Dręcząca firma windykacyjna EOS KSI

  • Autor wątku Autor wątku eqt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eqt

Zbanowany
Dołączył
06.2006
Odpowiedzi
534
Witam,
Mam taki problem, że netia nie wywiązała się z umowy, rozwiązałem umowę i nie uznaję roszczeń. Zarówno firmie Netia (pisemnie) jak i windykacyjnej (ustnie) powtarzam od jakiegos czasu, żeby mnie nie dręczyli, tylko skierowali sprawe do sądu.
Tymczasem firma windykacyjna wydzwania do mnie ciągle, często we wczesnych godzinach porannych i cały czas prosi o rozmowę, podawanie daty urodzenia itd. Przestałem weryfikowac się, ale to nie pomaga, bo np kilka dni temu miałem kilka telefenów z tekstem automatu " wszystkie linie są zajęte, prosze czekac na połączenie z konsultantem".
Przy okazji taka ciekawostka, przedstawiaja się jako instytucja finansowa :)

Czy nie ma możliwości, żeby prawnie żadać zaprzestania dręczenia? Nie chce mi się wierzyć, że moge sobie komus wystawic fakturę, bo mi się tak podoba, a potem sprzedac długi firmie windykacyjnej...
 
Po pierwsze. Nikt sobie tak faktury nie wystawia. Netia rozwiązała z Tobą umowę dobrowolnie, czy TY ją poprostu zerwałeś? Co oznacza, że ty nie uznajesz roszczeń? Jeśli podpisałeś umowę i złamałeś jej warunki to naliczyli ci za to obciążenie, mają do tego pełne prawo. Ty masz prawo składania reklamacji, jeśli odpowiedź jest negatywna, to odwołanie, a potem UKE lub Rzecznik Konsumentów. Jak napiszesz więcej, dlaczego umowę rozwiązałeś, jakie były zapisy umowy itp. to ustosunkuję się do tego.


Po drugie. Nie masz możliwości żądać zaprzestania kontaktóww. Firmy windykacyjne są uciążliwe, bo takie mają zadanie. Jak zapłacisz będziesz miał spokój. Jeśli kontakty firmy windykacyjnej sa uciążliwe może zgłosić skargę do Rzecznika Praw Konsumentów, powinno zadziałać. Firma nie może naruszać twojej prywatności oraz prawa, jeśli działa w ramach prawa to nic nie zrobisz. Zapłacić trzeba.



Pozdrawiam.
 
Martini1988 przepraszam, ale coś Ci się chyba ostro pomyliło :)
 
A możesz konkretnie napisać? To nie jest forum małych dzieci. Konkrety proszę. Co według Ciebie jest nieprawdziwie, co mi się pomyliło. Potrafisz odnieść się argumentując? Czekam, wtedy będziemy mogli podyskutować i wyjaśnić wątpliwości.
 
Tak na szybkiego :)
Przepis prawny:

§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3
 
Martini1988 napisał:
Po drugie. Nie masz możliwości żądać zaprzestania kontaktóww. Firmy windykacyjne są uciążliwe, bo takie mają zadanie. Jak zapłacisz będziesz miał spokój. Jeśli kontakty firmy windykacyjnej sa uciążliwe może zgłosić skargę do Rzecznika Praw Konsumentów, powinno zadziałać. Firma nie może naruszać twojej prywatności oraz prawa, jeśli działa w ramach prawa to nic nie zrobisz. Zapłacić trzeba.
Pozdrawiam.



Jak myślisz. Ja myślę, że to tylko potwierdza to co Ty napisałeś. W sposób jasny i propsty napisałem, że jeżeli kontakty naruszają prywatnośc, to można to zgłosić.

Ale nie ma możliwości żądania wycofania samej windykacji. Owszem, żę firma zostanie zmieniona na inną, może EOS KSI dostanie zakaz takich uciążliwych kontaktów. Natomiast nadal będzie przesyłala wezwania, straszyła pisemne sądem. generalnie sprawę zawsze może skierować do sądu, więc takie "straszenie" jest uzasadnione. Żaden sąd tego nie zakwestonuje. Chyba, że w pismie pojawią się groźby karalne.

Generalnie firma zostanie ukarana finansowo za łamanie tego prawa, ale działć tak będzie dalej. Niestety.


Rada na przyszłośc. Czytanie ze zrozumieniem.
 
W 2008r. w Warszawie wygrano sprawę o naruszenie dóbr osobistych przez firmę windykacyjną (uporczywe nękanie).
 
Nie neguję tego. Ale trzeba wziąć pod uwagę też kwestię długu. Jeśli eqt oczekuje, że jakimkolwiek pozwem uda mu się uniknąc płatności, to jest w błędzie.

Najlepszym rozwiązaniem na zakończenie uporczywego nękania jest zapłacenie zobowiązań. W przeciwnym razie, może EOS KSI dostanie karę, może eqt wywalczy jakieś odszkodowanie, albo przeprosiny oficjalne, ale dług sprzedany będzie innej firmie indykacyjnej i sprawa dalej będzie miała swój bieg. Może inna firma będzie łagodniejsza, ale nie puszczą pieniędzy.

Jeszcze raz podkreślę: Jeżeli kontakty firmy windykacyjnej są uporczywe, natarczywe i uciążliwe, sprawę można skierować na drogę postępowania sądowego. Można zgłosić się do prokuratury i złożyć pozew. Jednakże sprawa długu nie zostanie zakończona. Jeżeli Netia prawidłowo (na podstawie uregulowań prawnych) naliczyła jakiekolwiek zobowiązania to należy je uregulować. W przeciwnym razie sprawa będzie lądowała w agencjach windykacyjnych, potem zostanie sprzedana. Agencje mogą doliczać koszty obsługi długu i dodatkowe koszty egzekucyjne. Jeśli to nie poskutkuje sprawa skończy się w sądzie. Wyrok sądu może być bolesny, a komornik też nie jest uprzejmym miłym panem wpadającym na kawę aby podyskutować o wakacjach.


Więc jeśli chcesz pozbyć się problemu, po prostu zapłać należne zobowiązanie.


Pozdrawiam.
 
Sluchajcie.Na nich nie ma rady.Mozna ich zaskarzac do sadu ale czy warto?Nawet jesli wygramy to co?Dostana upomnienie lub sprawa zostanie umozona o my dluznicy i tak bedziemy musieli splacic swoje zobowiazania.To jest bezkuteczne szukanie wyjscie z zadluzenia.
 
Martini1988 pamiętaj, że jest jeszcze przedawnienie. Nie wiem jaki czas temu powstało zadłużenie, ale może firma windykacyjna własnie dlatego nie wnosi pozwu o nakaz zapłaty, ponieważ boi się podniesienia zarzutu przedawnienia.
Z firmami windykacyjnymi się nie rozmawia, firmy windykacyjne się ignoruje, czekają na pismo z Sądu. Dopiero w sprzeciwe podosimy swoje racje.
 
Z racjami w sprzeciwie bym czekał... aby nie cofnęli powództwa i sprawa nie wróciła do punktu wyjścia. Sprzeciw się wnosi z uwagi na bzdury (źle wyliczone odsetki, brak dokumentów), a dopiero na rozprawie podnosi się zarzut przedawnienia.
 
Ale panowie co niektórzy chyba nie ogarniacie tematu. Po co miałbym zakładac wątek i w ogóle dyskutować o dręczeniu, gdybym był komukolwiek winny jakies pieniądze? Przecież wyrażnie napisałem, że wypowiedziałem umowę, ponieważ firma się nie wywiązała z umowy. Po co miałbym im płacić? Tylko dlatego, że wystawili fakturę?
Nie żartujcie, dane każdej firmy są ogólnodostępne, moge wystawić fakture komu chcę. Np jutro wystawię fakturę panu Martini... i co pan zrobi? Zapłaci, bo pana dręczę?

Dla mnie komornik jest prawie jak kolega, może żadko się widujemy, ale mam bardzo często przyjemność z tymi panami w listach rozmawiać. Problem tylko polega na tym, że ja musiałem swoje wywalczyć, zapłacić do przodu w sądzie, potem zapłacić komornikowi, a efekty wielu przypadkach sa mizerne. Tylko, że Ci komornicy działają na mój wniosek i sciągają długi od moich nieuczicwych kontrachentów. Nie może być tak, że inni idą na łatwiznę. W każdym sporze od ustalania racji jest sąd a nie własne "widzimisię".
 
eqt:

Jakieś problemy??!! Oczywiście poza ortografią: "żadko", "kontrachent".
 
rafał, nie odgrywaj się za tamten wątek.
Moim zdaniem dobry prawnik powienien być niewrażliwy na oczywiste pomyłki podobnie jak sąd.
 
Ale panowie co niektórzy chyba nie ogarniacie tematu. Po co miałbym zakładac wątek i w ogóle dyskutować o dręczeniu, gdybym był komukolwiek winny jakies pieniądze? Przecież wyrażnie napisałem, że wypowiedziałem umowę
Może nie tyle, ktoś nie ogarnia tematu, co Ty nie potrafisz zadać pytania:)
Co znaczy
wypowiedziałem umowę
?
Jaka była odpowiedź z ich strony, zakaceptowali to wypowiedzenie ?
 
eqt napisał:
rafał, nie odgrywaj się za tamten wątek.
Moim zdaniem dobry prawnik powienien być niewrażliwy na oczywiste pomyłki podobnie jak sąd.

Szanowny użytkowniku, ja nie jestem w pracy;D Staram się pomagać zagubionym ludziom, ale TY nie potrzebujesz niczyjej pomocy, wszystko wiesz, więc po co zabierasz nam czas na forum...?:cool:
 
kansas, podobno wypowiedzenie umowy jest czynnością jednostronną, nie można jej niezaakceptować. Kwestia jest czy przyznają się do winy - odpowiedź brzmi: nie. W związku z tym naliczyli kare umowną, której ja nie uznaję.

Ja pytanie zadałem: Czy jest jakiś paragrał, który zapobiega nękaniu domniemanego dłużnika przed rozstrzygnięciem sporu?

:rafał26
Podobno nie ma ludzi wszystkowiedzących. Jakbym nie potrzebował pomocy to bym nie pytał. Oczywiście mógłbym sam znależć sobie odpowiedź, ale to wszystko kosztuje zbyt wiele czasu, po co wyważać otwarte drzwi, skoro komus to może zając 3 minuty.
 
kansas, podobno wypowiedzenie umowy jest czynnością jednostronną, nie można jej niezaakceptować. Kwestia jest czy przyznają się do winy - odpowiedź brzmi: nie. W związku z tym naliczyli kare umowną, której ja nie uznaję.
Wiesz, wypowiedzieć umowę to sobie każdy może, kwestia, czy ma do tego podstawy :) Dlatego pytałem.
Co do nękania
Przepis prawny:
Art. 190a


§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jednak wykonanie kilku telefonów tygodniowo w celu kontaktu co do spłaty Twojego długu, raczej nie można nazwać "uporczywym", czy "istotnym naruszeniem prywatności"
Oczywiście mógłbym sam znależć sobie odpowiedź, ale to wszystko kosztuje zbyt wiele czasu, po co wyważać otwarte drzwi, skoro komus to może zając 3 minuty.
Skoro szkoda Ci czasu, to może nie szkoda pieniędzy :) Jest sporo Prawników, Radców prawnych którzy szybko udzielą Ci odpowiedzi za opłatą.
Tobie nie chce się szukać tematów które były dziesiątki, jak nie setki raze wałkowane a sąddzisz, że komuś się chce 10 razy dziennie pisac to samo, bo Tobie nie chce się poszukać ?:)
 
Powrót
Góra