Dodatkowe roszczenia z OC sprawcy

  • Autor wątku Autor wątku dum dum
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dum dum

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
5
Dzień dobry, mam dość pogmatwaną sprawę.

We wrześniu 2022 brałem udział w kolizji, po której likwidowałem szkodę z OC sprawcy.

Niestety, w moim przypadku trafiło na TUW Wiener, będące częścią Compensy, i sprawa toczyła się przez następne 2 miesiące. Na początku oczywiście zaoferowali mi śmieszne pieniądze, wynająłem więc rzeczoznawcę który wycenił pojazd przed kolizją na ok. 13 000 zł.

Likwidator szkody w listopadzie 2022 powiedział mi jednak wprost, że maksymalnie mogą zaoferować ok. 11 000 zł. Ta suma wystarczyła już na naprawę samochodu, a pilnie potrzebowałem dojazdu na studia, zgodziłem się więc na taki limit naprawy.

W międzyczasie okazało się jednak, że do naprawy pojazdu musiałem dopłacić, gdyż wprawdzie kosztorysowo naprawa zmieściła się w limicie, lecz po dodatku VAT przekroczyła go. TUW dostało więc fakturę o ok. 1000zł mniejszą, a ja dopłaciłem różnicę gotówką. Na dodatek, kwota ta akurat zgadzała się z kwotą, którą chciało odliczyć sobie TUW za "wzrost wartości pojazdu", gdyż klapa tylna została wcześniej naprawiana "nietechnologicznie". Chcę nadmienić, że z powodu zaniżonego limitu auto musiałem naprawiać na zamiennikach, a klapa została po prostu zabezpieczona i pomalowana, nie wymieniona (wcześniej również była zabezpieczona w ogniskach rdzy, ale nie pomalowana. Lecz było to widoczne dopiero po otwarciu klapy).

Po jakimś czasie okazało się, że w kolizji uszkodzone zostały lekko elementy tylnego zawieszenia, nie na tyle żeby sprawiać niebezpieczeństwo w trakcie jazdy, ale wystarczająco, by zwiększyć nieznacznie zużycie opon. A poza tym, naprawa na zamiennikach jest niestety dla mnie dość widoczna mimo największych starań warsztatu. Dociekliwy obserwator zauważy że auto jest bite. Przynajmniej czysto technicznie jest w dobrym stanie, pomijając kwestię tylnego zawieszenia.


Mam więc teraz parę pytań, jeśli chodzi o możliwość roszczeń za dopłatę warsztatowi lub wymianę elementów zawieszenia.


1. Czy sytuacja z klapą bagażnika jest podstawą odliczenia przez TUW kosztów naprawy? Jak napisałem wcześniej, nie została ona wymieniona.

2. Czy zaakceptowaniem limitu 11 000 zł przez strzeliłem się w stopę jeśli chodzi o dodatkowe naprawy pojazdu? Posiadam wycenę rzeczoznawcy (jest on na liście Ministra Infrastruktury), z jakiegoś jednak powodu TUW nie zaakceptowało wyceny i zamiast tego zwiększyło swoją.

Czy w sądzie wycena wynajętego rzeczoznawcy miałaby jakąkolwiek podstawę do dodatkowych roszczeń jeśli chodzi o naprawę?

3. Czy podobnie strzeliłem się w stopę akceptując zapłatę gotówką warsztatowi? Skontaktowałem się z nimi, proponują wystawienie faktury na naprawę innej części pojazdu która mieści się w kosztach+VAT. Nie wiem jednak przypadkiem czy nie zawaliłem sprawy prawnie akceptując wcześniejszą dopłatę.


Na szczęście dorabiam wystarczająco żeby utrzymać się nad wodą w związku z całą sytuacją, na dodatek mam hojnych rodziców jeśli chodzi o nagłe kryzysy. Jednak chcę odzyskać chociaż część pieniędzy z czystej niechęci do ubezpieczyciela, gdyż ich postawa wobec całej tej sytuacji była naprawdę irytująca. Odpowiadali jak najpóźniej na moje maile często przekraczając ich termin odpowiedzi, ich pierwsza wycena była zaniżona o dobre parę tys złotych przy której pozostawali przez jakiś miesiąc, a większość ludzi z którymi musiałem rozmawiać byli ponurzy i chamscy. Więc jeśli jest tylko jakieś pole do manewru w tej sprawie, to z chęcią je wykorzystam.
 
dum dum napisał:
2. Czy zaakceptowaniem limitu 11 000 zł przez strzeliłem się w stopę jeśli chodzi o dodatkowe naprawy pojazdu?

podpisałeś ugodę z TUW?
 
dum dum napisał:
Rozmowa z likwidatorem była telefoniczna, nie podpisywałem absolutnie nic.

Czy w trakcie rozmowy padło określenie 'ugoda'? Czy rozmowa była rejestrowana?

Mam nadzieję, że takie szczegóły zapamiętałeś.
 
pretor7 napisał:
Czy w trakcie rozmowy padło określenie 'ugoda'? Czy rozmowa była rejestrowana?

Mam nadzieję, że takie szczegóły zapamiętałeś.

O rejestracji rozmowy muszę dostać informację podczas samej rozmowy, prawda? Nie dostałem takowej.


Podczas rozmowy nie padło określenie "ugoda", bardziej "11000 to nasza ostateczna oferta".

Co prawda było to dość dawno temu więc może się mylę (chociaż drugiej rzeczy jestem pewny na 99%) ale zakładając, że obydwie informacje są prawdziwe, jakie mam opcje?
 
dum dum napisał:
O rejestracji rozmowy muszę dostać informację podczas samej rozmowy, prawda?

Prawda.

dum dum napisał:
Podczas rozmowy nie padło określenie "ugoda", bardziej "11000 to nasza ostateczna oferta".

Nie zamknąłeś sobie drogi do dalszych roszczeń, tudzież nie przestrzeliłeś sobie stopy akceptując 11k wyceny. Proponuję Ci złożyć reklamację na proces likwidacji szkody o takiej budowie:

1. koniecznie wspomnij, że Twoje pismo to reklamacja. Następnie wylej wiadro słów jak to bardzo Cię nie wkurzyli swoją opieszałością w odpowiedzi na maile, tempem likwidacji szkody etc.
2. Opisz, jakiej chcesz dopłaty i dlaczego (np. dostałeś 300,00PLN za zderzak a na allegro takie chodzą po 1000 - wklej linka albo załącz zrzut ekranu)
3. Zamknij pismo żądaniem odpowiedzi w ustawowym dla reklamacji terminie i podkreśl jakiej dopłaty sumarycznie sobie życzysz.

Jeśli nie odpowiedzą w terminie podanym w Ustawie o reklamacji (30 dni) to taką reklamację uznaje się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Ryzyko, że się potkną z tego co piszesz jest spore. Oczywiście nawet jak przekroczą termin to i tak pokażą Ci środkowy palec, ale chyba zbierasz na nich haki, skoro planujesz zemstę z pompą. Ktoś kto ewentualnie odkupi od Ciebie takie roszczenie (kancelaria odszkodowawcza, adwokacka etc.) chętnie będzie ich obierać z każdej złotówki ;).
 
pretor7 napisał:
Prawda.



Nie zamknąłeś sobie drogi do dalszych roszczeń, tudzież nie przestrzeliłeś sobie stopy akceptując 11k wyceny. Proponuję Ci złożyć reklamację na proces likwidacji szkody o takiej budowie:

1. koniecznie wspomnij, że Twoje pismo to reklamacja. Następnie wylej wiadro słów jak to bardzo Cię nie wkurzyli swoją opieszałością w odpowiedzi na maile, tempem likwidacji szkody etc.
2. Opisz, jakiej chcesz dopłaty i dlaczego (np. dostałeś 300,00PLN za zderzak a na allegro takie chodzą po 1000 - wklej linka albo załącz zrzut ekranu)
3. Zamknij pismo żądaniem odpowiedzi w ustawowym dla reklamacji terminie i podkreśl jakiej dopłaty sumarycznie sobie życzysz.

Jeśli nie odpowiedzą w terminie podanym w Ustawie o reklamacji (30 dni) to taką reklamację uznaje się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Ryzyko, że się potkną z tego co piszesz jest spore. Oczywiście nawet jak przekroczą termin to i tak pokażą Ci środkowy palec, ale chyba zbierasz na nich haki, skoro planujesz zemstę z pompą. Ktoś kto ewentualnie odkupi od Ciebie takie roszczenie (kancelaria odszkodowawcza, adwokacka etc.) chętnie będzie ich obierać z każdej złotówki ;).


Dziękuję bardzo za pomoc, dobrze wiedzieć że mogę coś jeszcze zrobić : ).

Edit: W sumie mam jeszcze jedno pytanie, czy mam prawo roszczyć się o zwrot gotówki którą dopłaciłem za naprawę? Ilość pieniędzy akurat zgadzała się z odliczeniem "wzrostu wartości pojazdu", ale okazało się, że odjęta od faktury została ponieważ po doliczeniu VAT do tej kwoty naprawa przewyższałaby wartość samochodu. Warsztat martwi się, że może wpaść w kłopoty jeśli doliczy te pieniądze do wystawionej faktury. Jak to wygląda prawnie?
 
Ostatnia edycja:
dum dum napisał:
Edit: W sumie mam jeszcze jedno pytanie, czy mam prawo roszczyć się o zwrot gotówki którą dopłaciłem za naprawę?

no przecież o to chodzi w tym temacie, czy źle rozumiem?

dum dum napisał:
Ilość pieniędzy akurat zgadzała się z odliczeniem "wzrostu wartości pojazdu"

z OC naprawiasz do max 100% wartości przedmiotu szkody

dum dum napisał:
naprawa przewyższałaby wartość samochodu

Przewyższałaby wg. kosztorysu firmy ubezpieczeniowej czy kosztorysu warsztatu?
 
pretor7 napisał:
Przewyższałaby wg. kosztorysu firmy ubezpieczeniowej czy kosztorysu warsztatu?

Kosztorys warsztatu zgadzał się z wartością nałożoną przez TUW (i został przez TUW zatwierdzony) , ale gotówka którą zapłaciłem nie była na fakturze gdyż "łącznie z VATem doliczenie tych pieniędzy przewyższyło by wartość 11 tys złotych". Sam kosztorys był w wartości, więc nie wiem co się nagle stało. Chociaż pamiętam że tylko część mojej dopłaty była z powodu zmieszczenia się w budżecie, a reszta była właśnie z powodu "wzrostu wartości".

Innymi słowy, TUW zapłaciło 10tys a ja dopłaciłem różnicę (naprawy kosztowały całą wartość pojazdu podaną przez TUW). Moim błędem była zapłata bez żadnego rodzaju potwierdzenia :) .

Moim głównym teraz pytaniem jest, czy warsztat może doliczyć te brakujące pieniądze do poprzedniej faktury? Albo czy mógłby wystawić nową z brakującą kwotą?

Musiałbym mieć dowód że dopłaciłem, a bez tego tego nie ma. W rozmowie z nimi powiedzieli, ze ew. mogą wystawić nową za "naprawę dalszych, niezauważonych uszkodzeń" , ale niestety TUW wysłało osobę do przeglądnięcia stanu samochodu. Auto dalej wymaga wg. mnie napraw do przywrócenia poprzedniego stanu (zawieszenie które teraz jest poza wytycznymi producenta) ale gdybym był w stanie to wolałbym dostać pieniądze i za to, i za naprawioną blacharkę.

Oczywiście, kosztorys naprawy był na bazie pomniejszonej wartości samochodu, więc czysto teoretycznie dalej mam 2tys zł miejsca by dalej naprawić auto, jednak głównie mi chodzi teraz o tą fakturę.
 
Powrót
Góra