Dt partners

  • Autor wątku Autor wątku nowa 50
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nowa 50

Użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
283
Zadzwonila do mnie windykatorka z DT PARTNERS,mowiac,ze odkupili
dlug z BPH.Odpowiedzialam,ze dostalam pismo od nich odeslalam odpowiedz poleconym,gdzie wyjasnilam,
ze jestem na dzien dzisiejszy "niesciagalna" i moje inne sprawy prowadzi jeden komornik z Gdanska.
Kobieta powiedziala mi,ze oni maja SWOJEGO komornika i on napewno
cos u mnie znajdzie(np.lodowke,kanape,pralke,meble).
I tu moje pytanie-czy kancelarie windykacyjne maja swoich(?)komornikow?
Jezeli tak,to czy taki komornik moze do mnie przyjsc bez nakazu sadowego?
A jesli nie maja,to znaczy,ze jak ktos od nich do mnie przyjdzie,to bedzie
windykatorem nie majacym uprawnien komorniczych?
 
Wierzyciel może dowolnie wybrać sobie jaki komornik dokonuje egzekucji, podstawą do działania komornika jest nakaz sądu z klauzulą wykonalności, co do windykatora to nie musisz go nawet wpuszczać to zależy od Ciebie.
 
Dziekuje,wlasnie mi o to chodzilo,czy musze najpierw dostac nakaz z sadu.
 
Jeśli bank miał nakaz zapłaty to na 99% było to BTE, firma windykacyjna będzie musiała wystąpić o nowy nakaz zapłaty wraz klauzula wykonalności. Co do własnych komorników FW, część FW korzysta z usług jednego komornika (tkz swojego) ma to im zagwarantować większe przyłożenie sie to działań na rzecz tej firmy, w efekcie niektóre kancelarię "dogadane " z FW maja po 100 tys egzekucji, sam sobie odpowiedz o skuteczności takich egzekucji.
 
Sprawa trafila do Dt w ten sposob,ze...mialam dlug w BPH,pozniej byl komornik,umorzyl
sprawe,bank sprzedal ten dlug DT i wlasnie oni powiedzieli,ze maja swojego komornika.
I chcialam sie tylko dowiedziec,czy taki "ich"komornik moze do mnie przyjsc
bez klauzuli wykonalnosci z sadu.
Ale teraz juz wiem,ze najpierw ja tez musze dostac jakies "pisemko"z sadu.
 
Witam.Mam dług za Cyfrowy Polsat,który przejął Dt Partners. Chciałam dogadać sie i spłacać w dogodnych ratach ale nie zgodzili się więc zakończyłam rozmowę.Dodam że dzwoniłam z tel taty.Od kilku miesięcy wydzwaniają ,krzyczą,drwią,słowem koszmar jakiś:mad: Tata powiedział im że nie wie gdzie jestem. Chcę spłacać ten dług w ratach,napisałam do nich maila żeby mi podali nr konta i że chciałabym spłacać w ratach.Ale nie odpisują.Tylko zadzwonili do taty że kłamie itp. Powinni być zadowoleni że chcę spłacać a tu czekam i nic.O co tu chodzi? Czyżby czekali aż zadzwonię żeby móc mnie nękać ? Czy ktoś zna tok myślenia tych ludzi i o co może im chodzić jeszcze?:(
 
Kiedy była wymagalność roszczenia?
Tata niech zażąda zaprzestania nękania, pod rygorem art. 107 k.w.
 
Wymagalność była w 2013r na jesień. Ale pewno sobie "pozamiatałam" bo wysłałam maila,że chce spłacać więc jakby przyznałam sie że mam dług? Ja naprawdę nie chcę się chować przed tym ale po tym co oni mówili,krzyczeli a nawet powiedzieli tacie że ma się iść leczyć psychiatrycznie, uważam że to tam pracują jakieś psychole,którzy lubią gnębić ludzi::sad: i nie wiem czy powinnam im płacić bo upokarzają ludzi.Nie wiem co robić ,jestem samotną matką i mając cały dom na głowie pogubiłam się w tym.Co oni mogą zrobić?Proszę o radę :sad:
 
twój ojciec nie ma żadnego obowiązku rozmawiać z FW, zresztą tak samo jak i ty. Jak kolejny raz zadzwonią do taty, niech spokojnie powie że nie ma kaprysu rozmawiać i naciśnie czerwoną słuchawkę, trochę asertywności pomaga w takich przypadkach, absolutnie nie ma co się wdawać w dyskusje
z pracownikami FW.
 
Dodam do powyższego:
- skąd wiesz że wymagalność była w 2013?
- DT często nie potrafi w ogóle udowodnić roszczenia
 
Jak rozmawiałam z nimi wtedy za pierwszym razem to powiedzieli że dotyczy to wyroku lub postanowienia sądu z 2013 roku. Z tego co kojarzę to rachunek za cyfrowy polsat był w 2013 roku. Więc pewno mają rację. Oczywiście mówiłam tacie żeby z nimi nie rozmawiał ale mój tata jest przerażony nimi i nie jest w stanie zrobić czegokolwiek bo nikt tak z nim nigdy nie "rozmawiał" :mad: .Trudno to nazwać rozmową bo facet się drze i jest agresywny słownie :( Ja nie mam zamiaru z nimi rozmawiać bo z nimi się nie da. Jedynie boję się że komornik zajmie mi konto i będzie lipa :sad: Nie rozumiem ich toku myślenia ale to nie są normalni ludzie z całą pewnością. Co robić ? Czy może lepiej nic już nie robić ? :sad:
 
Tiffany77 napisał:
Jak rozmawiałam z nimi wtedy za pierwszym razem to powiedzieli że dotyczy to wyroku lub postanowienia sądu z 2013 roku.
Moim zdaniem to brednie. Każdemu ściemniają o rzekomym wyroku, a tymczasem prawda okazue się być zupełnie inna.
Niestety taka ich "kultura" rozmowy, jakiej doświadcza tata. A komornik? Najpierw musi być sprawa, nakaz, klauzula. Moim zdaniem nigdy nie było pozwu - ale to sprawdź. W razie wniesienia powództwa otrzymasz wszystko z sądu i będzie można podjąć walkę.
 
Dziękuję za radę ;) Poczekam na to co będzie.Pozdrawiam serdecznie;)
 
Sprawdź w miarę możliwości w sądzie w miejscu zamieszkania, ewentualnie w sądzie właściwym miejscowo dla poprzedneigo adresu jeśli zmieniałaś
 
Sprawdzałam w sądzie.Nic nie ma.Więc pozostaje mi czekać. Ale nadal nie rozumiem czemu nie odpisują i nie podają mi nr konta ,żebym mogła to spłacać ? Oczywiście nadal dzwonią do taty i tata teraz rozłącza się i nie rozmawia z nimi.
 
Powrót
Góra