Doprowadzenie na rozprawe w kajdankach na nogi

  • Autor wątku Autor wątku Barbara71
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barbara71

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2020
Odpowiedzi
16
Witam! Dalej nie mogę ochłonąć po widoku jaki zobaczyłam. Moja 24 letnia córka została doprowadzona na rozprawę, ostatnim razem gdy ją widziałam miała tylko ręce skute kajdankami z tyłu. Lecz dzisiaj nie mogłam znieść tego widoku. Córka była prowadzona w sposób jak jakiś morderca na filmach. Miała założone kajdanki na ręce i na nogi, do tego te kajdanki na rękach były połączone łańcuchem do lewej nogi. Wszyscy obecni w sądzie aż się oglądali. Musiała bardzo drobić kroki a gdy wchodziła po schodach policjantka musiała trzymać ją pod ramię, do tego na jednej z nóg w miejscu zapięcia tych kajdanek córka miała aż rozdarte rajstopy.
Czy taki sposób konwojowania oznacza że córka musiała coś zrobić w areszcie ?
Czy to normalny przypadek, żeby tak traktować kobietę ? Czy policjanci mogą zakładać kajdanki na nogi bez żadnego zabezpieczenia na gołą skórę czy jak u mojej córki na cienkie rajstopy?
 
To może oznaczać wiele rzeczy, może też świadczyć o tym charakter popełnionego przestępstwa. Prawo reguluje przypadki używania kajdanek zespolonych, a z twojego opisu nic nie da się wywnioskować. Za co, który raz, czy były próby ucieczki, czy była agresywna. Jakiś powód tego był. Zresztą za coś tam siedzi i obstawiam, że nie za kradzież batonika. Nie wiem dlaczego sposób konwojowania odnosisz do płci? A mężczyznę to już można? Tak to nie działa. Kajdanki zakłada się na nogę. Albo na to w czym ta noga aktualnie jest. Rozumiem, że jest ci przykro, że to twoja córka, ale ja bym tu nie szukał czegoś niezgodnego z prawem.
 
Najpoważniejszy zarzut to handel narkotykami niestety. Chciałam się dowiedzieć po prostu dlaczego aż tak to musiało nagle wyglądać i czy jest to jakaś standardowa procedura lub córka znowu coś przeskrobała. Odniosłam się do płci bo według mnie chyba młoda dziewczyna około 60kg wagi i 174 wzrostu, ma mniejszą możliwość wyrwania się czy ataku niż jakiś rosły mężczyzna. Przecież same kajdanki na rękach powinny wystarczyć, po co te nogi spięte. Było widać że źle sobie radziła z chodzeniem i musiały ją obcierać. Wyglądało to jakby było celowo na pokaz i dla upokorzenia dosłownie. Przecież policjanci chyba widzieli że nie jest jakaś groźna fizycznie i jak jest ubrana.
 
Wobec każdej osoby pozbawionej wolności można użyć kajdanek zespolonych, decyduje o tym dowódca konwoju. Jest to jego subiektywna decyzja i tyle. Jest to w pełni zgodne z prawem, a czy potrzebne to nie wiemy. Jeżeli pytasz czy musiała coś przeskrobać to nie.
 
Barbara71 napisał:
Przecież same kajdanki na rękach powinny wystarczyć,

Skoro chcesz drążyć to ok. Zatem zapytam - do czego powinny wystarczyć?
A odnośnie wzrostu i wagi oraz argumentu, że jak ktoś jest mały to jest niegroźny. Pooglądaj sobie filmy z zawodów sztuk walk. Albo boks. Czy tam tylko olbrzymy walczą?
 
Bez przesady przecież nie jest ona jakimś bokserem czy zawodnikiem mma, tylko normalnej postury kobietą. Z tym że kajdanki na rękach powinny wystarczyć chodziło mi o to że chyba osoba która ma ręce skute z tyłu chyba nie może nikogo uderzyć. A skoro była prowadzona przez parę policjantów to niemożliwe żeby im się jakoś wyrwała czy nagle dziewczyna zaczęła im uciekać z rękoma za plecami i butach na obcasie.
 
Za mało filmów z trudnych/nieudolnych zatrzymań oglądałaś ;) powiem brutalnie: to jest konieczne, aby nie trzeba było dotkliwie bić po całym ciele, w razie szarpania się itp. Gdyby nie te środki, nadużywanie przemocy przez policjantów byłoby częstsze, bo jeszcze częściej nie dawaliby sobie rady, bo to naprawdę nie jest łatwe starać się nie przekraczać pewnej granicy, kiedy stosowane środki nie są wystarczające. Reasumując: gdyby nie te środki to, trzebaby było stosować inne, a i tak ludziom byłoby źle.
 
Ale to nie było zatrzymanie gdzieś na ulicy. Myślałam że takie środki się dobiera adekwatnie do postury człowieka i przestępstwa. Nigdy poza tymi przypadkami nie miałam styczności z takimi tematami dlatego jestem taka przerażona tą sytuacją, nie spodziewałam że ktoś kto nie jest jakimś mordercą może być prowadzony w takich kajdanach. Co to za porównanie z tym biciem, Policja jest chyba od tego żeby pilnować i trzymać porządek a nie od bicia nawet osób które odbywają karę. Na szczęście nigdy nie miałam na sobie kajdanek nie wiem jak to ogranicza ruchy, ale osobie która już ma spięte ręce i jest w asyście policji w sądzie chyba nie przejdzie przez myśl pomysł ataku na policjanta czy wyrwania się i dołożenia sobię kolejnych problemów i kary
 
Barbara71 napisał:
ale osobie która już ma spięte ręce i jest w asyście policji w sądzie chyba nie przejdzie przez myśl pomysł ataku na policjanta czy wyrwania się i dołożenia sobię kolejnych problemów i kary

Wpisz sobie w wyszukiwarkę frazę: "w kajdankach zaatakował policjanta" i poczytaj. Kajdanki są prawnie dopuszczonym środkiem przymusu bezpośredniego, który można używać prewencyjnie. I biorąc pod uwagę poszanowanie prawa przez naszych obywateli lepiej ich używać. Niż później mieć zarzut nieupilnowania osoby konwojowanej.
 
Wpisałam i faktycznie były takie przypadki ale również wpisując frazę kajdanki na nogi lub nogach nie widać przypadku kobiety oskarżonej doprowadzonej w taki sposób. Nawet w przypadku mężczyzn są to przypadki najczęściej osób poważnie oskarżonych.
 
Przeraża cię że była skuta a handel narkotykami już nie? I najważniejsze że podarły jej się rajstopy itd...o środkach decyduje dowódca konwoju i to jego odpowiedzialność.
 
To że ktoś popełnił jakieś przestępstwo i popełnił błąd w życiu chyba nie pozbawia kogoś jakiejś godności i normalnego traktowania
 
Cóż, to jak już wielokrotnie napisano, decyzja należy do dowódcy i to do niego należy mieć żal. Córka zawsze może się poskarżyć we własnej sprawie, to nie jest zabronione. Wspominałem o biciu - po to właśnie, aby tego uniknąć stosuje się inne formy przemocy. Może brzmi to brutalnie, ale społeczeństwo tak się umówiło, że dało władzy prawo stosowania przemocy i tylko jej, po to aby właśnie zaprowadzać porządek i takie formy przymusu są jednym z tych przykładów przemocy, na którą Państwo ma monopol.
 
Barbara71 napisał:
chyba nie pozbawia kogoś jakiejś godności i normalnego traktowania

I właśnie profilaktyczne używanie środków przymusu bezpośredniego jest czymś normalnym wobec osoby pozbawionej wolności konwojowanej. Pogódź się z tym. Obawa dowódcy konwoju decyduje o tym ile i jakie środki zastosować.
 
Jeżeli osoba doprowadzana przez policję nie jest agresywna, idzie spokojnie to nie wolno jej bić, ani razić paralizatorem, jeżeli ma założone kajdanki to też jej nie wolno bić ani razić paralizatorem.
 
Powrót
Góra