Do kogo należy moje życie ?

  • Autor wątku Autor wątku pustelnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dearon napisał:
Proszę o nie wyjeżdżanie z argumentem 'prawa natury' jest to w dzisiejszym społeczeństwie niepoważne, bo wtedy zgodnie z tym prawem powinniśmy zacząć od rozwiązania i zabronienia wszystkich mniejszości sexualny, potem zabronić stosować zabezpieczeń a na końcu nakazać jeść wszystkim surowe mięso i spać na drzewach (rzecz jasna po drodze zlikwidować należy sądy, policjantów, prawników, władze i Państwa jako takie)

a co mnie obchodzi spoleczenstwo....ja mam swoj rozum. a tio co piszesz ty nie jest takie proste. ale nie bede tego korygowal bo sam kiedys do tego dojdziesz...

a priori napisał:
Cytat:proponuje w takim razie isc do psychiatry lub ksiedza

a skoro chcesz tutaj filozfowac to ci napisze _ sensem zycia jest zycie i to prawa natury decyduja kto umiera.

A co jeśli ktoś śmiałby mieć inne poglądy niż Ty?

Jako "specjalista" od - jak to ująłeś - "fizozofii" powinieneś wiedzieć choć tyle, że rozmaitych nurtów jest mnóstwo i to co wygłaszasz, to może być najwyżej Twoje zdanie, a nie żadna prawda objawiona...

przeciez chyba to zrozumiale ze to moje zdanie....tudziez prawda objawiona:)a inne zdanie jest zle , bo sa kochany rzeczy uniwersalne a ja je potrafie rozpoznac
 
maxika napisał:
EUTANAZJA o to Tobie chodzi?
Raczej nie chodzi o eutanazję. To cos innego. Chodzi o prawo do przerwania własnego życia ; czy jest czy nie.

Pytanie zadane przez załozyciela wątku wcale nie jest takie bezsensowne. Ustawa O Wykonywaniu Zawodu Lekarza jasno określa, ze lekarz może podjąć leczenie tylko w przypadku zgody pacjenta ( z pewnymi wyjątkami od tej zasady ).
Teraz taki casus: gość popełnia samobójstwo a przed próbą samobójczą pozostawia obok własnoręcznie napisą kartkę, że nie zgadza się na jakiekolwiek próby leczenia ( oczywiscie problem udanej próby samobójczej pomijamy w rozważaniach).
Co ma zrobić lekarz wezwany do delikwenta ?
Jeśli uratuje niedoszłego samobójcę czy naraża się na mozliwośc utraty wykonywania zawodu ze względu na naruszenie ustawy j.w. ?
Czy odratowanie można usprwiedliwć tym, że sąd musi ustalić, czy kartka rzeczywiście była napisana przez niedoszłego samobójcę ( samobójcę in spe ) ?
 
Ostatnia edycja:
xdcc napisał:
Co ma zrobić lekarz wezwany do delikwenta ?
Jeśli uratuje niedoszłego samobójcę czy naraża się na mozliwośc utraty wykonywania zawodu ze względu na naruszenie ustawy j.w. ?

Ratować życie ma. Życie jest wartością nadrzędną. Twój przykład jest delikatnie mówiąc ... dziwny. Najpierw pozwolimy mu umrzeć a później sprawdzimy, czy to aby denat napisał tą kartkę? Albo sprawdzimy, czy nie był ubezwłasnowolniony? Albo czy nie pisał tej kartki w warunkach niepoczytalności?
 
Mam dziwne wrażenie Bloody że to chyba nie ja upraszczam skomplikowane rzeczy, zacznij może od podstaw filozofii Sokratesa, Arystotelesa, później poczytaj Kanta - wszyscy oni dobro społeczeństwa stawiali bardzo wysoko, dużo wyżej od celów osobistych ... później w oparciu o tą elementarną wiedzę odnieś się do swojej frazy "a co mnie obchodzi społeczeństwo...." - zastanów się co byłbyś w stanie zrobić jako jednostka :?: uważasz się na kogoś mądrzejszego od tych filozofów - OK proszę o podanie linku z twoimi traktatami filozoficznymi ... no chyba że nie potrafisz swojego zdania poprzeć argumentami ...

Nadto skoro odwołujesz się do 'praw natury' to wiec że z jej punktu liczy się przetrwanie GATUNKU a nie pojedyńczego osobnika winieneś więc dbać zgodnie z naturą o dobro ogółu ludzkości

Co do powoływania się na prawo natury - to jest to sprawa prosta:
- wybieraj wolisz żyć 68 lat i narzekać na spliny, smog i zepsucie społeczne czy umierać w wieku 28 lat w dziczy wśród czystego powietrza i krystalicznie czystej wody
piszesz że natura decyduje kto umiera w normalnym doborze naturalnym robi to przez eliminacje osobników przez raka i różne choroby a nawet zwykłą grypę czy zapalenia skórne - oczywiście ty tego przestrzegasz i nie bierzesz nigdy żadnych leków i oczywiście nie chodzisz do doktora tylko pozwalasz działać naturze, oczywiście kąpiesz się tylko wtedy kiedy musisz przeprawiać się przez rzekę i nie używasz papieru toaletowego - Tylko dlaczego do jasnej (za przeproszeniem moda) cholery używasz komputera to jakoś nie pasuje mi do 'praw natury' chyba że tunelowanie cząstek i przepływ prądu przez półprzewodniki to taka manifestacja natury jak np. burza ... super nie ma to jak wybiórcze stosowanie reguł ...

Twoim zdaniem sprawa jest bardziej skomplikowana kto więc usta co jest 'wynalazkiem szatana' a co jest 'aja' - Ty :?: no dobra daj tego linka do swoich rozpraw filozoficznych - Sokrates mówi "wiem że nic nie wiem" ale ty widzę kreujesz się na kogoś dużo lepszego ... no to czekam na te linki

Oczywiście czekam na kontr-argumenty
 
Janusz M. napisał:
Ciekawe stwierdzenie. Ciekawe więc czegóż to szukasz na forum? Czyżby rozumku?

chcialem dowiedziec sie co ztym awizo - jak to jest z sadu na sprawe wezwanie i sie nie zjawie to co do aresztu trafie??w zasadzie po to tu zagladam......

dearon napisał:
[...]zacznij może od podstaw filozofii Sokratesa, Arystotelesa, później poczytaj Kanta [...]zastanów się co byłbyś w stanie zrobić jako jednostka uważasz się na kogoś mądrzejszego od tych filozofów[...]

ja nie czytam bredni synow spadkobiercow upadlych pradawnych cywilizacj, jestem na o wiele wyzszym poziomie niz oni....
a co do drugiej Twojej mysli - uwierz mi - poradzil bym sobie... i byc moze nawet bylbym szczesliwszy poniewaz spoleczenstwa obecnie maja niski poziom szczesliwosci ze wzgledu na manipulacje i zlo, ktorego zadne prawo nie unomuje - poniewaz zawsze liczy sie ludzka wola.
 
Proponuję żebyście zakończyli spór na forum i przenieśli go na GG.
 
Janusz daj żyć zaczyna robić się Ciekawie, a to przecież hydepark prawda - jeśli nie chce Ci się czytać - uwierz na słowo nie posługujemy się szyfrem w celu zamachu terrorystycznego - dla pewności możesz czytać co drugą literkę;)
 
Do Bloody
Czy Grecją cywilizację można nazwać upadłą - z żadnej innej nie korzystamy aktualnie w takim stopniu jak z niej, poczynając od systemu politycznego, teatru, a nawet konstrukcji językowych, uważasz się od nich wszystkich mądrzejszych mimo że 'nie czytasz tych bredni' ... język Polski w tym momencie wysiada bo nie wie jak nazwać taki stopień ignorancji

Co do oddzielenia od Cywilizacji - nie wątpię żebyś sobie poradził, tylko pytanie dlaczego tego nie zrobisz:?: w Amazonii i w częściach pustynnych Australii/ Afryki znajdziesz mnóstwo przestrzeni w których nikt Ciebie nie będzie niepokoić poza przyrodą (no i może czasami plemionami o rytualnych skłonnościach homoseksualnych tudzież małp - ale skoro natura tak zaplanowała to pewnie będziesz z tego zadowolony)

Jeśli chodzi o mnie to jestem za postępem, godzę się (a raczej traktuje jako zło konieczne) ze spalinami, upadkiem obyczajów i programami Majewskiego - mimo to sądzę że nauka daje mi więcej niż zabiera, jestem więc w zgodzie z swoją ideologią pisząc ten post ...
natomiast co ty tu robisz :?: Dlaczego wybrałeś brudny i śmierdzący świat człowiek-modernisty z upadkiem moralnym zamiast czystych lasów Amazonii i pustyń Australii :?: jeśli nie masz pieniędzy to weź kredyt i wyjedź z śmierdzącego świata w czyste ostępy- skoro nie cierpisz cywilizacji to chyba nie będziesz do niej wracał ...
Przypominasz mi się anarchistę których po wpiciu 3 piwa uświadomił sobie że płacąc za piwo 'podtrzymuje system' ale pił dalej ...

PS. Ciągle czekam na te linki
 
mialem na mysli wczesniejsze upadle cywilizacje, ale Grecje rowniez mozna nazwac za upadla - a z4e korzystamy z jej dobr to nawet wiem czyja to zasluga, chociaz to tez tak nie do konca bo Arystoteles okreslil obecny system jako najgorszy wariant demokracji- gdzie odpowiedzialnosc sie rozplywa a tak naprawde mamy do czynienia prawie z kukielkami. Wspolczesna demokracja to system dla ludzi glupich ktorym wmawia sie ze sa madrymi.

Co do wyjazdu nie myslalem o tym specjalnie, prawdopodobnie boje sie wlasnie tych plemion homoseksuualnych. A kredytu to kochany nie dostane. I ja nie wybralem - ja sie tutaj urodzilem wiec nie odwracaj kota ogonem zeby mnie przegadac, koniec glupiego tematu stary...

+acha i anarchia jest zla bo zawsze sie znajdzie jakis glupi h**.
 
blooody napisał:
proponuje w takim razie isc do psychiatry lub ksiedza

a skoro chcesz tutaj filozfowac to ci napisze _ sensem zycia jest zycie i to prawa natury decyduja kto umiera.
+ i generalizujac to mozna dojść do wniosku ze zycie nalezy do ciebie - ale i rowniez do ludzkosci. tak wiec to nietylko twoja brozka ty egoisto

Widzisz Blooody - nie tylko przy pisaniu ale i czytaniu literki Ci uciekają = czytaj uważniej = ja NIE CHCĘ filozofować więc nie wysyłaj mnie do księdza, a psychiatra ma się tak do filozofii jak Ty do prawa = 1/10 :razz:
 
forg napisał:
Po pierwsze funkcjonariuszy.
Po drugie: państwo pozbawia Cię wolności i staje się za Ciebie odpowiedzialne. Od zapewnienia Ci papieru toaletowego, poprzez nakarmienie, ubranie, leczenie aż do oddania Cię społeczeństwu. W stanie takim samym lub lepszym. A z całą pewnością żywym.

I jak Cię odda, to wtedy możesz choćby przed bramą więzienia odciąć sobie głowę. Plastikowym nożem spod celi.

Dzięki, ale = primo na "funkcjusza" trzeba sobie zasłużyć, zatem kolokwialnie są to Klawisze (vide z dużej litery tu i wcześniej) tak jak Ludzie i Frajerzy, itd itd... Natomiast co do sedna Twojej wypowiedzi - pańśtwo pozbawia mnie wolności i to jest karą, ma mi zapewnić ochronę przed "złymi" kolegami z celi, ale czy władza państwa - czytaj kara pozbawienia wolności - sięga aż do odebrania mi prawa o samounicestwieniu się ? Dlaczego ? Przecież chętnie napiszę o tym oswiadczenie i dodam, że wówczas państwo = podatnicy zaoszczędzą [...] zł rocznie [tajne] - pozdrawiam
 
dearon napisał:
Proszę o nie wyjeżdżanie z argumentem 'prawa natury' jest to w dzisiejszym społeczeństwie niepoważne, bo wtedy zgodnie z tym prawem powinniśmy zacząć od rozwiązania i zabronienia wszystkich mniejszości sexualny, potem zabronić stosować zabezpieczeń a na końcu nakazać jeść wszystkim surowe mięso i spać na drzewach (rzecz jasna po drodze zlikwidować należy sądy, policjantów, prawników, władze i Państwa jako takie)


:ok::brawo::brawo::brawo: - dzięki - popieram
 
blooody napisał:
a co mnie obchodzi spoleczenstwo....ja mam swoj rozum. a tio co piszesz ty nie jest takie proste. ale nie bede tego korygowal bo sam kiedys do tego dojdziesz...



przeciez chyba to zrozumiale ze to moje zdanie....tudziez prawda objawiona:)a inne zdanie jest zle , bo sa kochany rzeczy uniwersalne a ja je potrafie rozpoznac

a feee = zgodnie ze ST udzielam Ci braterskiego upomnienia : grzeszysz pychą
:D
 
xdcc napisał:
Raczej nie chodzi o eutanazję. To cos innego. Chodzi o prawo do przerwania własnego życia ; czy jest czy nie.

Pytanie zadane przez załozyciela wątku wcale nie jest takie bezsensowne. Ustawa O Wykonywaniu Zawodu Lekarza jasno określa, ze lekarz może podjąć leczenie tylko w przypadku zgody pacjenta ( z pewnymi wyjątkami od tej zasady ).
Teraz taki casus: gość popełnia samobójstwo a przed próbą samobójczą pozostawia obok własnoręcznie napisą kartkę, że nie zgadza się na jakiekolwiek próby leczenia ( oczywiscie problem udanej próby samobójczej pomijamy w rozważaniach).
Co ma zrobić lekarz wezwany do delikwenta ?
Jeśli uratuje niedoszłego samobójcę czy naraża się na mozliwośc utraty wykonywania zawodu ze względu na naruszenie ustawy j.w. ?
Czy odratowanie można usprwiedliwć tym, że sąd musi ustalić, czy kartka rzeczywiście była napisana przez niedoszłego samobójcę ( samobójcę in spe ) ?


:brawo::brawo::brawo:

I oto właśnie chodzi - o prawo do czynu... Nad kwestią poruszoną przez Ciebie rozmawiałem z kilkoma lekarzami i co ciekawe "w kupie" gościł Hipokrates, ale w indywidualnych rozmowach padało stwierdzenie, że najgorszym co można komuś w życiu (sic!) zrobic to odratować samobójcę, który jak wiadomo będzie próbował ponownie (ok 80%). Wątek lekarkiej etyki pozostawiam na "inne forum" ale dzięki za zwrócenie uwagi. Natomiast wracamy do problemu - kto i dlaczego śmie decydować za mnie o moim zyciu ;) - pozdrawiam z szacunkiem
 
Powrót
Góra