Domniemanie trybu reklamacji

  • Autor wątku Autor wątku adameno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adameno

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
9
Witam wszystkich, mam pewną wątpliwośc, ponieważ składając reklamację nie wybrałem trybu reklamacyjnego, to znaczy nie odniosłem się do niezgodności towaru z umową, a wyłącznie o ten tryb mi chodziło. Reklamacja została jednak zaadresowana na sklep i przez sklep przyjęta (zawierała wszystkie niezbędne elementy, w tym datę, stwierdzone wady, żądanie wymiany, tyle że bez podstawy prawnej). Następnie odpowiedź przyszła przypieczętowana i podpisana przez serwis nalezacy do tego sklepu, czyli nie serwis producenta. Czy mozna w takim razie miec pewnosc, ze reklamacja zostala rozpatrzona w trybie "konsumenckim"? Pytam zastanawiając się czy sklep ma prawo niejako sam postawic się w roli posrednika miedzy konsumentem, a producentem - czyli de facto narzucic mu dany tryb reklamacyjny? Oczywiscie wiem, ze jako konsument to ja mam taki wybor, ale skoro nie okreslilem tego w reklamacji...? Pozdrawiam i dziękuję z góry za podpowiedź, RS.
 
Nie jestem prawnikiem ale wydaje mi się, że reklamować towar jako niezgodny z umową należy u sprzedającego (ja tak zrobiłem). Ważne, że określiłeś swoje żądanie. Resztę niech Ci napiszą mądrzejsi.

Może Art. 65 Kodeksu Cywilnego będzie tu przydatny.

[cytat:ro4qnuvr]Art. 65. § 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.
§ 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.[/cytat:ro4qnuvr]
 
Reklamując na podstawie ustawy przed Panem odpowiada sprzedwca, nie serwis nie producent.
 
Ale kolega nie jest pewien, na podstawie czego zareklamował, bo nie było to uściślone. A niektóre sklepy udzielają własnej gwarancji - więc problem nie jest banalny.
 
Sklepy raczej przyjmują roszczenia gwarancyje po okazaniu karty gwarancyjnej, która mogła zostać ew. wydana przy zakupie.
 
Jeśli się nie mylę to w przypadku odrzucenia przez sprzedawcę reklamacji w trybie gwarancji nie zamyka to drogi do ponownego reklamowania towaru jako niezgodnego z umową.
 
[cytat:2k9ramv6]
Sklepy raczej przyjmują roszczenia gwarancyje po okazaniu karty gwarancyjnej,
[/cytat:2k9ramv6]

Jak tak, to należałoby domniemywać, że na podst. Gwarancji.

Ale np. w takim Media Markt reklamuje się tylko na podstawie paragonu. I do tej pory nie jestem pewien, czy to na podstawie ustawy, czy na podstawie różnych warunków gwarancyjnych z pudełka...

W Daichmannie np. dostaje się kartkę na której są opisane warunki "gwarancji" - ale tak naprawdę jest to streszczenie ustawy (akurat o 14 dniowym terminie nie ma chyba tak dokładnie). Więc oddając buciki - jak sądzicie, oni naprawdę udzielają gwarancji, czy tylko informują o ustawie?
 
Dla pełniejszego obrazu dodam, że karta gwarancyjna (a w zasadzie kserokopia pierwszej strony gwarancji producenta) została do reklamacji dołączona - jednak WYŁĄCZNIE dlatego, że widnieje tam numer seryjny sprzętu, podczas gdy na samym paragonie go nie ma. Zatem w tym wypadku dołączenie gwarancji było niejako konieczne do zidentyfikowania urządzenia, nawet jeśli się ma jedyną intencję reklamowania na podstawie ustawy.

Zrobiło się ciekawiej? :-) Pozdrawiam i dziękuję za uczestnictwo w wątku.
 
To jest to reklamacja na podstawie gwarancji udzielonej przez sklep, warunki ma Pan opisane na karcie.
 
Zaraz zaraz, trzymajmy się terminologii, sklep nie udziela gwarancji, tylko odpowiada z tytułu niezgodności towaru z umową. Sklep co najwyżej dołącza gwarancję wydaną przez gwaranta (jeśli takowa istnieje). Na mojej gwarancji (w jej warunkach) jest zapisane, że w wypadku stwierdzenia wad, należy się udać do autoryzowanych punktów serwisowych, których istnieje zamknięty katalog. Ja natomiast udałem się z pismem do sklepu... pzdr.
 
[cytat:197a3bl4]
i, sklep nie udziela gwarancji,
[/cytat:197a3bl4]
To nie jest prawdą. Sklep jak najbardziej może udzielać gwarancji. Może np. posiadać własny serwis, który zajmuje się naprawami (choćby poprzez posyłanie dalej :P ) i dołączać swoją gwarancję zamiast producenta.

np. http://www.znak.pl tak robi.
 
Zgoda, masz oczywiście rację, uogólniłem, bo podejrzewam, że w rzeczywistości robi tak zaledwie śladowy odsetek firm handlowych :-) Pzdr.
 
Powrót
Góra