Dyktafon ministra Ziobry

  • Autor wątku Autor wątku Vermis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Vermis

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
1
Witam wszystkich!

Po dzisiejszej konferencji prasowej ministra Ziobry nasunęło mi się następujące pytanie. Czy p. Ziobro nagrywając bez wiedzy p. Leppera jego wypowiedzi działał zgodnie z prawem? Wydaje mi się, że do takiego działania potrzebna jest w Polsce zgoda sądu.

Czy to nie będzie przypadkiem "owoc z zatrutego drzewa"?

Pozdrawiam,
Vermis
 
Zgoda sądu jest potrzebna do nagrywania przez Policję (nie wiem jak inne służby;) ) CUDZYCH rozmów.

Swoje rozmowy można nagrywać do woli.

W Polsce nie obowiązuje "owoc z zatrutego drzewa"/
 
[cytat="adammada"]Zgoda sądu jest potrzebna do nagrywania przez Policję (nie wiem jak inne służby;) ) CUDZYCH rozmów.
[/cytat]

Inne służby uprawnione do stosowania podłuchów obowiązują dokładnie takie same zasady.

Nie jest wymagana uzyskanie zgody Sądu na podsłuchiwanie przez np Policję cudzych rozmów jeśli użytkownik telefonu wyrazi zgodę na podsłuchiwanie i utrwalanie rozmów (np podsłuchiwanie i nagrywanie rozmów gdzie przestępstwa dzwoni do pokrzywdzonego w celu wymuszenia haraczu).
 
Moim zdaniem Ziobro sam przyznał się do winy, zabierając magnetofon, bowiem nawet ja potrafię zmanipulować na komputerze nagrania nawet analogowe by nic nie dało się wykryć. Celowo go zabrał bo chciał zatrzeć przestępstwo.
 
Jeśli inna osoba fizyczna podsłuchuje (nagrywa) drugą to nic na to się nie poradzi. Gorzej nieraz wygląda sytuacja jak to co druga osoba wyraziła można objąc ochroną autorskoprawną i potem to publicznie rozpowszechnia bez zgody autora wypowiedzi, tutaj jednak taka sytuacja nie miała miejsca :D

P.S Jeśli chodzi o ten "owoc z zatrutego drzewa" to ma ktoś może dostęp do wyroku w sprawie Siemiątkowskiego co niedawno sąd go skazał i uniewinnił?
 
[cytat="Bezrobotny"]... bowiem nawet ja potrafię zmanipulować na komputerze nagrania nawet analogowe by nic nie dało się wykryć...[/cytat]

A to ciekawe...
:lol:

Polecam "Ekspertyzę sądową" prof. J. Wójcikiewicza wydaną przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie, albo jeszcze lepiej uczestnictwo w wykładach otwartych z ekspertyzy sądowej.

Byś się zdziwił 8)
 
[cytat="HOWARD"][cytat="Bezrobotny"]... bowiem nawet ja potrafię zmanipulować na komputerze nagrania nawet analogowe by nic nie dało się wykryć...[/cytat]

A to ciekawe...
:lol:

Polecam "Ekspertyzę sądową" prof. J. Wójcikiewicza wydaną przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie, albo jeszcze lepiej uczestnictwo w wykładach otwartych z ekspertyzy sądowej.

Byś się zdziwił 8)[/cytat]

A ty byś się zdziwił jakie ma możliwości najnowocześniejsze oprogramowanie do remasteringu starych nagrań.
 
[cytat="Bezrobotny"]

A ty byś się zdziwił jakie ma możliwości najnowocześniejsze oprogramowanie do remasteringu starych nagrań.[/cytat]

:D a pan by się zdziwił jaki sprzęt i wiedzę maja niektorzy biegli.... lub powołani specjaliści.... :D
 
[cytat="Markiz32"][cytat="Bezrobotny"]

A ty byś się zdziwił jakie ma możliwości najnowocześniejsze oprogramowanie do remasteringu starych nagrań.[/cytat]

:D a pan by się zdziwił jaki sprzęt i wiedzę maja niektorzy biegli.... lub powołani specjaliści.... :D[/cytat]

Napewno mają słuch lepszy od najwybredniejszych audiofili i sprzęt z najwyższej półki o mocy tysięcy wat.

Programy do obróbki dzwięku potrafią edytować z precyzją 24bit dokładnością do jednej ramki próbkowania 96kHz, że nawet audiofil nie usłyszy słuchając z głośnością 120db, a co dopiero tandetny dyktafon. To nie jest problem zmiksować osobno nagrany dźwięk tła i osobno rozmów by zatuszować przerwy w nagraniu. Szczególnie że dyktafon miał prawdopodobnie kartę pamięci bo na taśmie 12 godzin się nie zmieści i odchodzą problemy zgrania materiału spowrotem na nośnik. Oczywiście panowie potrafią zidentyfikować dzwięk autobusu i posługując się rozkładem jazdy ustalić że autobus nie odszedł o właściwej porze. Ha Ha Ha.
 
Bezrobotny - dziękujemy za wykład ale to nie forum o obróbce nagrań audio!
 
Zastanawiam się czy taki zapis na nośnik cyfrowy może być wiarygodnym dowodem.
Gdyby chodziło o nośnik analogowy, czyli np. taśmę, to ekspert może ustalić czy było coś edytowane, bo analizując podkład można odtworzyć nawet poprzednie skasowane nagranie na tej taśmie i wyraźnie widać wszystkie próby edycji.
Zapis cyfrowy to jest wysoko przetworzony obraz dźwięku, bardzo łatwo można usuwać fragmenty, wstawiać w tle inne dźwięki. Przecież minister ma wokół siebie specjalistów którzy potrafią to zrobić.
Wiem, że w innych sprawach dowody w postaci zdjęć i dźwięku z cyfrówek są odrzucane.
Nie to żebym bronił Leppera, bo on jest dużo mniej wiarygodny ale czy taki dowód przedstawiony przez ministra Ziobro będzie uwzględniony?
 
[cytat="Bolek12"]Zastanawiam się czy taki zapis na nośnik cyfrowy może być wiarygodnym dowodem.
Gdyby chodziło o nośnik analogowy, czyli np. taśmę, to ekspert może ustalić czy było coś edytowane, bo analizując podkład można odtworzyć nawet poprzednie skasowane nagranie na tej taśmie i wyraźnie widać wszystkie próby edycji.
[/cytat]

Jak chcesz wiedzieć to nawet zapis cyfrowy jest na pewnym poziomie analogowy, bo zapisane są fizycznie zera i jedynki, poprzez namagnesowanie lub inne sposoby. Nawet z cyfrowych zapisów można odczytać co było nagrane wcześniej.

Problem w tym że łatwo kupić drugą czystą kartę pamięci i nie będzie śladu pod spodem, tak samo łatwo można kupić drugą taśmę.
 
[cytat="Bolek12"]
Zapis cyfrowy to jest wysoko przetworzony obraz dźwięku, bardzo łatwo można usuwać fragmenty, wstawiać w tle inne dźwięki. Przecież minister ma wokół siebie specjalistów którzy potrafią to zrobić.
[/cytat]

Obawiam się że minister ma wokół siebie osoby które mówią że mają i sprawdzają nagranie, a żadnego nagrania niema i nigdy nie było.

Proszę nie pisać jednego post pod drugim. Proszę używać opcji zmień(a).
 
a ja mam wrażenie,że wszyscy politycy mają już dyktafony i zajmują się wspólną inwigilacją,a nie sprawami istotnymi dla Polski.Niedługo w Polsce będzie tyle dyktafonów,ile komórek :o
 
OT:

[cytat="OCEANIA"]a ja mam wrażenie,że wszyscy politycy mają już dyktafony i zajmują się wspólną inwigilacją,a nie sprawami istotnymi dla Polski.[/cytat]
... ja się zastanawiam, czy to nie jest najlepsze rozwiązanie by zajmowali się wyłącznie sobą i nie mieszali w sprawach istotnych. Odnoszę jakoś dziwne wrażenie, że im mniej politycy zajmują się sprawami istotnymi tym Polska lepiej na tym wychodzi.

:)
 
Wiesz....masz sporo racji.Chyba najlepszym wyjściem byłoby wzięcie ich wszystkich do figloraju,zasypanie chińskimi gadżetami i odwrócenie ich i tak znikomej uwagi od spraw państwa.Zaraz mam przed oczami obraz Matejki STAńCZYK...hmmm.... :wow:
 
Witam,

I jak się w końcu zakończyła ta sprawa? nagranie było brane pod uwagę jako dowód? czy w dzisiejszych czasach nagranie w postaci cyfrowej nie ma żadnego znaczenia?

I kolejne pytanie będąc oskarżonym w tym przypadku lepper czy może on zarządać ekspertyzy nagrania przez firme jaką on sobie wybierze czy tylko z prokuratury biegli?
 
Powrót
Góra