyła nakaz zapłaty. Potem komornik i bardzo szybkie umorzenie (sprawę wkrótce zbada prokurator). No i zostałem sam z długiem. Wynająłem prawnika z polecenia, który złożył w moim imieniu donos do prokuratury na klienta w.s. oszustwa (chyba art. 286 KK). W trakcie śledztwa okazało się, że nie tylko ja jestem poszkodowany. Sprawa trafiła do sądu, sąd wydał wyrok, dla mnie żadnej korzyści, bo mam już nakaz zapłaty, skorzystali poszkodowani bez nakazów. Sprawa jak widać beznadziejna, czy mogę jeszcze coś w tym temacie zrobić?

Coraz częściej myślę o sprzedaży tego długu choćby za część wartości, ale sam nie wiem.
 
Umiejętnie przerywaj bieg przedawnienia, może mu się polepszy za 10-15lat. Szukaj majątku, od FW dostaniesz grosze, jeżeli będą chętni to za kilka procent
 
@korf

No właśnie, jak to jest z przedawnieniem? Czy jeśli w 9 roku przerwę czas "braku aktywności" to znów od tego okresu jest liczone 10 lat?
 
xandercage napisał:
sąd wydał wyrok
A wyroku co sąd karny orzekł? Jeśli np. karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem oraz obowiązek naprawienia szkody w postaci spłaty, to dłużnik będzie zainteresowany spłatą z obawy przed zarządzeniem wykonania warunkowo zawieszonej kary.
 
@Robilee

Sąd orzekł "zawiasy" pod warunkiem spłaty zobowiązań, ale tylko wobec pozostałych poszkodowanych, tych, którzy nie mieli nakazu zapłaty. Mam wrażenie, że prawnik mnie lekko "wydy...ał" bo musiał wiedzieć, że tak potoczy się sprawa ...
 
@Robilee

Wiem, ale inaczej chyba tego nie dało rady zrobić ... :/
 
Robilee napisał:
Fakt, dałeś d... w postępowaniu karnym.
wystarczy by dogadał się z jednym z tych pozostałych i we dwójkę zachęcili kolesia do spłaty
 
marian.pazdzioch napisał:
wystarczy by dogadał się z jednym z tych pozostałych i we dwójkę zachęcili kolesia do spłaty
Dłużnik zapłaci temu "jednemu z nich" a nasz pytający zostanie na lodzie pomimo dogadania się.
 
Dokładnie, teraz nie ma się z kim dogadać, bo każdy jest w lepszej sytuacji niż ja. Jedyny plus tej sprawy jest taki, że dług jest lepszy niż lokata, o ile kiedyś "dojadę" tego gościa.
 
Robilee napisał:
Dłużnik zapłaci temu "jednemu z nich" a nasz pytający zostanie na lodzie pomimo dogadania się.
zawsze zostaje wówczas paragraf o faworyzowaniu wierzycieli... chociaż jedna sprawa w tę czy we w tę do dłuznikowi wiekszej róznicy nie zrobi...
 
Powrót
Góra