M
m_antoniuk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 7
Dzień dobry,
mam pytanie odnoszące się do hipotetycznej sytuacji w rzeczywistym miejscu:
1. Skrzyżowanie równorzędne (brak znaków), dwie wzajemnie prostopadłe ulice, jedna z nich jednokierunkowa.
2. Jadąc ulicą prostopadłą do jednokierunkowej uderzyłem w samochód nią jadący pod prąd.
3. Klasyczne chyba pytanie - czyja wina? Moja, jako że nie ustąpiłem pierwszeństwa pojazdowi z prawej strony, czy "jego", bo jechał niezgodnie z dozwolonym kierunkiem?
4. Czy ma znaczenie, czy jechał przodem, czy na wstecznym?
Sytuacja może absurdalna, ale mało brakowało.
Dziękuję za ewentualne odpowiedzi
Mateusz Antoniuk
mam pytanie odnoszące się do hipotetycznej sytuacji w rzeczywistym miejscu:
1. Skrzyżowanie równorzędne (brak znaków), dwie wzajemnie prostopadłe ulice, jedna z nich jednokierunkowa.
2. Jadąc ulicą prostopadłą do jednokierunkowej uderzyłem w samochód nią jadący pod prąd.
3. Klasyczne chyba pytanie - czyja wina? Moja, jako że nie ustąpiłem pierwszeństwa pojazdowi z prawej strony, czy "jego", bo jechał niezgodnie z dozwolonym kierunkiem?
4. Czy ma znaczenie, czy jechał przodem, czy na wstecznym?
Sytuacja może absurdalna, ale mało brakowało.
Dziękuję za ewentualne odpowiedzi
Mateusz Antoniuk