A
Alex24021975
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2018
- Odpowiedzi
- 4
*** wypowiedział mi umowę o kredyt gotówkowy. W październiku 2018 roku dostałem z Sądu Okręgowego odpis nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Skutecznie wniosłem zarzuty i rozpoczęła się sprawa sądowa.
Tydzień temu, tym razem z Sądu Rejonowego dostałem odpis nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla w sprawie, która dotyczy tego samego kredytu. Ten sam powód, ten sam pełnomocnik procesowy tylko w pozwie nie ma nic o w/w kredycie, jest tylko weksel.
Razem z umową kredytu gotówkowego udzieloną mi przez *** podpisałem również umowę zabezpieczenia tego kredytu przez Regionalny Fundusz Rozwoju Przedsiębiorczości wspierany przez Unie Europejską. Warunkiem koniecznym do zabezpieczenia kredytu *** przez Fundusz Rozwoju było zdeponowanie weksla in blanco.
Nakaz z weksla ( mniejsze kwota) to 2/3 całego zobowiązania więc pozew skierowany został do Sądu Rejonowego. Natomiast w Sądzie Okręgowym cały czas toczy się postępowanie o zapłatę całości zobowiązania z kredytu.
Co ciekawe kwota zabezpieczenia kredytu wekslem (przypomnę 2/3 całego kredytu) została już przekazana do *** przez Fundusz Rozwoju. W Sądzie Okręgowym lada chwila zapadnie wyrok w przedmiocie całej kwoty zobowiązania bo żadne wnioski od powoda w sprawie ograniczenia powództwa nie wpłynęły do sądu. Poręczyciel na wypełnionym wekslu zrzekł się swoich roszczeń na rzecz ***.
Nurtuje mnie pytanie czy to zgodne z prawem by pozywać kogoś jednocześnie w dwóch różnych sądach o tą samą kwotę?
Zaraz po otrzymaniu nakazu z weksla zadzwoniłem do ***, tam zdziwili się, że pełnomocnik nie ograniczył powództwa w okręgowym. Poinformowali mnie, że tym sposobem całą kwotę podzielą na dwa: 1/3 z okręgowego i 2/3 z weksla. Co było dla mnie korzystne bo dług chcę spłacić ale nie jestem w stanie na raz. Dzisiaj zadzwoniłem ponownie do *** i zaoferowałem spłatę tej 1/3, gotówką, jutro w oddziale banku z informacją, że nie będę skarżył tego weksla a nawet podpiszę kwit, że uznaje ten dług pod warunkiem, że wycofają sprawę z okręgowego. Nie zgodzili się - chcą cały kapitał od razu.
Czy to nie próba wyłudzenia?
Pomocy! Czy kodeks, orzeczenie sądu, uchwała, wytok Trybunału Konstytucyjnego a nawet Trybunał Sprawiedliwości UE reguluje to jakoś?
Czy wierzyciel może sądzić kogoś o niemal tą samą kwotę jednocześnie?
Błagam! Podsuńcie mi jakąś podstawę prawną.
Z góry dziękuję o wsparcie i pomoc.
Pozdrawiam
Aleksander
moderacja
Tydzień temu, tym razem z Sądu Rejonowego dostałem odpis nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla w sprawie, która dotyczy tego samego kredytu. Ten sam powód, ten sam pełnomocnik procesowy tylko w pozwie nie ma nic o w/w kredycie, jest tylko weksel.
Razem z umową kredytu gotówkowego udzieloną mi przez *** podpisałem również umowę zabezpieczenia tego kredytu przez Regionalny Fundusz Rozwoju Przedsiębiorczości wspierany przez Unie Europejską. Warunkiem koniecznym do zabezpieczenia kredytu *** przez Fundusz Rozwoju było zdeponowanie weksla in blanco.
Nakaz z weksla ( mniejsze kwota) to 2/3 całego zobowiązania więc pozew skierowany został do Sądu Rejonowego. Natomiast w Sądzie Okręgowym cały czas toczy się postępowanie o zapłatę całości zobowiązania z kredytu.
Co ciekawe kwota zabezpieczenia kredytu wekslem (przypomnę 2/3 całego kredytu) została już przekazana do *** przez Fundusz Rozwoju. W Sądzie Okręgowym lada chwila zapadnie wyrok w przedmiocie całej kwoty zobowiązania bo żadne wnioski od powoda w sprawie ograniczenia powództwa nie wpłynęły do sądu. Poręczyciel na wypełnionym wekslu zrzekł się swoich roszczeń na rzecz ***.
Nurtuje mnie pytanie czy to zgodne z prawem by pozywać kogoś jednocześnie w dwóch różnych sądach o tą samą kwotę?
Zaraz po otrzymaniu nakazu z weksla zadzwoniłem do ***, tam zdziwili się, że pełnomocnik nie ograniczył powództwa w okręgowym. Poinformowali mnie, że tym sposobem całą kwotę podzielą na dwa: 1/3 z okręgowego i 2/3 z weksla. Co było dla mnie korzystne bo dług chcę spłacić ale nie jestem w stanie na raz. Dzisiaj zadzwoniłem ponownie do *** i zaoferowałem spłatę tej 1/3, gotówką, jutro w oddziale banku z informacją, że nie będę skarżył tego weksla a nawet podpiszę kwit, że uznaje ten dług pod warunkiem, że wycofają sprawę z okręgowego. Nie zgodzili się - chcą cały kapitał od razu.
Czy to nie próba wyłudzenia?
Pomocy! Czy kodeks, orzeczenie sądu, uchwała, wytok Trybunału Konstytucyjnego a nawet Trybunał Sprawiedliwości UE reguluje to jakoś?
Czy wierzyciel może sądzić kogoś o niemal tą samą kwotę jednocześnie?
Błagam! Podsuńcie mi jakąś podstawę prawną.
Z góry dziękuję o wsparcie i pomoc.
Pozdrawiam
Aleksander
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: