K
Kierba
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 27
Mam problem z firmą InterRisk ubezpieczałem tam samochód - polisa OC.
Polisa obowiązywała od lutego 2012 roku do lutego 2013 roku. Łączna kwota polisy wynosiła 797zł i rozbita była na dwie raty - pierwsza 399zł płacona w momencie podpisania w biurze u agenta a druga opłacona w kwocie 398zł również u agenta. Posiadam zarówno oryginał polisy jak i kwestionariusz potwierdzający drugą wpłatę.
W czerwcu 2014 roku przychodzi na mój adres pismo z Zawiadomieniem o rozpoczęciu windykacji przed sądowej od firmy DialTone w którym napisane jest że jestem zadłużony wobec InterRisk na kwotę 310zł plus 70zł odsetki z tytułu nieopłaconej składki ubezpieczenia wynikającej z tejże właśnie polisy na którą mam potwierdzenia opłacenia obu składek.
Nie było mnie w kraju, przyszło drugie Ostateczne wezwanie do zapłaty w którym zaczynają straszyć sądem i całą resztą. Dzwonię tam i mówię że mam potwierdzenia opłacenia składek, wysyłam na email Dialtone dokumenty. Zero kontaktu, na email, listownie czy na mój numer tel., za to nękanie sms'ami mojego ojca z którego numeru do nich dzwoniłem.
Dzisiaj kontakt telefoniczny na numer mojego ojca - ja odbieram, rozmawiam z Panią, pani nie doinformowana za bardzo, muszę tłumaczyć - jedyne co robiła to straszyła mnie sądem i wpisami do list papieskich itd.
Po czym informacja że mam sobie sam wyjaśniać z InterRisk i ona mi daje czas do 20:00 (tel. o 15:00) jak nie wyjaśnię do tej godziny i nie oddzwonię to mnie czekają kary boskie.
---------------------------------------------------------------------------
Reasumując - mam dokumenty potwierdzające wpłaty na całą kwotę widniejącą na polisie,- pierwszy kontakt firmy po okresie ponad roku. Wcześniej nie przychodziły żadne pisma od InterRisk ani od FW.
Docelowo zadłużenie podobno jest wywołane innymi zniżkami jakie mi wtedy przysługiwały i doliczono mi kolejną ratę.
Czy to jest legalne i normalne, czy raczej coś w stylu - :evil: ??
Polisa obowiązywała od lutego 2012 roku do lutego 2013 roku. Łączna kwota polisy wynosiła 797zł i rozbita była na dwie raty - pierwsza 399zł płacona w momencie podpisania w biurze u agenta a druga opłacona w kwocie 398zł również u agenta. Posiadam zarówno oryginał polisy jak i kwestionariusz potwierdzający drugą wpłatę.
W czerwcu 2014 roku przychodzi na mój adres pismo z Zawiadomieniem o rozpoczęciu windykacji przed sądowej od firmy DialTone w którym napisane jest że jestem zadłużony wobec InterRisk na kwotę 310zł plus 70zł odsetki z tytułu nieopłaconej składki ubezpieczenia wynikającej z tejże właśnie polisy na którą mam potwierdzenia opłacenia obu składek.
Nie było mnie w kraju, przyszło drugie Ostateczne wezwanie do zapłaty w którym zaczynają straszyć sądem i całą resztą. Dzwonię tam i mówię że mam potwierdzenia opłacenia składek, wysyłam na email Dialtone dokumenty. Zero kontaktu, na email, listownie czy na mój numer tel., za to nękanie sms'ami mojego ojca z którego numeru do nich dzwoniłem.
Dzisiaj kontakt telefoniczny na numer mojego ojca - ja odbieram, rozmawiam z Panią, pani nie doinformowana za bardzo, muszę tłumaczyć - jedyne co robiła to straszyła mnie sądem i wpisami do list papieskich itd.
Po czym informacja że mam sobie sam wyjaśniać z InterRisk i ona mi daje czas do 20:00 (tel. o 15:00) jak nie wyjaśnię do tej godziny i nie oddzwonię to mnie czekają kary boskie.
---------------------------------------------------------------------------
Reasumując - mam dokumenty potwierdzające wpłaty na całą kwotę widniejącą na polisie,- pierwszy kontakt firmy po okresie ponad roku. Wcześniej nie przychodziły żadne pisma od InterRisk ani od FW.
Docelowo zadłużenie podobno jest wywołane innymi zniżkami jakie mi wtedy przysługiwały i doliczono mi kolejną ratę.
Czy to jest legalne i normalne, czy raczej coś w stylu - :evil: ??