Dłużnik za granicą

  • Autor wątku Autor wątku Sethon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Widać będę musiał iść z tą sprawą do sądu. Trzy tygodnie temu oddała malutką sumkę ledwo gorsze tego co mi wisi. Dziś miał być kolejny przelew tak mnie zapewniała. Teraz napisała krótkiego esa że "odbiór osobisty w NL". Rozumiem że już nie ma zamiaru oddać kasy dobrowolnie .
 
A mam inne pytanko. Moja była dziewczyna wkrótce wraca do Polski. Do Holandii pewnie już nie wróci. Czy jeżeli zamknie tam konto w banku holenderskim to mi to jakoś utrudni później w udowodnieniu że przelewałem na jej konto pieniądze? Tak samo się tyczy nr. telefonu holenderskiego. W tej chwili wie że pójdę do sądu i zaczęła wysyłać w smsach różne obelgi i pogróżki licząc na to że jak później kartę sim wyrzuci to jej to ujdzie na sucho.
 
Telefon był na kartę zapewne - jest to jakiś dowód, ale ja bym go nie przeceniał. Albo inaczej: kwestia jej przebiegłości i intelektu. Swoimi wyjasnieniami może się zarówno ładnie wkopać, jak i ciebie pogonić. Nie będę tu pisał co ma mówić aby cię pogrążyc, bo taka wiedza tobie nijak nie pomoże, a może zaszkodzić jakby przypadkiem tu trafiła.
Konto anonimowe chyba nie było, więc to jakiś mocniejszy dowód.
 
Numer telefonu holenderskiego był używany do kontaktu agencji pracy do powiadomienia mojej ex-dziewczyny czy jutro pracuje czy nie. Dlatego w Holandii nie bardzo się opłaca zmiany nr. telefonu bo jak składa się podania o pracę w innych agencjach to wszędzie jest numer ten sam. Żeby potwierdzić ze to jej numer tel. myslę żeby uderzyć do tej agencji gdzie pracowała żeby potwierdzić że to jej numer. Ps. Ta agencja ma swoje biura na terenie polski. Jakich argumentów użyć żeby oni potwierdzili że ten numer należał do danej osoby ?
 
Powrót
Góra