Doprowadzenie a wezwanie do ZK...

  • Autor wątku Autor wątku magdzia m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magdzia m

Użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
197
Mam pytanie: mój partner został doprowadzony do ZK w celu odbycia kary pozb. wolności. Podczas doprowadzenia nie stawiał oporu wszystko odbywało się kulturalnie z jednej strony jak i z drugiej. Dano nam czas na pożegnanie, spakowanie itd.

W chwili obecnej stawiając się na jakąkolwiek komisję czy wokandę, bardzo mocno jest akcentowany fakt, że został doprowadzony.

Nie dostał natomiast wezwania do stawienia się do odbycia kary. Gdyby je dostał, sam poszedłby do ZK, i w papierach napisanoby, że "wstawił się na wezwanie w wyznaczonym dniu", zapis taki byłby dla niego korzystniejszy.

To, że został doprowadzony a nie wstawił się sam w ZK ma negatywny wpływ.
Czy takie procedury stosuje się często? od czego to zależy?
:)
 
U nas też tak było, że został doprowadzony ponieważ biletu nigdy nie otrzymał-ale jakoś nie miało to wpływu na to jaką dostanie kategorię itd. Chyba można się wytłumaczyć, że biletu nie otrzymał- zresztą jeśli wysłali awizo i nikt go nie odebrał a skazany był w domu tzn że nie ukrywał się i nie mół wiedzieć, że ma termin do odbycia kary- policja chyba raczej standardowo wysyła policjantów do doprowadzenia.
 
@magdzia m niepowinno mieć to żadnego wpływu , samego mnie doprowadziła policja , nieodbierałem sądowych poleconych poprostu , miedzy innymi biletu

mimo tego dostałem P2 oraz chodziłem na przepustki nagrodowe

według mnie twoja sytuacja odzwierciedla tylko tezę ze co ZK to inny obyczaj
 
[cytat:5wnagl07]
według mnie twoja sytuacja odzwierciedla tylko tezę ze co ZK to inny obyczaj
[/cytat:5wnagl07]
zgadzam sie ponieważ mojego Krzycha doprowadzili do zk, ukrywał sie ileś tam lat, a mimo wszystko miał p2, przepustki po ¼ kary i z 1 wokandy wyskoczył mimo że grypsował
 
Dziękuję, właśnie chodziło mi o taka praktyczna stronę :) jak to wygląda u innych, wystepujemy o przerwę w karze , trochę się to ciągnie :( i zawsze na wokandzie zaczynają od tego ,że został doprowadzony, ale z tego co napisaliście nie powinno być to decydujące :)
 
a to pytanie wyjęłaś mi z głowy poprostu...czy jest różnica pomiędzy doprowadzeniem a wstawieniem się....
zastanawia mnie jeszcze czy ma to jakikolwiek wpływ na skrócenie kary?
 
a ja mi sie wydaje że jednak nie, przykład mojego męża-nie stawił sie, był poszukiwany listem gończym...
wyszedł z 1 wokandy :)
dziewczyny to zależy od sędziego przed którym staje sie na wokandzie bo jak inaczej wytłumaczycie przypadek mojego Krzycha :?:
 
Jak będą chcieli się przyczepić to do wszystkiego się przyczepią. Jeśli ma się poparcie to raczej się wyjdzie jeśli nie to choćby ktoś był wzorem więźnia to nie wyjdzie...
 
a jakie miał poparcie mój Krzycho?
czy to że pracował, a może że 1 raz karany chociaz w papierch miał że siedział w poprawczaku od 12roku życia do 18?

jedyne poparcie to opinia kuratorki która przeprowadziła ze mną wywiad po jego zatrzymaniu, ale wiadomo że ja jako jeg żona złego słowa o nim nie powiedziałam bo zależało mi bardzo żeby szybko wrócił do domu...
 
niom..to ja..ciagle ja
piszę gdzie mogę... bo sprawy ciąg dalszy
po częsci mam wrażenie, że dużo zalezy od...hmmm..jakby to nazwać..od województwa...od miasta...
i od osoby, która reprezentuje organ sprawiedliwości..poza tym dla mnie wazne by było nie tylko, że został doprowadzony, ale dlaczego tak się stało...bo przecież powody są różne

nie powiem co o tym wszystkim myślę, bo nie chcę nikogo urazić...ale pewne sprawy są z góry przesądzone

odnosze wrażenie, że w Krakowie ma to duże znaczenie czy został doprowadzony, czy się sam wstawił
 
Powrót
Góra