P
PatiNT
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
W styczniu kupiłem drona z osprzętem (gimbal, kamera, dodatkowa bateria) w sklepie stacjonarnym oraz dokupiłem resztę potrzebnych "gratów" w sklepie internetowym.
Po jakimś czasie dron przestał reagować na moje polecenia i latał jak chciał (dobrze, że nie uciekł
). Po tel. do sklepu poradzono abym oddał do głównego importera na nasz piękny kraj (mogłem podjechać bo miałem bliżej niż do sklepu).
Importer przyjął sprzęt i wysłał do sąsiada zza Odry (podobno jedyny serwis na Europe). Sprzęt wrócił po m-c i do tego bez wykonanej naprawy a w dostarczonym protokole jakiś serwisant zaznaczył wszytko na "Ja".
Nagrałem film na youtube i powiadomiłem importera, że "jedyny prawdziwy i autoryzowany serwis" dał ciała. Importer od razu przesłał mi namiary na spedycje aby odesłać im sprzęt:brawo:. Po ok. tygodniu sprzęt wrócił naprawiony (w Polsce można...).
Polatałem trochę i pewnego dnia dron spadł. Na szczęście miałem włączoną kamerę i przesłałem film do importera powiadamiając dodatkowo sklep. Importer stwierdził aby sprzęt trafił do nich więc 3 sierpnia dostarczyłem drona osobiście.
Mija już prawie miesiąc a cisza w eterze. Nie dostałem nawet informacji, czy to jest moja wina
, "efekt motyla z Chin", czy wina muszki owocówki, która usiadła na dronie. Miałem wizje zrobić licencje na loty dronem ale bez drona to ja sobie mogę........ (jest wymóg aby dronem latać na egzaminie).
Ręce mi opadają bo od dnia zakupu (30 styczeń) dron był na serwisie 2,5 m-c akurat w ładne bezwietrzne dni... Dni, w których miałem sprzęt, w większości były z opadami lub z porywami wiatru, przy którym nie miałem serca wyciągać sprzętu.
Czy ktoś mi pomoże bo mnie już siły ostatnie opuściły.
W styczniu kupiłem drona z osprzętem (gimbal, kamera, dodatkowa bateria) w sklepie stacjonarnym oraz dokupiłem resztę potrzebnych "gratów" w sklepie internetowym.
Po jakimś czasie dron przestał reagować na moje polecenia i latał jak chciał (dobrze, że nie uciekł
Importer przyjął sprzęt i wysłał do sąsiada zza Odry (podobno jedyny serwis na Europe). Sprzęt wrócił po m-c i do tego bez wykonanej naprawy a w dostarczonym protokole jakiś serwisant zaznaczył wszytko na "Ja".
Nagrałem film na youtube i powiadomiłem importera, że "jedyny prawdziwy i autoryzowany serwis" dał ciała. Importer od razu przesłał mi namiary na spedycje aby odesłać im sprzęt:brawo:. Po ok. tygodniu sprzęt wrócił naprawiony (w Polsce można...).
Polatałem trochę i pewnego dnia dron spadł. Na szczęście miałem włączoną kamerę i przesłałem film do importera powiadamiając dodatkowo sklep. Importer stwierdził aby sprzęt trafił do nich więc 3 sierpnia dostarczyłem drona osobiście.
Mija już prawie miesiąc a cisza w eterze. Nie dostałem nawet informacji, czy to jest moja wina
Ręce mi opadają bo od dnia zakupu (30 styczeń) dron był na serwisie 2,5 m-c akurat w ładne bezwietrzne dni... Dni, w których miałem sprzęt, w większości były z opadami lub z porywami wiatru, przy którym nie miałem serca wyciągać sprzętu.
Czy ktoś mi pomoże bo mnie już siły ostatnie opuściły.