Dyskryminacja ze względu na wygląd zewnętrzny podczas przyjmowania do pracy...

  • Autor wątku Autor wątku xsunnyx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xsunnyx

Użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
63
Witam. Wczoraj byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w związku z odbywaniem stażu. Staż miał odbywać się w Sądzie Rejonowym. Rozmowa kwalifikacyjna przebiegała bardzo dobrze, Pani która ją przeprowadzała stwierdziła nawet, że jestem najbardziej obiecującym kandydatem na stanowisko pracownika biurowego z uwagi na wykształcenie i chęci do pracy. Przeszkodą w tym wszystkim był fakt, że posiadam kolczyki-2 w uszach i jeden w brwi jednak Pani to nie przeszkadzało ponieważ oznajmiłem, że w czasie pracy będę je zdejmował. Po dłuższym oczekiwaniu na "werdykt" zostałem poproszony do pokoju w którym przebiegała rozmowa i usłyszałem, że decyzja jest odmowna z uwagi na mój wygląd. Wiem, że to miała być praca w Sądzie, ale czy podczas przyjmowania gdziekolwiek do pracy można tak postępować?
 
to masz nauczkę żeby na rozmowę o pracę następnym razem wyglądać "normalnie" bez nadmiaru kolczyków w miejscach gdzie większość ludzi uważa za niewłaściwe dla mężczyzn

Edycja: oczywiście nie mam nic przeciwko takiemu upiększaniu siebie jak ktoś chce ale wielu osobom to przeszkadza
 
Wiesz, że nie powinno się przyjmować do pracy ze względu na wygląd tylko za to jaką jest ktoś osobą, jakie ma wykształcenie i co potrafi? To że ktoś ma jeden kolczyk w uchu i drugi w brwi nie świadczy o tym, że nie będzie dobrym pracownikiem... Tak się nie robi bo to jest przedmiotowe podejście to potencjalnego pracownika. Nauczkę raczej powinna dostać osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną a nie ktoś, kto jest po prostu sobą. Już na szczęście jestem po stażu, gdzie zostałem przyjęty bez żadnego problemu związanego z wyglądem a było to stanowisko "państwowe".. Nie uważacie, że Polskę trzeba powoli zmieniać a nie ucierać panujące powszechnie stereotypy?
 
xsunnyx napisał:
Nie uważacie, że Polskę trzeba powoli zmieniać a nie ucierać panujące powszechnie stereotypy?

A chciałbyś żeby wyrok wydawał sędzia z dredami :D ? Pewne "normy" muszą być zachowane. Prywatnie możesz być super-manem w obcisłych getrach jednak w pracy już nie koniecznie.
 
A co myślisz, że Sędzia w dredach to nie Sędzia? :) To wszystko zakorzenione jest w naszych umysłach więc nie wychodzimy poza przyjęte wcześniej schematy.

Ale nie porównuj też stanowiska Sędziego do np pracownika biurowego bo trochę za daleko zaszedłeś z tym porównaniem :)

Sędzia ma działać w oparciu o prawo. To, że Sędzia wygląda jak Bob Marley nie świadczy o tym, że będzie posługiwał się wyssanymi z palca artykułami. Wyrok sądu to wyrok sądu ;)
 
Zakres dyskryminacji jest wstępnie zapisany w art. 94 § 2b KP. Nie ma tam mowy o przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na wygląd. Trzeba było się zastanowić gdzie się idzie i jakie wymogi są stawiane kandydatom w konkretnym miejscu pracy. Pana wygląd uchybiałby powadze urzędu w którym świadczyłby Pan pracę.
 
AnJay napisał:
Zakres dyskryminacji jest wstępnie zapisany w art. 94 § 2b KP. Nie ma tam mowy o przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na wygląd. Trzeba było się zastanowić gdzie się idzie i jakie wymogi są stawiane kandydatom w konkretnym miejscu pracy. Pana wygląd uchybiałby powadze urzędu w którym świadczyłby Pan pracę.


W przypadku kobiet to pewnie by się nie czepiali co już jest dyskryminacją ze względu na płeć.

Skoro kobiety mają prawo przychodzić w kolczykach do pracy to i mężczyźni mają.



Przepis prawny:
KONSTYTUCJA
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Art. 8. 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Art. 33. 1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.


Przepis prawny:
Kodeks pracy
Art. 11.2. Pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków; dotyczy to w szczególności równego traktowania mężczyzn i kobiet w zatrudnieniu.
Art. 11.3. Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy – jest niedopuszczalna.


AnJay radzę następnym razem doczytać prawo zanim napiszę się odpowiedź i to bez podstaw pranych a i tak w tym wypadku prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z dyskryminacją ze względu na płeć ponieważ gdyby autor był kobietom to jego kolczyki by nikomu nie przeszkadzały.

Przepraszam że odświeżam stary wątek.
 
Jo Wos prosza....
Są pewne OGÓLNE normy - i albo się dostosowujesz, albo idziesz do pracy gdzieś indziej.
Co jak co - ale żelastwo na ryju - nie było i na szczęście jeszcze długo nie będzie normą.
Widać nie mając takiej podstawowej wiedzy, sam sobie zmarnował (wiem, temat ma już swoje lata) szansę na pracę.
I proszę nie wyjeżdżać z jakąś dyskryminacją. Stawianie wymogów - nie jest dyskryminacją. Idąc Waszym błędnym tokiem rozumowania - jeżeli już przy sądzie jesteśmy - sędzie jakby miał taki kapry przyszedł by na salę z dużym pampersem dla dorosłych, smoczkiem w ustach i beciku - bo ma takie chore zboczenie.
Nie mogę pojąć, że ktoś nie ma życiowej wiedzy - że praca to nie przedszkole. Z pewnych rzeczy normalni ludzie wyrastają.... inni mają ciągle pod górkę i nie rozumieją dlaczego.
 
Pan_robotnik napisał:
Jo Wos prosza....
Są pewne OGÓLNE normy - i albo się dostosowujesz, albo idziesz do pracy gdzieś indziej.
Co jak co - ale żelastwo na ryju - nie było i na szczęście jeszcze długo nie będzie normą.
Widać nie mając takiej podstawowej wiedzy, sam sobie zmarnował (wiem, temat ma już swoje lata) szansę na pracę.
I proszę nie wyjeżdżać z jakąś dyskryminacją. Stawianie wymogów - nie jest dyskryminacją. Idąc Waszym błędnym tokiem rozumowania - jeżeli już przy sądzie jesteśmy - sędzie jakby miał taki kapry przyszedł by na salę z dużym pampersem dla dorosłych, smoczkiem w ustach i beciku - bo ma takie chore zboczenie.
Nie mogę pojąć, że ktoś nie ma życiowej wiedzy - że praca to nie przedszkole. Z pewnych rzeczy normalni ludzie wyrastają.... inni mają ciągle pod górkę i nie rozumieją dlaczego.
W Polsce obowiązuje prawo a nie zwyczaje.
Jako pracodawca masz prawo stawiać wymogi podwarunkiem że nie są one sprzeczne z obowiązującym prawem, a w tym wypadku doszło prawdopodobnie do dyskryminacji ze wzgledu na płeć- a może inaczej masz obowiązek stawiać zgodnie z prawem kadydatom jednakowe wymogi dotyczące ubioru i wyglądu nie zależnie od tego czy to facet czy kobieta.
 
po1994 - tak dziwnie napisałeś, że w sumie na początku jakbyś negował moje stanowisko, by w ostatnim swoim zdaniu przyznać mi rację: pracodawca ma prawo stawiać warunki jakich chce kandydatów, ustalać dress code itd.
 
Dyskryminowano mnie w MPK podczas rozmowy kwalifikacyjnej ws. stażu. Prezes mówił, że praca, mimo, że w ogłoszeniu nie było nic o wychodzeniu poza biuro, to obejmuje też jazdę autobusem szkolnym z dziećmi i wolą kobietę w charakterze opiekunki. Czy to legalne?
 
Powrót
Góra