DTLex dług czy wyłudzanie danych sobowych ?

  • Autor wątku Autor wątku ync
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

ync

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
6
Jestem atakowany telefonicznie przez DTLex w postaci wezwań telefonicznych i sms do spłaty fikcyjnego długu. Dzwoniący domaga się rozmowy z nie istniejącą w moim domu osobą i nie pomagają żadne tłumaczenia że pod tym telefonem takiej osoby nie ma ( po sprawdzeniu taki gość o takich personaliach mieszka kilka domów dalej). Radziłem się prywatnie u znajomego prawnika zajmującego się windykacją. Radzi on by do natrętów napisać z informacją że pod tym numerem nie ma takiej osoby i z żądaniem zaprzestania nękania telefonicznego ( stalking). Wszystko dobrze ,ale po wpisaniu do wyszukiwarki wyskakują mi pod tym adresem i telefonem ( 727601257) 3 różne instytucje. Debt Trading Partners BIS sp. z o.o.
DTLex Kancelaria radców prawnych.
Oraz DTP Partners.
Dlatego nie wiem do kogo napisać i czy w ogóle napisać.
Czy po napisaniu nie uwiarygodnię swoich danych osobowych. I stworzę pole do dodatkowych manipulacji od tych pseudowindykatorów . Bo coś nie wierzę że takie pomyłkowe telefony to przypadek.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek poradę , za co z góry dziekuję
 
Najprościej - zablokuj numer. Nie ma sensu z nimi się kopać. A ściślej - szkoda kasy na znaczek.Twój numer musiał się pojawić im w wyszukiwarce. Do mnie kilka razy dzwonili. Ale wystarczyło że im powiedziałem co im grozi jak nie przestaną i... przestali. A numer może po prostu zdobyli z allegro albo z FB, albo NK.
 
ync napisał:
Jestem atakowany telefonicznie przez DTLex w postaci wezwań telefonicznych i sms do spłaty fikcyjnego długu.
Czytałem na tym forum nie tak dawno historię człowieka, który jest wręcz nachodzony w ciągu dnia (z waleniem i tym podobnym dobijaniem się do drzwi włącznie) w sprawie długu. Długu osoby ,która nie mieszka pod wskazanym adresem.

Generalnie na firmy windykacyjne nie działają żadne argumenty. Nawet jakbyś im przesłał listę osób zameldowanych pod danym adresem wzięta z urzędu, to oni potraktują to z taką samą powaga jak papier toaletowy.
A dodatkowo uznają, ze z pewnością jesteś zamieszany w sprawę, kryjesz domniemanego dłużnika (bo z tymi ich długami to różnie bywa), i jeszcze Ciebie zaczną windykować.

Z nimi rozmawia się na ich poziomie, stosując środki adekwatne do sytuacji.
Jak zobaczą że ich się boisz, zaczynasz się tłumaczyć to jesteś spalony.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Na razie poinformowałem ich sms z numeru który atakują że osoby takowej pod tym numerem nie ma. Zażądałem również z powyższego tytułu zaprzestania dzwonienia etc. Informując ze takowe nękanie w przypadku nie zaprzestania zostanie potraktowane jako stalking i zostanie to zgłoszone do organów ścigania. Z pismem droga pocztowa się wstrzymuję. Bo takie pismo potwierdzi mój prawdziwy adres i personalia. Pismo takowe , należałoby także własnoręcznie podpisać i w ten sposób dodatkowo szemranemu towarzystwu dostarczyć wzór mojego podpisu.
Zastanawiam się czy dodatkowo nie zażądać smsem ( podając się tylko na numer telefonu ) przysłania listem poleconym ( jak oczywiście mój adres i personalia mają ?) potwierdzonego nakazu płatniczego z zaznaczeniem tytułu płatności i faktycznego podmiotu który ten nakaz wystawił ? z dopiskiem że nie przesłania tytułu płatniczego zostanie potraktowane jako próba wyłudzenia , co zostanie również zgłoszone do organów ścigania ?
 
ync napisał:
ale po wpisaniu do wyszukiwarki wyskakują mi pod tym adresem i telefonem ( 727601257) 3 różne instytucje. Debt Trading Partners BIS sp. z o.o.
DTLex Kancelaria radców prawnych.
Oraz DTP Partners.
Bo to "jeden pies" jest, jak się to mówi
ync napisał:
Bo takie pismo potwierdzi mój prawdziwy adres i personalia. Pismo takowe , należałoby także własnoręcznie podpisać i w ten sposób dodatkowo szemranemu towarzystwu dostarczyć wzór mojego podpisu.
Jeśli nie masz żadnego długu, to czego się obawiasz? :)
 
amelia2013 napisał:
Bo to "jeden pies" jest, jak się to mówi
Jeśli nie masz żadnego długu, to czego się obawiasz? :)
.

Dzisiaj tak do końca nikt nie wie czy ktoś mu nie wystawił fikcyjnej faktury na wykradzione dane osobowe. Lub jakiś ,,bank " bez powiadomienia klienta nie zmieni regulaminu i nie zacznie naliczać opłaty za otwarte konto techniczne przy okazji otwierania kiedyś jakieś tam lokaty ( a potem przy likwidacji lokaty , celowo pozostawi nie zamknięte konto). Jak jest jakikolwiek nakaz płatniczy to wolałbym ,,go " mieć. Wtedy można to zweryfikować , a nadużycia zgłosić odpowiednim organom.
Oszustów i naciągaczy należy ciąć przy samej ziemi , lecz długi jak się je ma należy niestety płacić:!:
 
ync napisał:
.
Dzisiaj tak do końca nikt nie wie czy ktoś mu nie wystawił fikcyjnej faktury na wykradzione dane osobowe.
No i co z tego, nawet jak ktoś wystawi fakturę? Podasz mi imię nazwisko adres i ja w tym momencie mogę wydrukować tobie fakturkę na 5 mln zł. Zapłacisz? Sąd zasądzi tylko dlatego że wydrukowałam?
 
amelia2013 napisał:
No i co z tego, nawet jak ktoś wystawi fakturę? Podasz mi imię nazwisko adres i ja w tym momencie mogę wydrukować tobie fakturkę na 5 mln zł. Zapłacisz? Sąd zasądzi tylko dlatego że wydrukowałam?

Ale są pseudofirmy wciągające klientów w pułapkę , które wystawiają pseudofaktury ,,za pseudousługi "i żądają od ludzi ich uiszczenia. Wystarczy że taka ,,firma " odsprzeda dług kolejnej ,, firmie " i ślad powoli się zaciera. pseudoLEXY składają ludziom żądania i mogą złożyć sprawę do pseudosądu elektronicznego. Podają przy tym fikcyjny adres i wierzyciel ofiara nie jest w stanie skutecznie zastrzec uszytego na niego wyroku. A na koniec przychodzi ,,prawdziwy" komornik i ma w nosie czy dług jest prawdziwy , czy fikcyjny. To jest możliwe tylko w takim kraju jak nasz....
Nie wiem czy ,,dobra zmiana " będzie to w stanie ruszyć. Nie trzeba wystawiać 5 mln by narobić kłopotów.
 
Sądzę że za dużo czytasz popularnej prasy. W większości wady funkcjonowania e-sądu są już wyeliminowane. W większości też sądy nie wydają od razu nakazu na podstawie dziwnych faktur. Znaczna część problemów jest z ludźmi którzy nie odbierają listów, nie reagują odpowiednio, albo wręcz - tak jak ta ostatnia gwiazda "pińcetplusmizabrali" - podają do wypłaty świadczeń zajęte rachunki bankowe...
 
digiton napisał:
Sądzę że za dużo czytasz popularnej prasy. W większości wady funkcjonowania e-sądu są już wyeliminowane. W większości też sądy nie wydają od razu nakazu na podstawie dziwnych faktur. Znaczna część problemów jest z ludźmi którzy nie odbierają listów, nie reagują odpowiednio, albo wręcz - tak jak ta ostatnia gwiazda "pińcetplusmizabrali" - podają do wypłaty świadczeń zajęte rachunki bankowe...

Dzięki za odpowiedź , nie jestem prawnikiem i do sedna problemu próbuje czasami dotrzeć organoleptycznie :smile:
 
ync napisał:
Ale są pseudofirmy wciągające klientów w pułapkę , które wystawiają pseudofaktury ,,za pseudousługi "i żądają od ludzi ich uiszczenia. Wystarczy że taka ,,firma " odsprzeda dług kolejnej ,, firmie " i ślad powoli się zaciera.
Wówczas to powód ma problem, nie pozwany
ync napisał:
pseudoLEXY składają ludziom żądania i mogą złożyć sprawę do pseudosądu elektronicznego. Podają przy tym fikcyjny adres i wierzyciel ofiara nie jest w stanie skutecznie zastrzec uszytego na niego wyroku
Jeśli adres meldunkowy wg PESEL nie zgadza się z tym podanym przez powoda - to na 99% e-sąd nakazu nie wyda
 
digiton napisał:
. Znaczna część problemów jest z ludźmi którzy nie odbierają listów, nie reagują odpowiednio, albo wręcz - tak jak ta ostatnia gwiazda "pińcetplusmizabrali" - podają do wypłaty świadczeń zajęte rachunki bankowe...
Wydaje się że ,,ta gwiazda" bardzo dobrze gra aktorsko swoja rolę. To komornik musiał podwinąć ogon , musiał pokazać ludziom swoją twarz i oddając kasę gęsto się tłumaczyć. Gwiazda zaś sprzedała światu swoją historię.( wpadła w długi nie z własnej winy , gdyż dług od dziedziczyła). Za chwilę będzie udzielać wywiadów dla prasy i zostanie powołany komitet pomocy dla niej. Nie jest też do końca wiadomo, czy podając konto do wpłaty na którym trzyma łapę komornik nie zrobiła tego celowo. W każdym razie cel został osiągnięty.
 
Powrót
Góra