dunaj finance - windykacja wierzytelnosci z 2000r.

  • Autor wątku Autor wątku haneken
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

haneken

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
7
Witam, mam pytanie,
29.12.2011 na mój stary adres przyszedł zwykły list od firmy Dunaj -f. ze nabyli moje wierzytelności od MZK Toruń z tytułu jazdy bez biletu z dni 15.07, 2.09,i 28.11.2000r. w tym czasie jakoś zgłaszałam kradzież dokumentów Toruńskiej Policji, o czym napisałam w liscie poleconym zwrotnym podnosząc zarzut przedawnienia i odmawiajac zapłaty wymienionej w liscie od D-F kwoty.
Wczoraj dostałam na aktualny ( podany grzecznościowo) adres list, w którym piszą, w zwiazku z tym przedawnieniem nie skierują sprawy do sądu, poniewaz 20.06.2001 został już wydany do mnie nakaz zapłaty nr....

Nie wiem nic o takim nakazie, może odbierano korespondencję pod starym adresem, ale to nie zmienia faktu, ze minęło ponad 10 lat od tego nakazu. Czy zatem nakaz jest przedawniony? Co mogę im odpisać, zeby przestali mnie stresować?

Bardzo prosze o pilną odpowiedź, ponieważ do 10.02.2012 dali mi czas na uregulowanie należności i straszą postepowaniem egzekucyjnym, proponują też raty.

pozdrawiam serdecznie i oczekuję pomocnej "dłoni"
 
proszę zażądać od nich przesłania co najmniej kserokopii tego nakazu zapłaty, a po jego uzyskaniu należałoby zajrzeć w akta sądowe.
 
dziękuję za odpowiedź
jeśli do nich odpiszę z prosbą o tę kserokopie, czy nie stracę czasu jaki mi dają, naśla mi komornika i przerwą tok przedawnienia (jeśli ono ma w ogóle miejsce w tej sytuacji)

nie mam zatem mozliwości napisania im, ze skoro przez te 10 lat od nakazu nic się nie działo w tej kwestii to mogą sie wypchać?
boję sie rozgrzebywać sprawy, chciałabym jak najprosciej im odpisać i mieć spokój. w zasadzie ta cała sprawa mnie zaskoczyla i nie chce sie z nimi bawic w ciuciubabkę, szkoda mi nerwów.

moge podnieść zarzut przedawnienia nakazu?
 
nie wiemy czy nakaz został ,,przedawniony" - za mało informacji, nie wiemy czy uzyskali klauzulę wykonalności na w/w nakaz z tzw. przejściem uprawnień /mogli to uzyskać/, nie wiemy czy nakaz był egzekwowany, a jeżeli tak - kiedy komornik umorzył egzekucję /od tej daty biegnie termin 10 lat/. W zasadzie nic nie wiemy, trzeba jednak od nich wyegzekwować dosąłnie w/w dokumentów; po ich otrzymaniu będzie Pan miał i tak możliwość podjęcia obrony, samo pismo do nich nie przerywa biegu terminu przedawnienia.
Pozdrawiam
 
ok, wiem tyle, że żaden komornik do mieszkania moich rodziców nie pukał i ze nakaz wydano 20.06.2001 dlatego myslałam, że skoro przez ten czas nic się nie działo, to pewnie można sprawę po prostu zbagatelizować. obawiam się, ze jak im odpiszę to znów minie kilka dni zanim odpowiedż otrzymam a oni w tym czasie zaczą mnie nękać komornikami.
czy uzyskanie od Policji toruńskiej jakiegoś kwitu o tym zgłoszeniu kradzieży dokumantów stanowi dla mnie jakiś dodatkowy atut w sprawie? nie chcę płacić za kogoś 600 zł.

pozdrawiam serdecznie
 
oczywiście, że ,,kwit" z Policji się jak najbardzie przyda, tyle, iż wątpię, aby po tylu latach można to było jakoś jeszcze udokumentować. Nie ma obaw z komornikiem, gdyby mogli do niego teraz pójśc, na pewno zrobiliby to już dawno.
 
no tak, już przeczytałam odpowiedż od Pana na spokojnie, napisze do nich jutro z prosba o przesłanie kopii.
przepraszam, ze sie tak gorączkuję, takie długi "z kosmosu" potrafią wyprowadzić z równowagi.
dziękuję bardzo za odpowiedzi :)
napiszę, kiedy uzyskam od nich odpowiedź,
pozdrawiam, miłej niedzieli
 
haha, znalazłam kwit z komisariatu. jest na nim napisane, że wszczęto dochodzenie w sprawie kradzieży dowodu osobistego i że dostałam pouczenie 28.08.2000r przy pierwszym przesłuchaniu, więc o egzekucji kar z 2.09.2000 i 28.11.2000r. mogę juz chyba przestać myśleć? wystawiono je jak juz ktoś się moim dowodem posługiwał. wtedy były jeszcze te stare dowody osobiste o ile pamiętam, złodziej mógł podmienić zdjecie. moze załączę im kopię tego zawiadomienia?
 
kwit kwitem, ale jeżeli jest prawomocny nakaz zapłaty to taki ,,kwit" nie załatwia jeszcze sprawy. Trzeba się bronić procesowo pzred nakazem zapłaty /sprzeciw, termin, itd./ ew. w tej chwili przed egzekucją.
 
ok, czyli po prostu do nich napiszę o kopie, przerażające jest, że mogliby mnie obciążyć za mandaty na kradzione dokumenty. absurd jakiś.
 
witam ponownie, zadzwoniłam do biura d-f i pani powiedziała, ze to w moim interesie jest odbieranie listów i że ona nie może mi przesłac kopii nakazu. na moje pytanie odpowiedziała, ze nakaz dotyczy wszystkich trzech spraw i ma już klauzulę wykonalności. powiedziała też że na wszelkie działania jest już za późno, ale ona mi porad prawnych udzielac nie będzie. wiem, ze nakaz wydał Sąd Rejonowy w Toruniu.

czy muszę tam teraz jechać? tam udzielą mi niezbednych informacji?

pozdrawiam,
 
tak, w sądzie który sie tym zajmował są akta sprawy, mozna ogladać, no i w firmie zapewne tez, a że pracownicy nie kserują i nie wysyłają dokumentów na życzenie to chyba nic dziwnego, zwłaszcza ze nakaz tez powinna pani dostac z sądu.
 
Powrót
Góra