M
mireczka1948
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 4
w 2006 roku - w postępowaniu prokuratorskim z art. 270 kk - odebrano ode mnie maszynę do pisania, mającą być rzekomym dowodem sfałszowania dokumentu. Byłam przesłuchiwana w charakterze świadka, nie przedstawiono mi zarzutów. Wg mej wiedzy i przekonania było to fałszywe oskarżenie, bo ani ja, ani nikt inny na tej maszynie nie sfałszował przedstawionego dokumentu, dokument ten był całkowicie autentyczny. Od tego czasu Prokuratura Rejonowa nie poinformowała mnie w żaden sposób, co się dzieje z moją maszyną do pisania.
Dopiero na moją pisemną interwencję w lutym bieżącego roku - otrzymałam w kwietniu odpowiedź, iż postepowanie zostało prawomocnie zakończone, a postanowienie w przedmiocie zwrotu dowodu rzeczowego (maszyny do pisania) zostało mi przesłane nie mi przesłane kilka dni później.
W efekcie tej procedury, po uprawomocnieniu sie postanowienia prokuratora - na początku lipca br. odebrałam z Prokuratury swoją maszynę do pisania.
Chciałabym prosić o jakąś informację, czy mogę dochodzić roszczeń finansowych od Prokuratury Rejonowej z powodu przewlekłości postępowania i nieuzasadnionego tak długotrwałego przetrzymywania mojej maszyny do pisania. Nie byłam w tym postępowaniu stroną (byłam przesłuchiwana tylko w charakterze świadka, ale z informacją, iż znajduję się w kręgu osób podejrzanych). Jednak uważam, iż moje prawa zostały tu naruszone, ponieważ przez okres 3,5 roku byłam pozbawiona jedynego narzędzia do sporządania korenspondencji (bardzo obfitej w tym czasie) i pism urzędowych, co było dla mnie szczególnie uciążliwe (z uwagi na chorobę zespołu cieśni nadgarstka i niemożność odręcznego czytelnego pisania), musiałam wielokrotnie prosić o pomoc znajomych, korzystać z kawiarenek internetowych, itp., a w końcu byłam zmuszona do zakupu komputera na raty, co z uwagi na moje bardzo niskie dochody stało się dla mnie jeszcze bardziej dotkliwe.
Prosze także o odpowiedź, czy skargę na przewlekłość tego postępowania i tak długotrwałe przetrzymywanie dowodu rzeczowego złożyć do Prokuratury Okręgowej czy bezpośrednio do Sądu.
Dopiero na moją pisemną interwencję w lutym bieżącego roku - otrzymałam w kwietniu odpowiedź, iż postepowanie zostało prawomocnie zakończone, a postanowienie w przedmiocie zwrotu dowodu rzeczowego (maszyny do pisania) zostało mi przesłane nie mi przesłane kilka dni później.
W efekcie tej procedury, po uprawomocnieniu sie postanowienia prokuratora - na początku lipca br. odebrałam z Prokuratury swoją maszynę do pisania.
Chciałabym prosić o jakąś informację, czy mogę dochodzić roszczeń finansowych od Prokuratury Rejonowej z powodu przewlekłości postępowania i nieuzasadnionego tak długotrwałego przetrzymywania mojej maszyny do pisania. Nie byłam w tym postępowaniu stroną (byłam przesłuchiwana tylko w charakterze świadka, ale z informacją, iż znajduję się w kręgu osób podejrzanych). Jednak uważam, iż moje prawa zostały tu naruszone, ponieważ przez okres 3,5 roku byłam pozbawiona jedynego narzędzia do sporządania korenspondencji (bardzo obfitej w tym czasie) i pism urzędowych, co było dla mnie szczególnie uciążliwe (z uwagi na chorobę zespołu cieśni nadgarstka i niemożność odręcznego czytelnego pisania), musiałam wielokrotnie prosić o pomoc znajomych, korzystać z kawiarenek internetowych, itp., a w końcu byłam zmuszona do zakupu komputera na raty, co z uwagi na moje bardzo niskie dochody stało się dla mnie jeszcze bardziej dotkliwe.
Prosze także o odpowiedź, czy skargę na przewlekłość tego postępowania i tak długotrwałe przetrzymywanie dowodu rzeczowego złożyć do Prokuratury Okręgowej czy bezpośrednio do Sądu.