Dyskusja z Policjantem o zatrzymanie - czy torebki strunowe są nielegalne

  • Autor wątku Autor wątku Kalkstein
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kalkstein

Użytkownik
Dołączył
02.2021
Odpowiedzi
63
Witam, ostatnio przeprowadziłem dyskusję, dość żarliwą ale nieskończoną jednogłośnie żadnym twierdzeniem.
Tematem było posiadanie np przy sobie kreatyny w samarkach (torebka strunowa) w celu suplementacji.
Nakreślając sytuację dałem mu znać że zwyczajowo działkuję sobie na wyjazdy lub inne eventy - kreatynę i np inne suplementy - kolagen+tyrozyna w samarki.
Kreatynę po 5g. Kreatyna to jakby ktoś nie wiedział dość podstawowy suplement sportowy, koloru białego o proszkowej strukturze.
Policjant stwierdził że jeśli takie coś noszę przy sobie to jestem sam sobie winnien i pewnie by mnie zatrzymali i doprowadzili i dalsze czynności podejmowali i by ich to nie interesowało że tłumaczyłbym się inaczej. Że jak chce nosić kreatynę to powinnienem nosić ją normalnie w pudełku.
Moje zdanie było takie że może i owszem by mnie doprowadzili miałbym prawo do odszkodowania [chociażby § 4. art 552]. On stwierdził że napewno nie miałbym żadnych szans.

Torebki strunowe jednak nie są w Polsce zdelegalizowane więc stąd pojawia się moje pytanie czy rzeczywiście w przypadku niesłusznego zatrzymania czy miałbym szansę na odszkodowanie?.
Zależy oczywiście co by z tego wynikło czy np. potem by mi przeszukali chatę i również znaleźli te torebki i również by się okazało że nie mam tam środków odrzurzających co wtedy?

Straciłbym kilkadziesiąt złotych i czas, również ten spędzony na przesypwanie i puszczony wolno i nie miałbym żadnych szans na zadośćuczynienie z tego powodu?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony prawnej a nie tylko zdaniem Policjanta.
Na ten sam zarzut że w takim razie jakbym trzymał w pudełku na kreatynę np. 250g amfetaminy bo przecież sam sugerował że tego by nie ruszyli to odpowiedział twierdząco i raczej by tak było co się wydaje komiczne.

Pozdrawiam
 
Zacznijmy od tego, że policjanci dysponują podręcznymi testerami kolorometrycznymi. Jeśli testy nic by nie wykazały, a mimo to podejmowano by kolejne czynności (jak gdyby wykazały), myślę, że możnaby myśleć wtedy o ew. odszkodowaniu. Co do ostatniego zdania - jeśli by już dokonywano kontroli osobistej, to zainteresowano by się również pudełkiem z czymś, gdzie ma być biały proszek (ale jaki ;) )
 
Rozumiem, czyli jakby są zobowiązani taki tester mieć? Bo to też kwestia sporna może?
Policjant się powoływał na to że przykładowo nie ma na miejscu dostępnego LK żeby stwierdzić czy mówię prawdę i po prostu wywala dla przykladu mi czy innej takiej osobie kieszenie i jak widzi biały proszek w torebce strunowej to ma uzasadnione podejrzenie że posiadam środki odurzające i go to nie interesuje że ja się tłumaczę że to suplemenety i stwierdza że na tej podstawie zatrzymanie jest legalne i zasadne i taka osoba nie ma szans w sądzie się "bawić".
 
Ostatnia edycja:
Czyli według Ciebie jeśli ktoś ma przy sobie biały proszek to wystarczy że powie, iż jest to kreatyna albo mąka i policjant powinien odstąpić od czynności?
 
I przeprosić.
Bo wiadomo - każdy normalny nosi kreatynę w woreczkach strunowych. Odmierzone po gramie.
Forg, ty nie?
 
Pan_robotnik napisał:
I przeprosić.
Bo wiadomo - każdy normalny nosi kreatynę w woreczkach strunowych. Odmierzone po gramie.
Forg, ty nie?

Kreatynę się odmierza po 5g, towarzyszy jej też zupełnie inny zapach.
Nie jest też nielegalna.
Pytanie również nie dotyczyło jakie powody ma policjant do domniemania (uznając że biały proszek w woreczku strunowym to narkotyk, a biały proszek w pudełku plastikowym to już suplement prawda?).
Pytanie dotyczyło czy w razie takiego niesłusznego zatrzymania i ewentualnego poniesienia szkody finansowej z tego powodu można na jakiejś podstawie rościć sobie odszkodowanie z racji tego że przecież posiadanie kreatyny w w woreczku strunowym nielegalne nie jest.
 
Noszenie repliki broni też nielegalne nie jest, jednak jak zaczniesz nią wymachiwać na ulicy albo skierujesz w stronę policjanta, to możesz zostać odstrzelony i też raczej nikt za to konsekwencji nie poniesie
 
Kalkstein napisał:
Torebki strunowe jednak nie są w Polsce zdelegalizowane więc stąd pojawia się moje pytanie czy rzeczywiście w przypadku niesłusznego zatrzymania czy miałbym szansę na odszkodowanie?.
Zależy oczywiście co by z tego wynikło czy np. potem by mi przeszukali chatę i również znaleźli te torebki i również by się okazało że nie mam tam środków odrzurzających co wtedy?
Skoro argumentację opierasz o domniemanie niewinności to zacznijmy od tego, że wątpliwość policjanta nie są jeszcze wyrokiem.
Kalkstein napisał:
Art. 552 § 4 - wypadałoby dodać jakiego aktu prawnego.
Skoro już na ten przepis przywołujesz to wczytaj się w tę frazę:
niewątpliwie niesłusznego
 
Lovor napisał:
Noszenie repliki broni też nielegalne nie jest, jednak jak zaczniesz nią wymachiwać na ulicy albo skierujesz w stronę policjanta, to możesz zostać odstrzelony i też raczej nikt za to konsekwencji nie poniesie

No tak bo noszenie repliki broni porównywalne jest do noszenia torebki strunowej z białą zawartością.
Może jeszcze należałoby do porównania użyć bomby? Najlepiej atomowej? ;)

A może jest porównywalne tylko o czymś nie wiem?. Zapraszam do udzielenia się, najwyraźniej to istotne.

Jeżeli tak ograniczony jest tok myślenia również na salach sądowych to nie ma co wróżyć żeby w tym kraju coś się poprawiło kiedykolwiek.

A może by tak zakończyć te dyskusję stwierdzając jednak jednogłośnie, bo najwyraźniej na to wychodzi - że w zasadzie noszenie torebek strunowych z białym proszkiem jakimkolwiek który nie jest narkotykiem jest najwyraźniej nielegalne (choć nie jest oficjalnie) bądź nie tyle co nielegalne ale represjonowane skoro z powodu takiej pomyłki tylko osoba wobec której doszło do czynności jest poszkodowana - i wychodzi na to że nie ma również praw do roszczenia o jakiekolwiek zadośćuczynienie?
 
Ostatnia edycja:
Chyba nie ma już sensu dyskutować. Zrobienie zdjęcia czyjegoś samochodu czy domu też nie jest nielegalne, ale jestem jednak pewien, że cieszyłbyś się, gdyby policjanci zareagowali na takie zachowanie (żeby sprawdzić czy ktoś lubi fotografować czy po prostu planuje kradzież/włamanie). Tak samo ktoś inny by się cieszył, że zareagowano, gdy ktoś palił na środku ulicy tytoń z bonga. Albo gdyby ktoś wymachiwał na chodniku plastikowym nożem. To że nóż jest plastikowy można zweryfikować na miejscu. Zawartość samarki już niekoniecznie. To nie tok myślenia na salach sądowych jest ograniczony, tylko Twój własny :) określenie "trolling" powstało właśnie przez osoby takie jak Ty, które dokładają innym roboty i są z siebie zadowoleni, bo "przecież ja nic nie robię". Niczym zaszczany żuł, który twierdzi, że prawo nie zabrania leżenia pijanym z krwawiącą głową na chodniku. Ale żuł wie, że i tak przyjadą i się nim zajmą, a jemu zostaje frajda
 
TSG napisał:
Chyba nie ma już sensu dyskutować. Zrobienie zdjęcia czyjegoś samochodu czy domu też nie jest nielegalne, ale jestem jednak pewien, że cieszyłbyś się, gdyby policjanci zareagowali na takie zachowanie (żeby sprawdzić czy ktoś lubi fotografować czy po prostu planuje kradzież/włamanie). Tak samo ktoś inny by się cieszył, że zareagowano, gdy ktoś palił na środku ulicy tytoń z bonga. Albo gdyby ktoś wymachiwał na chodniku plastikowym nożem. To że nóż jest plastikowy można zweryfikować na miejscu. Zawartość samarki już niekoniecznie. To nie tok myślenia na salach sądowych jest ograniczony, tylko Twój własny :) określenie "trolling" powstało właśnie przez osoby takie jak Ty, które dokładają innym roboty i są z siebie zadowoleni, bo "przecież ja nic nie robię". Niczym zaszczany żuł, który twierdzi, że prawo nie zabrania leżenia pijanym z krwawiącą głową na chodniku. Ale żuł wie, że i tak przyjadą i się nim zajmą, a jemu zostaje frajda

Nie wiem czemu wyzywasz mnie od żułów. Prawo nie zakazuje żułówi leżeć(bo może nie może wstać) ale nakazuje żułówi pomóc i to nawet kara za brak tej pomocy więc to kolejne słabe porównanie. Prawo nie nakazuje interpretować że w torebce akurat masz narkotyki ani też nie zakazuje w torebce strunowej nosić właśnie odżywek.
Prawo nie zakazuje wymachiwania plastikowym nożem ale jest coś takiego w prawie jak zachowanie nieobczyajne i myślę że jest też jeszcze jeden paragraf pod który by to podpadło. ALE ten paragraf jest w prawie. Nie wiem czy jesteś w stanie to pojąć i porównać.

Nie wiem więc jak robienie problemów z posiadania czegoś w "nieodpowiednim" opakowaniu gdzieś w torbie jest według Ciebie porównywalne do noszenia i wymachiwania przedmiotem przypominającym niebezpieczny czy leżenia z zakrawioną głową na chodniku, nie potrafię zrozumieć logiki rozumowania. Porównujesz rzeczy na które w zasadzie istnieją bezpośrednio lub pośrednio paragrafy w prawie że tak to ujmę do czegoś co kompletnie nielegalne nie jest.
Poza robieniem zdjęć które tak jak stwierdziłeś nielegalne nie jest ale w toku przeszukania jak wyjdzie że masz łom w plecaku to może to być uznane za przygotowanie do przestępstwa.
Ale wyobrażasz sobie że jesteś zawinięty na komendę tylko z powodu robienia zdjęcia? Bo to podejrzane? I uważasz że w takim przypadku normalnie nie masz prawa rościć o odszkodowanie za takie zachowanie i marnowanie Twojego czasu?
 
Kalkstein napisał:
Nie wiem czemu wyzywasz mnie od żułów.

Nikt cię od "żułów" ani "żulów" nie wyzywał. To po pierwsze.
Po drugie - nikt nie twierdzi, że noszenie czegokolwiek białego w torebce strunowej jest nielegalne. Niektórzy usiłują cię przekonać, że w interesie społecznym jest wyjaśnienie cóż takiego w torebce się znajduje. Póki co takie sprawdzenie nie jest zabronione. Podobnie jak żądanie odszkodowania czy zadośćuczynienia.
 
Najważniejsze jest to na jakiej podstawie policjant dokonał kontroli osobistej?
 
Powrót
Góra