Domena publiczna a redaktor i korektor książki

  • Autor wątku Autor wątku lj2m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lj2m

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
6
Mam książkę autorstwa Jana Mazurkiewicza, który zmarł w 1947 roku, czyli ponad 70 lat temu.

Wiem że w przypadku tłumaczeń jest tak że trzeba odczekać 70 lat od śmierci tłumacza nim książka przejdzie do domeny publicznej.

Jednak autorem tej książki jest Polak i tu pytanie czy książka przechodzi do domeny publicznej czy nie? Pytam, ponieważ w książce jest podany również redaktor, redaktor techniczny, korektor i projektant okładki. Czy w takim razie musi upłynąć 70 lat od ich śmierci czy wystarczy że upłynęło 70 lat od śmierci autora? Książka została wydana w 1980 roku, ale nie wiem czy to też gra rolę czy nie.

Chciałem opublikować książkę w postaci tekstowej na stronie internetowej, dlatego chcę mieć pewność czy przeszła ona do domeny publicznej czy nie.

Będę wdzięczny za odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
Prawa autorskie majątkowe do oryginału wygasły i nie ma to nic wspólnego do praw autorskich majątkowych tłumaczenia. Redaktorzy nie są współautorami i nie nabyli żadnych praw do tego utwory jedynie pozostaje kwestia okładki, która również podlega ochronie prawnoautorskiej. W tej chwili każdy może swobodnie z tego utworu korzystać.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Rozumiem że co do tłumaczeń książek zagranicznych autorów jest tak jak napisałem i nawet jak autor zmarł ponad 70 lat temu to książka trafia do domeny publicznej dopiero 70 lat po śmierci tłumacza?
 
lj2m napisał:
... książka trafia do domeny publicznej dopiero 70 lat po śmierci tłumacza?
Pojecie amerykańskiego terminu "domena publiczna" jest obce polskiemu prawu, tutaj mówi się o wygaśnięciu praw autorskich majątkowych i jest, jak słusznie zauważyłeś, związane ze śmiercią autora jeśli jest znany. Po wygaśnięciu tych praw każdy może dokonać opracowania utworu w tym tłumaczenia.
 
A co w przypadku kiedy ktoś już opracował tłumaczenie i chcemy je wykorzystać np. na stronie internetowej? To czy musimy również czekać 70 lat po śmierci tłumacza by wygasły prawa autorskie majątkowe czy też tłumacz nie ma takich praw?
 
Powrót
Góra