O
odel10
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie,
Prosze o porade lub adres instytucji gdzie moge sie udac z prosba o pomoc.
Mieszkam w Brukseli, mam 3 letnią córkę, mieszkam z Belgiem ( pobyt, dokumenty, wszystko jest leglne ).
Od sierpnia 2010 szukałam pracy i przez biuro Actiris w Brukseli dostałam 2 propozycje pracy obie w październiku i na 1/2 etatu.
Pierwsza firma w Nivell otwierała oddział w Brukseli, podpisałam z nimi kontrakt na trening w Nivell z możliwością rezygnacji bez konsekwencji w przeciągu 2 pierwszych tygodni pracy dla obu stron. Nadmieniam, że firma napisała mi tzw. promesę, że jeśli oddział w Bxl. będzie dobrze funkcjonował dostanę cały etat.
Nie omieszkałam powiedzieć tego mojemu drugiemu pracodawcy, u którego jednocześnie pracowałam w październiku na drugie pół etatu. I tak wszystko się zaczęło.
Drugą pracę w pralni ekologicnej rozpoczęłam ze słownym przyrzeczeniem, że cały etat rozpocznę w listopadzie, najdalej grudzien. Po czym jak rozmawiał mój narzeczony z właścicielem pralni, zacznę cały etat od listopada, bez względu na to czy Actiris/ Onem będzie lub nie współfinansować moje zatrudnienie. Wobec takich słownych promes i za radą pracodawcy z pralni wypowiedziałam na piśmie umowę o pracę w Nivell, w której napisałam, że powodem odejścia jest to, że drugi pracodawca od listopada daje mi cały etat. Potem wlasciciel pralni powiedział, że jeśli Onem mnie nie zfinansuje to będzie trudno z moim zatrudnieniem, ale była już po fakcie bo wypowiedziałam umowę z Nivell i szef pralni o tym wiedzial, że nie mam powrotu na drugie pół etatu.
Niestety do dnia dzisiejszego nie mam żadnej umowy na ten etat, co wiecej zaczynajac prace w pralni podpisalam dokument o wynagrodzeniu za 3 godziny pracy, ale nie dostalam tego dokumentu Cieszę się, że w październiku była Pani z Actiris w tej pralni, rozmawiała z moim pracodawcą i ze mną i mam dokument na którym jest napisane że On - pralnia dają mi cały etat, a Actiris czeka na odpowiedź z Onem ile ta instytucja mnie zfinansuje.
W połowie listopada, wlasciciel powiedział mi, że dowiedział się od innych osób, które prowadzą pralnie że listopad i grudzień jest bardzo kiepskim miesiącem i nie może mi dać całego etatu, może mi da od lutego, poprosił, abym szukała sobie pracy na drugie pół etatu. Powiedział mi że jeśli będę szukała pracy i ktoś zaproponuje mi cały etat to abym bez problemu go wzięła. Poza tym, okazało się że w listopadzie mam o wiele więcej godzin niż na pół etatu ( ciągle dzwonił że mnie potrzebuje) i zapewne nie ma pieniędzy aby mi opłacić 100% nadgodzin, więc mi powiedział że listopad rozliczymy z całego etatu. A w grudniu to on będzie do mnie dzwonił jak mnie będzie potrzebował. Oczywiście znam kody dostępu do alarmu, mam klucz do sklepu bo często go rano otwieram lub wieczorem zamykam itd., czyli jeśli by się pracodawca wymigał że mnie nie zna to nie mam problemu z udowodnieniem że to nieprawda, pensję dostałam na konto w banku.
Jeśli nie mogę wywalczyć odszkodowania lub pensji ze stosunku pracy ( mówie o zdarzeniu przyszłym , bo jeśli mnie pozbawia pracy to czy mam jakieś prawne zabezpieczenie do momentu aż nie znajdę następnej pracy ), a jeśli nie to czy na drodze cywilnej mogę się ubiegać o pensję lub odszkodowanie.
Pozdrawiam i dziękuję
Prosze o porade lub adres instytucji gdzie moge sie udac z prosba o pomoc.
Mieszkam w Brukseli, mam 3 letnią córkę, mieszkam z Belgiem ( pobyt, dokumenty, wszystko jest leglne ).
Od sierpnia 2010 szukałam pracy i przez biuro Actiris w Brukseli dostałam 2 propozycje pracy obie w październiku i na 1/2 etatu.
Pierwsza firma w Nivell otwierała oddział w Brukseli, podpisałam z nimi kontrakt na trening w Nivell z możliwością rezygnacji bez konsekwencji w przeciągu 2 pierwszych tygodni pracy dla obu stron. Nadmieniam, że firma napisała mi tzw. promesę, że jeśli oddział w Bxl. będzie dobrze funkcjonował dostanę cały etat.
Nie omieszkałam powiedzieć tego mojemu drugiemu pracodawcy, u którego jednocześnie pracowałam w październiku na drugie pół etatu. I tak wszystko się zaczęło.
Drugą pracę w pralni ekologicnej rozpoczęłam ze słownym przyrzeczeniem, że cały etat rozpocznę w listopadzie, najdalej grudzien. Po czym jak rozmawiał mój narzeczony z właścicielem pralni, zacznę cały etat od listopada, bez względu na to czy Actiris/ Onem będzie lub nie współfinansować moje zatrudnienie. Wobec takich słownych promes i za radą pracodawcy z pralni wypowiedziałam na piśmie umowę o pracę w Nivell, w której napisałam, że powodem odejścia jest to, że drugi pracodawca od listopada daje mi cały etat. Potem wlasciciel pralni powiedział, że jeśli Onem mnie nie zfinansuje to będzie trudno z moim zatrudnieniem, ale była już po fakcie bo wypowiedziałam umowę z Nivell i szef pralni o tym wiedzial, że nie mam powrotu na drugie pół etatu.
Niestety do dnia dzisiejszego nie mam żadnej umowy na ten etat, co wiecej zaczynajac prace w pralni podpisalam dokument o wynagrodzeniu za 3 godziny pracy, ale nie dostalam tego dokumentu Cieszę się, że w październiku była Pani z Actiris w tej pralni, rozmawiała z moim pracodawcą i ze mną i mam dokument na którym jest napisane że On - pralnia dają mi cały etat, a Actiris czeka na odpowiedź z Onem ile ta instytucja mnie zfinansuje.
W połowie listopada, wlasciciel powiedział mi, że dowiedział się od innych osób, które prowadzą pralnie że listopad i grudzień jest bardzo kiepskim miesiącem i nie może mi dać całego etatu, może mi da od lutego, poprosił, abym szukała sobie pracy na drugie pół etatu. Powiedział mi że jeśli będę szukała pracy i ktoś zaproponuje mi cały etat to abym bez problemu go wzięła. Poza tym, okazało się że w listopadzie mam o wiele więcej godzin niż na pół etatu ( ciągle dzwonił że mnie potrzebuje) i zapewne nie ma pieniędzy aby mi opłacić 100% nadgodzin, więc mi powiedział że listopad rozliczymy z całego etatu. A w grudniu to on będzie do mnie dzwonił jak mnie będzie potrzebował. Oczywiście znam kody dostępu do alarmu, mam klucz do sklepu bo często go rano otwieram lub wieczorem zamykam itd., czyli jeśli by się pracodawca wymigał że mnie nie zna to nie mam problemu z udowodnieniem że to nieprawda, pensję dostałam na konto w banku.
Jeśli nie mogę wywalczyć odszkodowania lub pensji ze stosunku pracy ( mówie o zdarzeniu przyszłym , bo jeśli mnie pozbawia pracy to czy mam jakieś prawne zabezpieczenie do momentu aż nie znajdę następnej pracy ), a jeśli nie to czy na drodze cywilnej mogę się ubiegać o pensję lub odszkodowanie.
Pozdrawiam i dziękuję