Do narzeczonej.

  • Autor wątku Autor wątku Fokusmok123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Fokusmok123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
7
Witam.
Mam taką sytuację: Chcę przywieść narzeczoną do siebie do domu żeby siedzieć sobie razem, ale mieszka ona 150 km ( dwa inne województwa) od mojego miejsca zamieszkania no i nie ma możliwości przyjechać sama tylko muszę jechać po nią ja. Czy jeśli jadę do punktu A biorę ją i wracam to jest to wykroczenie czy nie ? Nie mam kwarantanny, narzeczona nie pracuje obecnie i nie wychodzi z domu. Ja poruszam się tylko do pracy.
 
Odpowiedziałeś sobie już w pierwszym zdaniu. Tak, najprawdopodobniej zostałaby taka sytuacja uznana za złamanie obecnych zakazów przemieszczania się.
 
A czy przebywanie z osobami najbliższymi to nie jest jedna z potrzeb niezbędnych?
Przepraszam jeśli pytanie jest idiotyczne lub coś w tym stylu ale chcę być pewny niż nadziać się na jakiś mandat czy coś w tym stylu.

Na internecie znalazłem coś takiego, wypowiada się rzecznik policji na ten temat jednak czy policja będzie respektowała coś takiego? ***mod***




Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Narzeczona to nie rodzina. Skoro mieszkacie oddzielnie to w tej chwili obowiązuje ZAKAZ poruszania się po terytorium RP.
Tak przy okazji - w jaki sposób udowodnisz narzeczeństwo??
 
Narzeczeństwa nie udowodnię ale bardziej chodziło mi o fakt tego ze nie powoduje zadnego zagrożenia, jadę w określonym celu od punktu A do B a poźniej powrót. A czy policja odrazu wlepia mandat czy bedzie mi kazała zawrócić ?
 
Fokusmok123 napisał:
Narzeczeństwa nie udowodnię ale bardziej chodziło mi o fakt tego ze nie powoduje zadnego zagrożenia, jadę w określonym celu od punktu A do B a poźniej powrót.

Smutne jest to jak naród nie rozumie idei pozostania w domu. Pozostanie w domu to minimalizowanie ryzyka. Wszelkiego. Przykłady. Jedziesz i psuje ci się auto. Wołasz holownik. Kierujący jest zakażony. Zaraża Ciebie.
Jedziesz i masz wypadek. Wszystkie najbliższe karetki właśnie zbierają zakażonych z dusznościami i czekasz na karetkę 3 razy dłużej. Pomoc przychodzi za późno. Dalej wymieniać?
Twoje wyjście z domu już stanowi zagrożenie. Mają wychodzić naprawdę tylko te osoby, które muszą to zrobić - by nie umrzeć (czyli muszą kupić jedzenie), by państwo nie padło na twarz (służby) i tak dalej. Wyjście po narzeczoną jest fanaberią.
 
Każdy zazwyczaj jedzie z punktu A do punktu B i uważa, że nie powoduje żadnego zagrożenia. Podobnie twierdzą osoby jadące rowerem do mięsnego z Mokotowa na Tarchomin przez Bemowo...

Nie jesteście we wspólnym pożyciu, bo nie prowadzicie wspólnego gospodarstwa domowego. Nie będzie tu raczej mowy o osobie najbliższej. Czy nałoży mandat? Jest to indywidualna decyzja każdego funkcjonariusza. Pamiętaj, że w takim przypadku nie jest to tylko mandat (do 500 zł), ale często także informacja do sanepidu, który może nałożyć karę administracyjną od 5 do 30 tys. zł.
 
Okej, dziękuję bardzo za informację. Przemówił mi Pan do rozsądku. A jeszcze drugie pytanie bo teraz troszkę się zmieszałem. Dostałem kurierem paczkę z filtrami do maseczek, czy mogę je dostarczyć do Ciotki do której mam 40 km czy raczej też muszę zamawiać kuriera który te paczki przekaże ? Czy jeśli policja zatrzyma mnie podczas jazdy z tym filtrem dostanę mandat ? Co jeśli zatrzymają mnie podczas powrotu ? Jak to się ma do tego wszystkiego?
 
Powrót
Góra