Q
qwsazx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry.
Jeśli wybrałem zły dział na moje pytanie, to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie tematu we właściwe miejsce.
Sprawa ma się następująco:
- Prowadzę JDG.
- Od lutego do teraz jestem na L4 z powodu wypadku. Jeszcze trochę posiedzę. Mam ciągłość zwolnień, co oznacza, że od lutego przez cały marzec nie było ani jednego dnia przerwy.
- Wiem doskonale, że w trakcie L4 nie wolno mi pracować, ani wystawiać faktur. Logiczne i zrozumiałe.
Problem jest jednak taki, że właśnie się zorientowałem, że w marcu otrzymałem dochód. Nie pracowałem, jest to coś, co mogę (pewnie niefachowo) nazwać dochodem pasywnym. Celem wyjaśnienia, jest to coś podobnego np. do reklamy na stronie internetowej i programu Google Adsense - czyli ludzie odwiedzają stronę, klikają w reklamy, kliknięcia przeliczane są na pieniądze i po przekroczeniu określonego progu automatycznie są wypłacane. U mnie wygląda to podobnie, wystawiłem coś do sprzedaży dawno temu za pośrednictwem jednego takiego serwisu internetowego i raz na jakiś czas pieniądze z tej sprzedaży dostaję. Nie mam wpływu na to, kiedy pojawi się przelew, dzieje się to automatycznie.
To właśnie zaszło w moim przypadku - przekroczyłem próg i dostałem za to należne pieniądze. Sama firma wysyłająca pieniądze to nie Google, raczej mało znana.
Przechodząc do problemu - co powinienem w takim przypadku zrobić?
Teoretycznie rzecz biorąc faktury wystawić nie mogę, bo byłem na L4 przez cały miesiąc. Wiem, że ZUS ma możliwość kontrolowania takich przypadków, więc wystawiając fakturę i licząc na to, że jakoś to będzie, sporo ryzykuję.
Z drugiej strony MUSZĘ przecież wykazać przychód wobec Urzędu Skarbowego. Chciałbym zrobić to w pełni legalnie, bez kombinowania z kreatywną księgowością (mam trochę z moim lokalnym US na pieńku z racji dawnych zaszłości).
Próbowałem znaleźć rozwiązanie na różnych stronach internetowych, ale do niczego sensownego nie doszedłem.
Chciałbym więc prosić o radę lepszych ode mnie - co mogę w takim momencie zrobić tak, żeby być czystym od strony skarbówki i jednocześnie nie podłożyć się w ZUSie? Da się to załatwić na przykład wysyłając do ZUS oficjalne pismo z wyjaśnieniami, czy coś?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki,
Andrzej.
Jeśli wybrałem zły dział na moje pytanie, to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie tematu we właściwe miejsce.
Sprawa ma się następująco:
- Prowadzę JDG.
- Od lutego do teraz jestem na L4 z powodu wypadku. Jeszcze trochę posiedzę. Mam ciągłość zwolnień, co oznacza, że od lutego przez cały marzec nie było ani jednego dnia przerwy.
- Wiem doskonale, że w trakcie L4 nie wolno mi pracować, ani wystawiać faktur. Logiczne i zrozumiałe.
Problem jest jednak taki, że właśnie się zorientowałem, że w marcu otrzymałem dochód. Nie pracowałem, jest to coś, co mogę (pewnie niefachowo) nazwać dochodem pasywnym. Celem wyjaśnienia, jest to coś podobnego np. do reklamy na stronie internetowej i programu Google Adsense - czyli ludzie odwiedzają stronę, klikają w reklamy, kliknięcia przeliczane są na pieniądze i po przekroczeniu określonego progu automatycznie są wypłacane. U mnie wygląda to podobnie, wystawiłem coś do sprzedaży dawno temu za pośrednictwem jednego takiego serwisu internetowego i raz na jakiś czas pieniądze z tej sprzedaży dostaję. Nie mam wpływu na to, kiedy pojawi się przelew, dzieje się to automatycznie.
To właśnie zaszło w moim przypadku - przekroczyłem próg i dostałem za to należne pieniądze. Sama firma wysyłająca pieniądze to nie Google, raczej mało znana.
Przechodząc do problemu - co powinienem w takim przypadku zrobić?
Teoretycznie rzecz biorąc faktury wystawić nie mogę, bo byłem na L4 przez cały miesiąc. Wiem, że ZUS ma możliwość kontrolowania takich przypadków, więc wystawiając fakturę i licząc na to, że jakoś to będzie, sporo ryzykuję.
Z drugiej strony MUSZĘ przecież wykazać przychód wobec Urzędu Skarbowego. Chciałbym zrobić to w pełni legalnie, bez kombinowania z kreatywną księgowością (mam trochę z moim lokalnym US na pieńku z racji dawnych zaszłości).
Próbowałem znaleźć rozwiązanie na różnych stronach internetowych, ale do niczego sensownego nie doszedłem.
Chciałbym więc prosić o radę lepszych ode mnie - co mogę w takim momencie zrobić tak, żeby być czystym od strony skarbówki i jednocześnie nie podłożyć się w ZUSie? Da się to załatwić na przykład wysyłając do ZUS oficjalne pismo z wyjaśnieniami, czy coś?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki,
Andrzej.