Dręczyciel na instagramie-pomocy!

  • Autor wątku Autor wątku gabrysia2000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gabrysia2000

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
8
Witam,kilka miesięcy temu na instagramie powstało konto ,na którym ktoś pod moim imieniem i nazwiskiem publikował moje zdjęcia(dostępne publiczne na moim oficjalnym koncie)z obraźliwymi podpisami typu "Brzydka,świńska"itp.Konto zgłosiłam i je usunięto.Teraz powstało nowe na tej samej zasadzie,ale pod fikcyjnym nazwiskiem.Zgłaszałam je,ale ono nadal jest.
Stąd moje pytanie,jak mogę temu zaradzić?Czy zgłoszenie na policję rozwiąże sprawę?Nie mam pomysłu,kto to może być,ale z konta wynika,że z mojej szkoły.Bardzo proszę o pomoc!
 
Skoro ktoś posługuje się Twoim wizerunkiem bez Twojej zgody to jak najbardziej możesz to zgłosić na policję.
 
Dziękuję raf85pl! Przeszukałam całe forum i nadal nie znalazłam odpowiedzi.Jutro idę na policję,ale podobno sprawcy nie można znaleźć,bo instagram,który należy do facebooka nie udostępnia danych,mimo,że w regulaminie jest podany kontakt dla organów ścigania.To jak to w końcu wygląda?
Napisałam na tym koncie,że zgłosiłam sprawę na komendzie-konto po minucie zniknęło.
 
O Facebooku też mówili, że ludzie są tam bezkarni, bo Facebook nikomu nie udostępnia danych. Życie pokazuje że to bzdura, bo służby jak chcą to potrafią te dane pozyskać. Trwa to trochę dłużej, ale jest możliwe.

W Twoim przypadku ja bym ciągnął sprawę do samego końca. Teraz ktoś konto skasował, ale może zakładać kolejne i kolejne, nie koniecznie na portalach o tematyce społecznościowej, a np. erotycznej.
Chciałabyś kiedyś znaleźć swoje zdjęcie w ogłoszeniu o charakterze kobiety do towarzystwa? Chyba nie, wiec trzeba doścignąć dowcipnisia póki jest na to czas.
 
Masz rację,nie chcę i zgłoszę.Jeszcze jedno pytanie-policja będzie chciała zobaczyć screeny tych postów z tym,że nie doszło do gróźb karalnych,komentarze były bardzo dziecinne i nikt z moich znajomych nie wziął tego na poważnie.Czy mogę policji powiedzieć,że po prostu uraziło mnie "jesteś brzydka,nie chcemy cię"?
 
Posty i komentarze nie mają tu znaczenia (jak nie sa groźbami i są drastycznie obraźliwe).
Ktoś się posługuje Twoim wizerunkiem, a raz nawet prawdziwymi danymi personalnymi. I to musisz ścigać.
Z pewnością warto mieć screeny, nazwy kont i inne dowody. Policja nie będzie szukać czegoś, czego nie będziesz umiała określić.
 
Ok,wszystko mam przygotowane.Czy zna Pan przypadki,w których udało się znaleźć sprawcę?Znajomi mi odradzają zgłoszenie,mówią,że policja nie zajmuje się takimi głupotami :(
 
Głupimi komentarzami policja się nie zajmie.
Ale jak zgłosisz posługiwanie się Twoimi danymi oraz zdjęciami przez nieznane osoby to będą musieli ustalić sprawcę.
 
raf85pl napisał:
Głupimi komentarzami policja się nie zajmie.
Ale jak zgłosisz posługiwanie się Twoimi danymi oraz zdjęciami przez nieznane osoby to będą musieli ustalić sprawcę.


Tak czysto z ciekawości. Według Ciebie jaką normę prawną domniemany sprawca naruszył z kodeksu karnego?
Dodam tylko, że w uproszczeniu publikując zdjęcie na fb i insta zgadza się na rozpowszechnianie.
 
Odpowiem pytaniem na pytanie:
A odkąd publikacja prywatnych zdjęć na swoim (nawet publicznym) profilu jest domyślnym zezwoleniem na ich nieograniczone rozpowszechnianie przez osoby trzecie? Odkąd można zakładać profile ze zdjęciami oraz prawdziwymi danymi osobowymi obcych osób?
Dodam, że autorka wątku nie jest osoba publiczną.
 
Zgłoszenie przyjęto,ale wydaje mi się,że niechętnie.Głupio mi z tą sprawą,a policjant jeszcze dodał na pożegnanie,że"Może dzieciaki wreszcie nauczą się korzystać z internetu i korzystać z ustawień prywatności".Kazali poblokować facebooka i instagrama.
Ale w regulaminie instagrama znalazłam coś takiego "Nie przechowujemy danych użytkowników dla organów ścigania."Czyli jak ktoś usunął konto,to koniec?
Przy okazji bardzo dziękuję za wsparcie tutaj,oprócz raf85pl nikt nie traktuje mnie poważnie.
 
Daj pracować policji.
Tak jak pisałem wcześniej o Facebooku też mówiono, że żadnych danych nikomu nie udostępnia. A jednak życie pokazuje inaczej.
 
A odkąd publikacja prywatnych zdjęć na swoim (nawet publicznym) profilu jest domyślnym zezwoleniem na ich nieograniczone rozpowszechnianie przez osoby trzecie? Odkąd można zakładać profile ze zdjęciami oraz prawdziwymi danymi osobowymi obcych osób?
Rozróżniasz prawo cywilne od prawa karnego którym zajmuje się policja?
Dlatego ponawiam pytanie - z ciekawości.
 
raf85pl napisał:
Tak jak pisałem wcześniej o Facebooku też mówiono, że żadnych danych nikomu nie udostępnia. A jednak życie pokazuje inaczej.

Co pokazuje inaczej? Facebook nie udostępnia żadnych danych w tak błahych sprawach. Jeśli ktoś planuje zamach stanu lub zamach terrorystyczny to może uda się wyciągnąć jakieś logi i tyle. W tym przypadku sprawa najprawdopodobniej zostanie umorzona po tygodniu.
 
Opania,dziękuję za wypowiedź.Czyli Ty znasz takie przypadki i tak się właśnie kończą?Wybaczcie mi dociekliwość,ale młoda jestem i obecnie nie mam większych problemów,a chciałabym wiedzieć czy przygotowywać się psychicznie na proces,czy sobie darować i cieszyć się,że póki co nic nowego nie powstaje.Bo bardzo się przejmuję tym postępowaniem :(
 
Nie znam przypadku gdzie na podstawie logów z facebook'a skazali sprawcę drobnego przestępstwa.
Jeśli np mieszkasz w małej miejscowości i policja się nudzi to na podstawie Twoich wiadomości wezwą rzekomego sprawcę na przesłuchanie i on się przyzna, lub nawet jak się nie przyzna, przestraszy się policji (jak to dzieciaki) i zaprzestanie swoich działań. Jedynie taki pozytywny wynik tej sprawy widzę. Nie ma takiej opcji żeby policja wysyłała do USA wiadomości o historię logowań w tak błahej sprawie. Na facebooku można sobie pisać co się komuś podoba, oczerniać firmy konkurencji itp. Na podstawie samych logowań na pewno nikt nikogo nie skaże.
 
Witajcie,może odgrzebuję stary wątek,ale od zgłoszenia przeze mnie sprawy minęły trzy miesiące i ani nie dostałam informacji o umorzeniu sprawy,a ani o postępach.Czy ktoś się tutaj orientuje co to może oznaczać? Opania..? :)
 
Oznacza tyle, ze cos tam robia bo jak by im sie nie chcialo to po miesiacu by ci przyszlo umorzenie z powodu nie wykrycia sprawcy.
 
gabrysia2000 napisał:
Witajcie,może odgrzebuję stary wątek,ale od zgłoszenia przeze mnie sprawy minęły trzy miesiące i ani nie dostałam informacji o umorzeniu sprawy,a ani o postępach.Czy ktoś się tutaj orientuje co to może oznaczać? Opania..? :)

Super, że informujesz co i jak dalej się dzieje ze sprawą, bo przeczytałem cały wątek od początku i jestem mega ciekaw jak to się skończy. Mam nadzieję, że ta wiedza nigdy mi się nie przyda, ale nigdy nie wiadomo :rolleyes:
 
Dziękuję za odpowiedzi:) Dam znać,jak sprawa się rozwiąże,właśnie szkoda,że raczej nikt tutaj nie dzieli się zakończeniami spraw.
 
Powrót
Góra