C
czupakabra
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 20
Witam
Mam następujący problem. Postawiono mi zarzut z 270kk paragraf 1. Ponieważ nie stać mnie na adwokata i zależało mi na czasie więc zdecydowałem się na dobrowolne poddanie karze czyli 2 m-ce ograniczenia wolności w zawieszeniu na rok oraz 300zł grzywny. Absolutnie żadnego łapówkarskiego podłoża ten czyn nie miał, chodziło tylko i wyłącznie o poprawienie statystyki dla pracodawcy. W zasadzie to mój przełożony wrobił mnie w to, żeby móc zabłysnąć przed swoimi przełożonymi. Oczywiście pełna skrucha jest z mojej strony, ale z drugie strony tak do końca nie czuję się winny, no bo niby dlaczego ja mam ponosić odpowiedzialność za czyjeś chore ambicje ??? Fakt, że pod pistoletem mnie nikt nie trzymał kiedy to robiłem, ale jest cała masa innych okoliczności, których tu nie będę teraz przytaczał, a które świadczą o tym, że mój szef wykorzystując swoją formalną przewagę nade mną zmusił mnie psychicznie do tego. Oczywiście dodam, że nigdy nie byłem karany itd. I tutaj rodzi się moje pytanie - podobno mogę jako strona, w sądzie podczas ogłaszania kary poprosić o głos i przedstawiając swoje argumenty poprosić o uniewinnienie. Czy to prawda ??? Jakie mam szanse ???
Mam następujący problem. Postawiono mi zarzut z 270kk paragraf 1. Ponieważ nie stać mnie na adwokata i zależało mi na czasie więc zdecydowałem się na dobrowolne poddanie karze czyli 2 m-ce ograniczenia wolności w zawieszeniu na rok oraz 300zł grzywny. Absolutnie żadnego łapówkarskiego podłoża ten czyn nie miał, chodziło tylko i wyłącznie o poprawienie statystyki dla pracodawcy. W zasadzie to mój przełożony wrobił mnie w to, żeby móc zabłysnąć przed swoimi przełożonymi. Oczywiście pełna skrucha jest z mojej strony, ale z drugie strony tak do końca nie czuję się winny, no bo niby dlaczego ja mam ponosić odpowiedzialność za czyjeś chore ambicje ??? Fakt, że pod pistoletem mnie nikt nie trzymał kiedy to robiłem, ale jest cała masa innych okoliczności, których tu nie będę teraz przytaczał, a które świadczą o tym, że mój szef wykorzystując swoją formalną przewagę nade mną zmusił mnie psychicznie do tego. Oczywiście dodam, że nigdy nie byłem karany itd. I tutaj rodzi się moje pytanie - podobno mogę jako strona, w sądzie podczas ogłaszania kary poprosić o głos i przedstawiając swoje argumenty poprosić o uniewinnienie. Czy to prawda ??? Jakie mam szanse ???