2
2Aniaaaaa2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2018
- Odpowiedzi
- 13
Kilka lat temu nabyłam nieruchomość na podstawie umowy dożywocia. Umowa jasno wskazuje że powinnam przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienie, ubranie, mieszkanie, światło i opał oraz zapewniać mu odpowiednią pomocy i pielęgnowania w chorobie. Nie ma zapisu służebności. Pozostawiłam dom do dyspozycji dożywotnika ( nie jestem już w stanie mieszkać razem), ale robię wszystkie opłaty, zapewniam palenie w piecu ( czy muszę palić w piecu, czy wystarczy że kupię opał?), robię zakupy . Dożywotnik robi wszystko żeby odebrać nieruchomość, była sprawa o rozwiązanie przedmiotowej umowy, jednakże z uwagi na nieopłacalne przez dożywotnika kosztów postępowanie umorzono. Dożywotnik oczekuje gotowania, sprzątania, pieniędzy na paliwo, pomimo że jest w pełni sprawny fizycznie. Czy ma do tego prawo? Aktualnie bez mojej zgody u dożywotnika zamieszkała osoba, którą tak naprawdę teraz ja utrzymuje gdyż rachunki za media wzrosły. Czy mogę tę osobę wyprosić z domu? . Ponadto od osób trzecich dowiedziałam się że dożywotnik chciał wynająć część domu. Co robić? Jakie kroki podjąć , żeby dożywotnik zaprzestał takich działań? Czy mogę sądowo zarządać badań psychiatrycznych dożywotnika? Sytuacja powoli mnie przerasta.