Dom, spadek, testament, lokatorzy i babcia

  • Autor wątku Autor wątku cypeks
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cypeks

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
5
Witam.
Zwracam się z prośbą o poradę w następującej sprawie.
Dziadek wybudował dom, miał z babcią cztery córki. W testamencie cały dom przepisał jednej córce, która obecnie zajmuje wraz z mężem ok 1/2 domu (dziadek zmarł). W drugiej połówce mieszka babcia ze swoimi dwoma córkami (niezamężnymi). Czwarta córka mieszka osobno i nie rości sobie żadnych praw do tego domu. Ostatnimi czasy mąż córki - tej która otrzymała wg testamentu cały dom i obecnie zajmuje wraz z rodziną połówkę domu - robi ostatnio awantury babci i jej dwóm córkom i mówi, że mają się wyprowadzić, ponieważ nie mają prawa mieszkać w tym domu. Dodam, że jest to człowiek, który ma problemy z alkoholem i najczęściej jak robi awantury jest pijany i nie przebiera w słowach. Ostatnio zamknął na kłódkę bramę wejściową na podwórko, poza tym od czasu do czasu robi im różne przykrości, bo pomysłowość tego człowiek nie zna granic.

1. Czy córka, która wg testamentu dziadka otrzymała cały dom ma prawo wraz ze swoim mężem eksmitować babcię i jej córki?
2. Jeżeli nie ma prawa eksmitować babci, to czy można tą sprawę jakoś prawnie uregulować, tak żeby córki babci, które z nią obecnie zamieszkują nie zostały bez dachu nad głową po jej śmierci?

Bardzo proszę o odpowiedź, bo ostatnio sytuacja robi się nie do zniesienia.
 
Może od początku, bo czegoś w tym opisie mi brakuje.
Do kogo konkretnie należała ziemia na której wybudowano dom?
To primo.
Secundo, jakie prawa własności przysługiwały dziadkowi i babci do tego domu.
Stwierdzenie, że dziadek wybudował dom nic mi nie mówi, oprócz faktu, że go wybudował.
Podejrzewam (bo nie znam szczegółów) że dziadek miał 50% udziału w domku i określenie, że przepisał całość dotyczy całości jego udziału, a nie całego domku, co by tłumaczyło dlaczego oni zajmują połowę domu, a nie całość.
Proszę o wyjaśnienie tych wątpliwości, żeby ustalić, czy rzeczywiście cały dom należał wyłącznie do niego.
 
Dom i ziemia były wspówłasnością małżeńską dziadka i babci. Trochę byłem niedoinformowany w sytuacji. Teraz dopytałem jak dokładnie wygląda sytuacja. Nie ma tu nic do rzeczy spadek i testament jak pisałem wcześniej :ooo: . Dom został przekazany/darowany córce w całości na podstawie aktu notarialnego w latach 80-tych jeszcze za życia dziadka. Umowa była taka, że dziadek, babcia i jej dwie córki będą mogły zajmować 1/2 domu aż do swojej śmierci. Niestety nie zostało to nigdzie ujęte w sporządzonym akcie notarialnym.

Pytania takie j/w, czyli co można zrobić w takiej sytuacji, żeby babcia i jej dwie córki mogły mieszkać w tym domu (również po śmierci babci)? Pewnie nie ma to większego znaczenia ale dodam, że babcia ma 83lata a jej córki ok 60-tki.
 
No tak, to zmienia postać rzeczy.
Zastanawiam się, czy gdyby obdarowani próbowali wywalić z domu babcię może ona skorzystać jako jeden z darczyńców z poniższego przepisu Kc:
[lex:122fxnwo]Art. 898. § 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.
§ 2. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu.[/lex:122fxnwo]
Dodatkowo nawet sami spadkobiercy (w razie śmierci darczyńcy, czyli babci) mogą cofnąć darowiznę.

Kc stanowi:
[lex:122fxnwo]Art. 899.(...)
§ 2. Spadkobiercy darczyńcy mogą odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności tylko wtedy, gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.[/lex:122fxnwo]
Poczekajmy na opinie innych.
 
Pytanie do powyższego:
Osobą obdarowaną jest córka babci (tylko i wyłącznie), natomiast niewdzięczność jest okazywana ze strony jej męża, z którym oczywiście mieszka w jednym gospodarstwie domowym. Czy w takim przypadku również są szanse na cofnięcie darowizny? Czy osoba obdarowana może pośrednio odpowiadać za czyny swojego małżonka?

Drugie pytanie:
Czy w przypadku przedstawionym powyżej, jeżeli darowizna została dokonana w 1986r reszcie rodzeństwa przysługuje prawo do tzw. zachówku?

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
 
dom,spadek,po babci

Jestem wnuczką babci która zmarła 6lat temu.Babcia miała 5 synów dwóm synom przepisała ziemie. Kolejnym dwóm synom przepisała dom aż do śmierci, w którym obecnie mieszka mój ojciec a najmłodszemu synowi który mieszka w okolicy przepisała ten dom i resztę ziemi . Czy po śmierci taty ja będę miała jakieś prawo do tego domu czy nie ?
 
Witam. mam podobny problem a nie chce zakladac nowego tematu. Zmarl moj dziadek, ktory byl wlascicielem mieszkania (o ile orinetuje sie to calego ale nie jestem pewny jak to jest bo nabyl to mieszkanie podczas malzenstwa z moja babcia). Mial 1 syna (moj ojciec) i 3 corki. Zostawil testament - mieszkanie dla mojego taty a babcia moze mieszkac do smierci - nie byli po rozwodzie ani nic takiego. Pytanie - jak ta sprawa moze byc rozwiazana? Kto dostanie mieszkanie (czy babcia dostanie jakas czesc, czy tylko moj tata)? z gory dzieki i pozdrawiam.
 
Powrót
Góra