G
goskam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Znajomego zamkneli w wiezieniu w Szkocji w listopadzie br. Przez okolo dwa tygodnie staralam sie uzyskac informacje o co jest oskarzony. W ambasadzie( znajomy jest obywatelem Turcji, przebywa w UK na podstawie wizy malzenskiej z obywatelka Szkocji) udzielono mi informacji, ze jest oskarzony o przemoc domowa, bardzo to ogolne. Wiec poszukalam glebiej, doslownie wyduszajac od prawnika zarzuty. Dostalam oskarzenia wystosowane przez prokuratora, wiec nie wiem czy to ostatecznie to co zona napisala. Oskarzenia mieszcza sie w 8 punktach, ze wskazaniem na daty zajsc w 2008 roku, konkretne dni.
Zarzuty dotycza bicia, krzyku, agresywnych zachowan w stosunku do zony, zaklocania spokoju, sciagania spodni od pidzamy w miejscu publicznym(na kampingu) obnazajac nagie posladki zony
(nawiasem to jest dosc groteskowe), oraz obnazanie bielizny kolezanki powodki..w ten sam sposob. Zaklocanie spokoju oraz wyzwiska i uwagi natury seksualnej...bez podawania przykladow..Sa dwa punkty bardzo powazne, zawieraja tresc, ze znajomy uzyl noza w stosunku do zony i corki (kazde w w osobnym punkcie).Oraz ze przez telefon grozil corce powodki. Corka nie jest wspolnym dzieckiem tylko potomstwem z pierwszego malzenstwa powodki.
Oprocz wskazania dat i konkretnych dni wypisanych wyzejsc zajsc w sprawie powodka nie przedlozyla zadnych dowodow.
Czyli mozna domniemac, ze konfabuluje. A kazda opisana sytuacja jest jedynie wymyslem i czystym tworem piora.
Jedynie dysponuje zeznaniem kolezanki...o zdejmowanych na kampingu spodniach od pidzamy...
Moje pytanie jest takie :
Z jakiego paragrafu sad(a scislej sheriff), ktory sadzi w Szkocji moze skazac znajomego ?
Jaki moze byc najgorszy rezultat rozprawy ?
Wiem, ze przemoc domowa to powazny zarzut, ale z drugiej strony jesli nie dowiedziesz(przedstawisz konkretnych dowodow, zdjec, obdukcji, zgloszen na policji, zeznan swiadkow) to jest to b.trudne do udowodnienia.
Znajomego przetrzymuja w wiezieniu...z obawy, ze moglby sie nie stawic na rozprawie..
Co tez jest dosc kuriozalne.
Pytalam w ambasadzie, oni wlasciwie maja zwiazane rece, nie bardzo moga pomoc w takiej sytuacji.
Jeszcze jedno pytanie:
Bylam w wieznieniu na wizycie i dowiedzialam sie tam, ze moga go przetrzymywac 110 dni.
Co to za regula ?
Czy tyle ma sad czasu na wyznaczenie terminu rozprawy ?
Mam nadzieje, ze napisalam w miare rozsadnie z jakiego zakresu potrzebuje porady.
Bede zobowiazana za pomoc i rade.
Z gory dziekuje,
G.
Znajomego zamkneli w wiezieniu w Szkocji w listopadzie br. Przez okolo dwa tygodnie staralam sie uzyskac informacje o co jest oskarzony. W ambasadzie( znajomy jest obywatelem Turcji, przebywa w UK na podstawie wizy malzenskiej z obywatelka Szkocji) udzielono mi informacji, ze jest oskarzony o przemoc domowa, bardzo to ogolne. Wiec poszukalam glebiej, doslownie wyduszajac od prawnika zarzuty. Dostalam oskarzenia wystosowane przez prokuratora, wiec nie wiem czy to ostatecznie to co zona napisala. Oskarzenia mieszcza sie w 8 punktach, ze wskazaniem na daty zajsc w 2008 roku, konkretne dni.
Zarzuty dotycza bicia, krzyku, agresywnych zachowan w stosunku do zony, zaklocania spokoju, sciagania spodni od pidzamy w miejscu publicznym(na kampingu) obnazajac nagie posladki zony
Oprocz wskazania dat i konkretnych dni wypisanych wyzejsc zajsc w sprawie powodka nie przedlozyla zadnych dowodow.
Czyli mozna domniemac, ze konfabuluje. A kazda opisana sytuacja jest jedynie wymyslem i czystym tworem piora.
Jedynie dysponuje zeznaniem kolezanki...o zdejmowanych na kampingu spodniach od pidzamy...
Moje pytanie jest takie :
Z jakiego paragrafu sad(a scislej sheriff), ktory sadzi w Szkocji moze skazac znajomego ?
Jaki moze byc najgorszy rezultat rozprawy ?
Wiem, ze przemoc domowa to powazny zarzut, ale z drugiej strony jesli nie dowiedziesz(przedstawisz konkretnych dowodow, zdjec, obdukcji, zgloszen na policji, zeznan swiadkow) to jest to b.trudne do udowodnienia.
Znajomego przetrzymuja w wiezieniu...z obawy, ze moglby sie nie stawic na rozprawie..
Co tez jest dosc kuriozalne.
Pytalam w ambasadzie, oni wlasciwie maja zwiazane rece, nie bardzo moga pomoc w takiej sytuacji.
Jeszcze jedno pytanie:
Bylam w wieznieniu na wizycie i dowiedzialam sie tam, ze moga go przetrzymywac 110 dni.
Co to za regula ?
Czy tyle ma sad czasu na wyznaczenie terminu rozprawy ?
Mam nadzieje, ze napisalam w miare rozsadnie z jakiego zakresu potrzebuje porady.
Bede zobowiazana za pomoc i rade.
Z gory dziekuje,
G.