Dozór elektroniczny

  • Autor wątku Autor wątku Lolka.e
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lolka.e

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
5
Witam od 25.01 jestem w bransoletce mam takie pytanie napisałam do sądu o zmianę harmonogramu abym miała czas szukać pracy.
I z wielką prośbą poprosiłam sąd o kilka godzin poza miejscem zamieszkania, żeby uczestniczyć w uroczystości rodzinnej jaka jest roczek chrzesnicy mojego narzeczonego,podałam argumenty że nie widziałam małej od grudnia, jestem mocni związana z rodziną narzeczonego i jest to kulturalna uroczystość tylko z rodziną najbliższą, że zależy mi na obecności.
Napisałam że proszę o godziny od 14-18 napisałam gdzie będę pod jakim adresem, wszystko czy taka jednorazowa sytuacje sąd uwzględni jedyna o jaką poproszę? Spotkał się ktoś kiedyś z decyzją sądu w takiej sprawie?
 
raczej ci pozwolą. ja kiedyś miałem bransolete i wyskoczył pogrzeb w rodzinie to mi nie robili z tym problemu
 
Dziś przed 14 wysłałam priorytetem list o zmianę harmonogramu oraz prośbę o to wyjście 04.02 kwestia tego czy jeśli jutro dojdzie do Sądu czy on to rozpatrzy do piątku :/ martwię się czy takie kwestie oni mają na bieżąco czy z potrzebują czasu. Opinie mam bardzo dobrą, kurator i Sąd wiedzą iz woogle nie pije alkocholu oraz że będę zdyscyplinowana i wrócę na czas, bo kuratorka powiedziała z góry że nie, więc kieruje prośbę do Sądu z góry będzie może łatwiej...
 
łuki111 napisał:
wyskoczył pogrzeb w rodzinie to mi nie robili z tym problemu

Pogrzeb w rodzinie a rocznica urodzin kogoś prawnie obcego to chyba jednak istotna różnica?

Lolka.e napisał:
Dziś przed 14 wysłałam priorytetem list o zmianę harmonogramu oraz prośbę o to wyjście 04.02 kwestia tego czy jeśli jutro dojdzie do Sądu czy on to rozpatrzy do piątku :/

Proponuję nie robić sobie nadziei.
 
Raczej nie dostaniesz pozwolenia juz i tak masz luz ze nie siedzisz w ZK
 
Wniosek o zmianę harmonogramu w celu poszukiwania pracy ma jakiś tam sens jeśli dotychczasowe zezwolenie miało nieciekawe ramy. Ale prośba o możliwość bycia na roczku "jakiegoś" dziecka i to wbrew opinii kuratorki to żart.
 
Wcześniej dostałam tylko od 5-15 tylko do pracy i miało to sens gdybym pracę miała ale nie mam i kuratorka kazała napisać o zmianę żebym miała możliwość jej szukać :/ ps to nie jakieś dziecko tylko chrzesnica mojego narzeczonego z którym jestem 3 lata i z mala jesteśmy w kontakcie od dnia narodzin, nawet po 4 razy w tyg póki mnie nie zamknęli, więc mam solidne więzi z rodziną narzeczonego zwłaszcza że to dziecko siostry jego. Za rok mamy ślub więc lada moment będziemy małżeństwem i jego rodzina mi w żadnym calu obca nie jest...A kuratorka powiedziała że ona wyrażać zgody nie będzie bo to tylko może sąd...
 
Zapytałam dodatkowo o taką możliwość najbardziej kulturalnie i z wielką prośbą, czy mi pozwolą czy nie no to już od Sędzi zależy, bardziej mnie ciekawi kiedy to rozpatrują i mniej więcej w jakim czasie Sąd daje odpowiedź :)
 
Uwierz, że kuratorka mogłaby udzielić Ci "przepustki" na tą niedzielę. Ale uwierz też, że cała ta opowieść jak ważne dla Ciebie jest to "dziecko" jest niewiele by brutalnie nie napisać, że nic nie warte w tych okolicznościach. Odbywasz karę i będąc w ZK również na taką uroczystość przepustki byś nie otrzymała.

Sąd otrzymując Twój wniosek zwróci się do kuratorki o opinię na temat odbywania przez Ciebie kary. I choćbyś była wzorem "więźnia" to czas na zebranie dokumentacji leci.

Pocieszające jest to, że za rok dziecko też będzie miało urodziny:)
 
Powrót
Góra