Dunaj Finanse

  • Autor wątku Autor wątku kubala98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kubala98

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
6
Witam szanownych forumowiczów

Mam taki problem. tzn. moi rodzice. Dostali w ub. roku pismo z firmy Dunaj Finanse, w którym owa firma wzywa ich do zapłacenia jakiejś zaległej raty kredytu, który zaciągali ponad 10 lat temu. Nie jest to jakaś duża kwota prawie 300zł. Ale moi rodzice twierdzą że kredyt jaki wtedy zaciągali został w całości spłacony, było to około 1000zł. Przez ten czas nie dostali żadnego upomnienia z banku anie wezwania do zapłaty. Jakby tego było mało. Kilka lat temu brali kredyt hipoteczny. Bank który udzielał kredytu prześwietlił ich tak dokładnie że znalazł tylko jedną zaległość w innym banku. w tym przypadku chodziło o 2 zł :) Logicznym jest chyba że w tym momencie wykryli by inne niespłacone raty kredytowe czyli te o których pisze firma Dunaj. Proszę mi powiedzieć czy traktować to pismo poważnie i jak się do niego ustosunkować. Ponieważ Nam się wydaje że to co robi firma Dunaj jest czymś w rodzaju zastraszania. Prosiłbym o odpowiedź.

Pozdrawiam
 
generalnie sprawa jest przedawniona. Ponadto jeżeli rodzice posiadają dokumentację dotyczacą tej sprawy to mogą udowodnić, że kredyt jest spłacony. Można do nich napisać aby wyjaśnili całą sytuację, a najlepiej skontaktować się z bankiem o jakie niby niezapłacone raty chodzi.
 
Właśnie, że moi rodzice nie posiadają już żadnych dokumentów dotyczących tego kredytu. Jedyne co wiedzą to, to że ten kredyt na pewno został spłacony i że z niczym nie zalegają. Czyli nie ma się czym przejmować i można te pisemka spokojnie wrzucać do pieca?
 
To dziękuje Cypcyk za odpowiedź. Najlepsze jest to że ta cała firma Dunaj do końca nie wie w jakim to banku był zaciągany ten kredyt. W piśmie które otrzymaliśmy jest napisane "banku ochrony środowiska lub Invest banku". Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
 
Pisma od frajerów z windykacji - zawsze do kosza :)
Tak naprawde to oni g... mogą komukolwiek zrobić. Jedyne co mogą to być czasem upierdliwi jeśli ktoś był na tyle głupi że podał gdzieś swój prawdziwy telefon i adres ;)
Pozdrówka.
 
Witam serdecznie!
Ostatnio zajrzałam na konto bankowe i spotkała mnie spora niespodzianka, otóż minus na koncie OKO w wysokości 360zł. Po wizycie w banku okazało się że to zajęcie komornicze na wniosek Dunaj Finanse... W 2006 roku jechałam autobusem bez ważnego biletu. Moje zaskoczenie jest na tyle duże ponieważ od tamtej pory nie dostałam żadnego powiadomienia z sądu, firmy windykacyjnej i komornika. Po wizycie w banku wiem tylko tyle że pieniądze nie są jeszcze "ściągnięte". Komornik wysłał mi skany 3 dokumentów które rzekomo do mnie wysłał (Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, zawiadomienie o zajęciu wierzytelności oraz nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym) Zmieniłam adres zamieszkania ale w końcu skoro komornik był w stanie zająć moje konto to adres również zdobył by bez problemu. Dodam że firma windykacyjna odmówiła mi wysłania skanów upomnień jakie do mnie wysyłano twierdząc że "nie muszą". Nie mam żadnej wiedzy w tym temacie dlatego bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
 
przeprowadziłam się zaraz po zdarzeniu.(w 2006r) Dane były spisywane jeszcze z legitymacji szkolnej bo byłam niepełnoletnia. Pismo jest z 28 sierpnia 2014r. gdzie widnieje już nazwisko po mężu. Faktem jest że jechałam bez biletu i mandat powinien zostać spłacony ale irytujący jest fakt że przez tyle lat ktoś "nabijał" mi konto odsetkami i nie raczył mnie o tym powiadomić. Wolała bym uniknąć komornika:mad:
 
ulka6120 napisał:
Witam serdecznie!



Sprawa jest w 100% do odkręcenia. Kwestia właśnie tych pytań które Kanas Tobie zadał.
Odpowiedz na nie, to będziemy wiedzieć na czym stoisz.
 
ulka6120 napisał:
przeprowadziłam się zaraz po zdarzeniu.(w 2006r) Dane były spisywane jeszcze z legitymacji szkolnej bo byłam niepełnoletnia. Pismo jest z 28 sierpnia 2014r. gdzie widnieje już nazwisko po mężu. Faktem jest że jechałam bez biletu i mandat powinien zostać spłacony ale irytujący jest fakt że przez tyle lat ktoś "nabijał" mi konto odsetkami i nie raczył mnie o tym powiadomić. Wolała bym uniknąć komornika:mad:


Minęliśmy się postami.

Ustal u komornika na jakiej podstawie prowadzi egzekucję. Dostaniesz informację o sygnaturze sprawy i w jakim sądzie była prowadzona.
W sądzie dowiesz się kiedy złożono pozew oraz na jaki adres wysłano nakaz i jaka była forma jego doręczenia.

Jak będziesz miała już te informacje z sądu to napisz tutaj i pokierujemy dalej.
 
Ostatnia edycja:
Nie jest pewnik, ale doświadczenie wskazuje że z dużym prawdopodobieństwem można założyć to przedawnienie
 
Powrót
Góra