drobne kradzieże i surowsze kary

  • Autor wątku Autor wątku 218385
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

218385

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
19
,, W styczniu tego roku resort ogłosił projekt obniżenia - z jednej czwartej minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 500 zł, do stałej wartości 400 zł - progu, od którego kradzież nie jest już wykroczeniem, a staje się przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia. ''

Czy kara w postaci więzienia do 5 lat za kradzieże od 400 zł jest słuszne ?
Co to zmienia w funkcjonowaniu państwa ?


,,Projekt przewiduje ponadto utworzenie elektronicznego rejestru sprawców wykroczeń przeciwko mieniu - podejrzanych o popełnienie tych wykroczeń, obwinionych i ukaranych.''

po co wprowadzona została taka zmiana ?
 
Ostatnia edycja:
218385 napisał:
A jakie jest Twoje zdanie ?;)

Takie, że naruszasz regulamin forum...
§11 Zabronione jest prowadzenie zbędnych polemik, składających się m.in. z dużej ilości krótkich postów bez treści merytorycznej, odbiegających w sposób znaczący od głównego tematu, a także ostrych wypowiedzi i kłótni.
Wszelkie tematy, których forma przyjmie charakter czatu internetowego lub luźnej pogawędki, a które mogą być kontynuowane drogą Prywatnych Wiadomości, komunikatorów internetowych lub e-maili będą zamykane, ewentualnie usuwane będą konkretne posty.
Ocena tematu pod kątem niniejszego § pozostaje w rękach Administratorów i Moderatorów ForumPrawnego.org.
 
Ostatnia edycja:
Jestem studentką prawa, więc zgłębiam wiedzę na podany temat ? Dla mnie to zbędne tematy bez treści merytorycznej !

Nie kłócę się, a mój temat nie odbiega od tematu, więc nie wiem w czym problem.
 
218385 napisał:
Czy kara w postaci więzienia do 5 lat za kradzieże od 400 zł jest słuszne ?
Odpowiem tak, jestem przekonany że za jednorazową kradzież mienia wartości 400zł nikt nie pójdzie siedzieć. No, chyba że sprawca będzie miał na koncie wiele takich drobnych kradzieży, albo nie dopełni warunków zawieszenia wykonania kary, albo nie zapłaci grzywny ...
 
Tak. Kradzież to kradzież i czy to batonik za 2 zł czy coś droższego powinno być rozpatrywane w widełkach a nie od sumy, tak samo jak w przypadku oszustwa.
 
Przenoszę do HP, jako dyskusję okołoprawną.
218385 napisał:
Czy kara w postaci więzienia do 5 lat za kradzieże od 400 zł jest słuszne ? Co to zmienia w funkcjonowaniu państwa ?
To nie jest kara, tylko zagrożenie karą. W funkcjonowaniu państwa i aparatu sprawiedliwości nie zmienia to nic. Dla mnie zawsze pozostanie niepojęte dlaczego kradzież, jeden z najbardziej społecznie szkodliwych, a jednocześnie najbardziej rozpowszechnionych czynów zabronionych jest przepołowiony na tak absurdalnie wysokim pułapie.
 
Ripper napisał:
jest przepołowiony na tak absurdalnie wysokim pułapie.
Tym bardziej, że rzeczy o znikomej wartości rynkowej, bywają dla osoby, która taką rzecz utraci warte bardzo wiele (wartość sentymentalna, wartość praktyczna). Czasem to tania broszka, będąca ważną pamiątką po zmarłej matce, innym razem kiepski telefon, ale zawierający numery do najlepszych lasek jakie się poznało w całym imprezowym życiu. W ten sposób kradzież przedmiotu o wartości 17 zł może spowodować u okradzionego większą traumę, niż u innego utrata drogiego samochodu (zwłaszcza dobrze ubezpieczonego).
Właśnie, która kradzież będzie dotkliwsza? Ubezpieczonego, nowego mercedesa S klasy, czy roweru z supermarketu za 350 zł, ale kupionego dziecku po roku oszczędzania na ten cel?
 
Ja Malinowski napisał:
Właśnie, która kradzież będzie dotkliwsza? Ubezpieczonego, nowego mercedesa S klasy, czy roweru z supermarketu za 350 zł, ale kupionego dziecku po roku oszczędzania na ten cel?
Rowerku, zdecydowanie 😊
 
moim zdaniem obniżanie poziomu przepołowienia do wartości _kwotowej_ jest błędne.

można dyskutować czy obecna wartość będąca granicą przepołowienia ustawiona jest na właściwym poziomie (1/4 najniższej pensji), ale sam pomysł aby granicę przepołowienia jakoś powiązać z najniższymi dochodami w społeczeństwie (np. z najniższą emeryturą albo z najniższym wynagrodzeniem) jest co do zasady słuszny.

może to być 1/4 wynagrodzenia albo 1/30 wynagrodzenia albo 1/10 najniższej emerytury a może 1/20 najniższej emerytury ale niech ta wartość będzie uzależniona od poziomu dochodów osób najuboższych (dla uproszczenia załóżmy że są nimi pracownicy z najniższym wynagrodzeniem i emeryci z najniższą emeryturą).

poza tym, pamiętajmy, że nie dyskutujemy na forum onetu ani na forum jakiejś brukowej gazety ale na forum prawnym (a to do czegoś zobowiązuje).

zauważmy zatem, że wykroczenie jest czynem zabronionym i jedyne co zmienia się, to (1) mniej procedur po złapaniu sprawcy (2) łagodniejsza kara.

Tak więc nawet jeśli czyn zostanie ukarany łagodniej to i tak jest zabroniony. I w tym sensie nie dzieje się nic strasznego, co wołałoby o pomstę do nieba.

moim zdaniem przepołowienie czynu jest zasadne (nie można karać kradzieży cukierka tak samo surowo jak kradzieży samochodu) ale brakuje mi przepisu specjalnego który pozwoliłby sędziemu w drodze wyjątku potraktować kradzież niskokwotową jako przestępstwo.

Przykładowo kradzież aparatu słuchowego osobie niesłyszącej powinna być karana bardzo surowo nawet jeśli aparat słuchowy byłyby warty (strzelam) "marne" 199zł gdyż bez niego osoba niesłysząca nie może normalnie funkcjonować i taki czyn jest bardzo szkodliwy społecznie.

Oczywiście nie ma sensu tworzyć zamkniętego katalogu przedmiotów których kradzież byłaby zagrożona surową karą, to musiałby być przepis elastyczny tak aby sędziowie mogli go stosować zgodnie z własnym poczuciem sprawiedliwości.

i w takim kierunku poszedłbym ze zmianami. Bo zmiana z 525zł na 400zł niczego nie zmieni. Pusty pijacki łeb zrozumie z TV tyle że "do 400zł nie karają" więc tak czy siak można ukraść i flachę i zagrychę.
 
Z tego wynika ,że jak kraść w Polsce to na miliony , bo ryzyko jest podobne ,a po odsiedzeniu kasa zostanie . Powinni wprowadzić prawo w którym okradanie ludzi biednych np (rencistów ) lub polskich sklepów jest surowo karane . Natomiast plądrowanie zagranicznych hipermarketów generujących miliony euro wynikające z głodu czy konieczności opłacenia haraczu państwu w postaci obowiązkowych danin już nie

Pamiętajmy że część osób pożycza z hipermarketu artykuły z biedy, z ciężkiej sytuacji materialnej , bo nie każðy jest lekarzem czy prezesem firmy by godnie żyć.

Jak ma się kradzież do choroby, zaburzenia psychicznego - kleptomanii ?
Te osoby nie są niczemu winne, nie mogą powstrzymać się przed kradzieżą;)
 
Ostatnia edycja:
albertkonie napisał:
Z tego wynika ,że jak kraść w Polsce to na miliony , bo ryzyko jest podobne ,a po odsiedzeniu kasa zostanie . Powinni wprowadzić prawo w którym okradanie ludzi biednych np (rencistów ) lub polskich sklepów jest surowo karane . Natomiast plądrowanie zagranicznych hipermarketów generujących miliony euro wynikające z głodu czy konieczności opłacenia haraczu państwu w postaci obowiązkowych danin już nie
pomysł niegłupi tylko trzeba go oszlifować ;)

dodać w kodeksie karnym zastrzeżenie, że jeśli podmiotem okradzionym jest osoba fizyczna lub przedsiębiorstwo prowadzone przez osobę fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą lub przedsiębiorstwo prowadzone w formie spółki cywilnej której jedynymi wspólnikami są osoby fizyczne to (1) kary są surowsze (2) granica przepołowienia spada do 2zł :)

no i w ten sposób ustawodawca udzieliłby "porady" złodziejom: chcesz kraść, to okradaj zagraniczne przedsiębiorstwa, ale polskie zostaw w spokoju

w wszystko zrobione byłoby tak sprytnie że nawet Komisja Europejska nie mogłaby zarzucić dyskryminacji (bo teoretycznie Francuz z Niemcem także mogą sobie założyć polską spółkę cywilną i płacić polski ZUS za siebie, nikt im przecież nie zabrania).
 
Mam wrażenie, że większość wypowiadających się tym wątku nie za bardzo wie czym jest społeczna szkodliwość czynu...
 
Ripper napisał:
Mam wrażenie, że większość wypowiadających się tym wątku nie za bardzo wie czym jest społeczna szkodliwość czynu...

mówisz to ogólnie czy odnosisz się do postulatu bardziej surowego karania kradzieży na szkodę małego rodzinnego sklepiku i łagodniejszego karania kradzieży na szkodę supermarketu o zagranicznym kapitale?
 
Raczej ogólnie. Kwestia relacji szkodliwości społecznej kradzieży tabliczki czekolady do rozmiarów sklepu jest dla mnie dyskusyjna. Rozpatrywanie szkodliwości społecznej przez pryzmat tego, z jakiego kraju pochodzi właściciel sklepu, to już w ogóle zbyt wysoki dla mnie poziom abstrakcji.
 
Ripper napisał:
Rozpatrywanie szkodliwości społecznej przez pryzmat tego, z jakiego kraju pochodzi właściciel sklepu, to już w ogóle zbyt wysoki dla mnie poziom abstrakcji.
sprawa sprowadza się do tego czy okradasz biedaka (jeżdżącą dużym fiatem 125p właścicielkę osiedlowego sklepiku która ledwo ledwo zarabia na zus czynsz i oświetlenie) czy jakiegoś krezusa z Portugalii który sam nie wie co ma robić z forsą (mówię o założycielach podmiotu kontrolującego Biedronkę).
 
Właśnie takich wypowiedzi tyczyło się moje stwierdzenie poddające pod wątpliwość wiedzę na temat tego czym jest szkodliwość społeczna czynu.
 
Seb72 napisał:
moim zdaniem obniżanie poziomu przepołowienia do wartości _kwotowej_ jest błędne.

można dyskutować czy obecna wartość będąca granicą przepołowienia ustawiona jest na właściwym poziomie (1/4 najniższej pensji), ale sam pomysł aby granicę przepołowienia jakoś powiązać z najniższymi dochodami w społeczeństwie (np. z najniższą emeryturą albo z najniższym wynagrodzeniem) jest co do zasady słuszny.

może to być 1/4 wynagrodzenia albo 1/30 wynagrodzenia albo 1/10 najniższej emerytury a może 1/20 najniższej emerytury ale niech ta wartość będzie uzależniona od poziomu dochodów osób najuboższych (dla uproszczenia załóżmy że są nimi pracownicy z najniższym wynagrodzeniem i emeryci z najniższą emeryturą).

poza tym, pamiętajmy, że nie dyskutujemy na forum onetu ani na forum jakiejś brukowej gazety ale na forum prawnym (a to do czegoś zobowiązuje).

zauważmy zatem, że wykroczenie jest czynem zabronionym i jedyne co zmienia się, to (1) mniej procedur po złapaniu sprawcy (2) łagodniejsza kara.

Tak więc nawet jeśli czyn zostanie ukarany łagodniej to i tak jest zabroniony. I w tym sensie nie dzieje się nic strasznego, co wołałoby o pomstę do nieba.

moim zdaniem przepołowienie czynu jest zasadne (nie można karać kradzieży cukierka tak samo surowo jak kradzieży samochodu) ale brakuje mi przepisu specjalnego który pozwoliłby sędziemu w drodze wyjątku potraktować kradzież niskokwotową jako przestępstwo.

Przykładowo kradzież aparatu słuchowego osobie niesłyszącej powinna być karana bardzo surowo nawet jeśli aparat słuchowy byłyby warty (strzelam) "marne" 199zł gdyż bez niego osoba niesłysząca nie może normalnie funkcjonować i taki czyn jest bardzo szkodliwy społecznie.

Oczywiście nie ma sensu tworzyć zamkniętego katalogu przedmiotów których kradzież byłaby zagrożona surową karą, to musiałby być przepis elastyczny tak aby sędziowie mogli go stosować zgodnie z własnym poczuciem sprawiedliwości.

i w takim kierunku poszedłbym ze zmianami. Bo zmiana z 525zł na 400zł niczego nie zmieni. Pusty pijacki łeb zrozumie z TV tyle że "do 400zł nie karają" więc tak czy siak można ukraść i flachę i zagrychę.
To bardzo słuszne spostrzeżenie. Zgadzam się całkowicie. Są rzeczy , które dla właściciela są szczególnie ciężkie i nie ma znaczenia ich wartość rynkowa. Bardzo trafny jest przykład, że kradzież aparatu słuchowego dla niesłyszącego to rzecz bardzo wartościowa czy np kradzież stanowiącej pamiątkę. Powinniśmy bardzo szanować czyjąś własność. Bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby postulować, aby to sędziowie mieli większą swobodę w kwalifikacji czynów zabronionych.

kapitan_bomba napisał:
Tak. Kradzież to kradzież i czy to batonik za 2 zł czy coś droższego powinno być rozpatrywane w widełkach a nie od sumy, tak samo jak w przypadku oszustwa.
Zgadzam się z Tobą !
Potem jakaś poważna firma zatrudni taką osobę, bo zaświadczenie o niekaralności a potem ukradnie coś większego < poważniejszego > i firma na tym straci

Każda kradzież jest czynem zabronionym , ponieważ zabranie cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Nawet taka za 2 zł będzie brana jest pod uwagę w sądowym wymiarze karzy

albertkonie napisał:
Z tego wynika ,że jak kraść w Polsce to na miliony , bo ryzyko jest podobne ,a po odsiedzeniu kasa zostanie . Powinni wprowadzić prawo w którym okradanie ludzi biednych np (rencistów ) lub polskich sklepów jest surowo karane . Natomiast plądrowanie zagranicznych hipermarketów generujących miliony euro wynikające z głodu czy konieczności opłacenia haraczu państwu w postaci obowiązkowych danin już nie

Pamiętajmy że część osób pożycza z hipermarketu artykuły z biedy, z ciężkiej sytuacji materialnej , bo nie każðy jest lekarzem czy prezesem firmy by godnie żyć.

Jak ma się kradzież do choroby, zaburzenia psychicznego - kleptomanii ?
Te osoby nie są niczemu winne, nie mogą powstrzymać się przed kradzieżą;)
owszem !
Kleptomania jest to ,,zaburzenie psychiczne, objawiające się jako trudna lub niemożliwa do powstrzymywania potrzeba kradzieży."

W przypadku osoby cierpiącej na to zaburzenie psychicznie może mieć zastosowanie ;
§ Art. 31. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.

§ 2. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Więc w takim przypadku może zapaść wyrok uniewinniający.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
218385 napisał:
Więc w takim przypadku może zapaść wyrok uniewinniający.
typowy błąd polegający na nie odróżnianiu nadzwyczajnego złagodzenia kary od odstąpienia od wymierzenia kary.

zacytowałeś przepis który ma dwie odrębne jednostki redakcyjne i każda z nich reguluje inną sytuację.

czy potrafisz wskazać czym te dwie sytuacje różnią się od siebie?
 
Powrót
Góra