Dr chazan - prawo czy sumienie ?

  • Autor wątku Autor wątku kforum
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kforum

kforum

Stały bywalec
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
4 752
Kto ma rację w tym sporze ? Chazan, który odmówił zabicia dziecka czy ślepe prawo, które jednak życie człowieka powinno chronić jako najwyższe dobro ?
 
Z Twojego pytania wynika, że masz już na nie z góry gotową odpowiedź - po co zatem w ogóle je zadajesz?
 
No właśnie życie człowieka. Nie zygoty i nie płodu tylko człowieka. Amerykanie prowadzili liczne badania na temat wpływu niechcianej ciąży czy też braku możliwości jej usunięcia na zdrowie psychiczne kobiety oraz wzrost współczynnika samobójstw tym wywołanych.
Skoro więc zdrowie człowieka jest najważniejsze to masz odpowiedź ...

przypominam terminy z słownika: komórka jajowa/plemnik-zygota-...-płód-dziecko-dorosły

Poza tym prawo PL jako termin graniczny (płód/część matki czy odrębny człowiek/obywatel) przyjmuje możliwość jego funkcjonowania poza organizmem matki. Zresztą nie wyobrażam sobie za bardzo innej możliwości.

Jeśli ustanowimy prawo że życie chronione jest od poczęcia to jak to sobie wyobrażacie ? Przypominam że około 70-90% poronień następuje w pierwszych tygodniach ciąży z bardzo prostego powodu organizmy wielkokomórkowe nie szanują tych jednokomórkowych - wiec zmiana diety; wypicie alkoholu czy rozpoczęcie treningu powoduje że organizm kobiety zrzuca ciążę (a kobieta o tym nawet nie wie). Co wtedy ? czy każda kobiety powinna co miesiąc przynosić do laboratorium podpaskę alby można było zbadać czy przypadkiem z urzędu nie należy wszcząć postępowania o nieumyślne zabójstwo czy też zabójstwo z zamiarem ewentualnym ? Co z przypadkami ciąż pozamacicznych - czy lekarz którzy osunie zarodek z jajowodu (jeśli tego nie zrobi zarodek rozerwie jajowód i spowoduje krwotok wewnętrzny) będzie odpowiadał za zabójstwo ? No i w końcu co zrobić z faktem że jesteśmy w UE i strefie Schengen w której na dowód można wyjechać do sąsiednich krajów i wykonać tam "zabójstwo" - nic poza zabraniem dowodu osobistego zaraz po stwierdzeniu ciąży nie rozwiąże tego problemu.
 
Ostatnia edycja:
a priori napisał:
Z Twojego pytania wynika, że masz już na nie z góry gotową odpowiedź - po co zatem w ogóle je zadajesz?
Bo niektórzy funkcjonują w internecie poprzez prowokowanie :)

Pytanie na poziomie polskich, "obiektywnych" dziennikarzy :D
 
Moja odpowiedź jest prosta - prawo i sumienie. Prof. Chazan miał prawo odmówić wykonania aborcji jeśli kłóciło się to z jego sumieniem. Nikt tego nie neguje. Ale on poszedł on niestety znacznie dalej:
1. Wypowiedział się sam w imieniu całego szpitala. Czy dyrektor szpitala ma prawo zabronić wykonywać w nim przewidzianych prawem procedur? Czy dyrektor szpitala ma prawo powiedzieć "u mnie nie przetacza się krwi bo jestem świadkiem Jehowy i moja wiara tego zabrania"?
2. Odmówił wskazania innego lekarza, instytucji, szpitala gdzie kobieta miała prawo otrzymać taką pomoc, czym złamał prawo i etykę lekarską.
3. W sposób celowy i perfidny "przeleżał" pacjentkę tak by aborcja już nie była dopuszczalna.
Zachowanie prof. Chazana było sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego i niehumanitarne.

Na koniec jeszcze jedna uwaga do osób (w tym również biskupów), które teraz podnoszą argumenty że zachował się jak prawdziwy katolik i prawdziwy chrześcijanin. Otóż aktualna ustawa aborcyjna była uzgadniana m.in. z Kościołem i w latach 90. był co do tego kompromis. W międzyczasie nie doszło chyba do jakichś rażących nadużyć tych przepisów, które pozwalałyby Kościołowi się z tych porozumień wycofywać.
 
Nie oczekujmy logicznego, racjonalnego myślenia po tłuszczy.

W kwestii merytorycznej, z jego "prawa do odmowy" zszedłbym do obowiązku rezygnacji z wykonywanego zawodu, skoro poglądy uniemożliwiają mu prawidłową pracę. A jest to praca, od której zależy ludzkie życie.
 
FreeG :"A jest to praca, od której zależy ludzkie życie. "
Czyje życie ? Matki czy dziecka ? :D

Atakujecie mnie dlaczego ? Bo mam inny pogląd niż wy ?
 
Kto Cię atakuje? :)

Publikujesz tak a nie inaczej skonstruowane pytanie, więc jasne jest, że nie nadajesz się do poważnej dyskusji. Zatem po co zakładanie tego tematu? :what:
 
kforum napisał:
FreeG :"A jest to praca, od której zależy ludzkie życie. "
Czyje życie ? Matki czy dziecka ? :D

Skoro matka w tym określonym przypadku miała podstawę prawną do podjęcia takiej decyzji i jej sumienie jej na to pozwalało do lekarzowi nic do tego. On może tylko wykonać zabieg lub odmówić jego wykonania (w swoim imieniu a nie w imieniu kilkudziesięciu czy kilkuset lekarzy) i wskazać gdzie kobieta może udać się ze swoim problemem. Jeżeli nawet wskazanie jest niezgodne z jego sumieniem to słusznie został odwołany. Pozostaje żałować że te 70 tysięcy kary zapłaci szpital (na czym stracą pacjenci) a nie osobiście pan dyrektor mający w nosie przepisy.
 
Profesor-męczennik ma teraz przynajmniej utorowaną drogę do święceń kapłańskich :D
 
bardziej na listę PiS przy najbliższych wyborach i chyba o to chodziło ...
 
Oczywiście że jest. Nie ulega wątpliwości że dr Chazan złamał prawo. Złamał je tylko dlatego, że nie wskazał innego lekarza, który zabije dziecko. Przepis o klauzuli sumienia moim zdaniem powinien zostać zmieniony tak, że to NFZ w takich przypadkach powinien informować zainteresowaną gdzie może zabić dziecko.
 
Ale nie wiadomo czy udzielenie informacji pacjentce, że na stronie NFZ są takie informacje też nie byłoby niezgodne z sumieniem. Ustawa powinna raczej zaostrzyć kary dla lekarzy, którzy odmawiają pacjentom prawa do informacji. Nie chodzi żeby wsadzać ich do więzień. Wystarczą dotkliwe kary pieniężne.
Co do stwierdzenia "zabije dziecko" to kk zdaje się że nie penalizuje przerwania ciąży (nawet nielegalnego) jako zabójstwo, więc nie wiem po co takie słowa. Chodzi o epatowanie mocnymi słowami? Coś jak mówienie, że prezydent Kaczyński poległ za ojczyznę a nie zginął w katastrofie?
 
Jako osoby związane z dziedziną prawa nie możemy popierać jego łamania a Pan Doktor rzeczone prawo złamał - więc ocena powinna być jednoznaczna postąpił nie słusznie. Złamał z kilku powodów generalny powód jest taki że ustawa dopuszcza klauzulę sumienia w odniesieniu do lekarzy nie do szpitali. Pan Doktor odmówił jako szpital. Nie poinformował pacjentki o jej prawach (mimo że miał taki obowiązek) celowo zlecał niepotrzebne badania i nie informował o ich wynikach.

Nawet choćbym chciał nie mogę znaleźć żadnych okoliczności łagodzących - kiedy zaczynał praktykę czy wybierał specjalizację aborcja była stosowana więc widział na co się pisze. Kiedy średnia pensja wynosiła 2000 zł a zabieg usunięcia kosztował 1000 prywatnej praktyce - Pan Doktor wykonał ich kilkaset (Moskwicz wtedy kosztował 100 000 stąd określenie 100 piczek i będzie Moskwiczek) za co wybudował 2 domy. Kiedy zaczęła obowiązywać klauza sumienia a prywatnie już aborcji nie można było za bardzo robić - nagle się nawrócił ... czy sprzedał 2 domy wybudowane z pieniądze z 'morderstwa' a brudną kasę przeznaczyła na dom samotnej matki czy Caritas (niczym Szaweł który po nawróceniu oddał wszystko co otrzymał za prześladowanie chrześcijan biednym)? NIE – jak najbardziej korzysta z tych brudnych pieniędzy i korzysta do teraz. Sam żyjąc jednocześnie z 2 żoną mimo braku rozwodu kościelnego. Teoretycznie jego sprawa ale jeśli ktoś się powołuje na te wartości aby wymigać się od pracy moim zdaniem ma prawo być z tego rozliczany z ich przestrzegania.

Po prostu Pan Doktor zawsze jest za stroną silniejszą, tą dającą większe profity i poczucie bezkarności. Kiedyś za PRL teraz za szeroko pojętym środowiskiem KK

I jeszcze raz trzeba powtarzać do skutku chwyć za słownik Jezyka Polskiego i czytaj: zygota, morula, blastocysta, zagnieżdzona blastocysta,embrion(zarodek), płód, dziecko
 
Ostatnia edycja:
Gringo, skoro prawo polskie dopuszcza zabicie dziecko w trzech przypadkach to jak najbardziej stworzenie takiej listy ze wskazaniem szpitali gdzie wykonuje się tego rodzaju "zabiegi" nawet na stronach internetowych NFZ byłoby wskazane, poza tym jaki problem zadzwonić do NFZ i zapytać gdzie można to zrobić ? Póki co dr Chazan ponosi powoli konsekwencje swojego postępowania tzn złamania prawa w kwestii niepoinformowania pacjentki gdzie może zabić dziecko.
Co do prezydenta Kaczyńskiego. Jak policjant ginie na służbie to mówi się, że zginął w służbie dla ojczyzny. Załóżmy więc , że prezydent Kaczyński zginął w służbie dla ojczyzny. ;)
 
Skoro już mnie tak atakujecie to może ktoś odpowie mi na pytanie dlaczego ta matka prosiła dr Chazana o ten zabieg ? Czyżby dr Chazan był jedynym nadającym się do tego zabiegu w całym kraju ? Wszyscy wiedzieli, że w jego szpitalu nikt dziecka nie zabije. Ktoś z was poszedłby do Palikota czy do Millera prosić o np pieniądze na budowę kościoła ?
 
kforum napisał:
nie wskazał innego lekarza, który zabije dziecko.
(...)
powinien informować zainteresowaną gdzie może zabić dziecko.
Cóż za słownictwo, poruszyłaś moje serce, zasługujesz na medal :ok:

Odpowiedź jest zatem jasna i zgadzamy się z nią wszyscy - prawo zostało złamane. O czym więcej dyskutować?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra