Dzieci same w domu (Anglia)

  • Autor wątku Autor wątku Bazyliszekuk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bazyliszekuk

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
22
Witam, błagam o pomoc.
Od pewnego czasu jesteśmy z zoną i dziećmi w UK.
Żona teraz w kwietniu rodziła dziecko, mamy jeszcze synka 2 lata i najstarszego 11 lat (kończy w wakacje)
Nic nie zapowiadało, ze coś się wydarzy, bo jeszcze nie było terminu porodu, ale o 3 w nocy żonie odeszły wody i trzeba było działać, dzieci spały.
Do szpitala mamy dosłownie 800m, może 1km i samochód.
Zawiozłem żonę i powiedziałem do pielęgniarki, ze muszę wracać, bo dzieci śpią same i tu się zaczęło, na drugi dzień zawiadomiła służby, ze zostawiłem dzieci bez opieki.
Nie wiem, może to ważne, ale nie ma u nas patologi, ani ja ani zona nie pijemy alkoholu, nie palimy, dzieci są zadbane, dom normalny, normalna praca, nie jestem jakimś Sebą w dresach co każe synowi przynosić piwo z lodówki, nigdy coś takiego się nie wydarzyło, ze je zostawiliśmy
Wróciłem do domu po 40 minutach, dzieci się nie obudziły.
Nawet jak jesteśmy w domu i jeszcze śpimy, młodszy gdy wstanie wcześniej to idzie do pokoju starszego, budzi go, kładą się razem i oglądają bajki, są bardzo zżyci.
Starszy syn, jest rozsądnym chłopakiem
Jest w domu telefon, syn starszy wie gdzie dzwonić w razie kłopotów, wie, ze nie wolno otwierać obcym, mało tego, zakazuje mu nawet rozmawiać z obcymi na ulicy.
Pozwalam mu tylko odpowiadać na pytania kobiet z dziećmi, absolutnie nie ma prawa rozmawiać z mężczyznami, sporo się naczytałem, to inny kraj, duże multikulti i boję się o niego.
Teraz znajomi nas straszą, ze odbiorą nam dzieci, zona płacze, ja mam uczucie, jakby mi organy wewnętrzne miały się rozsypać, tak mną telepie od środka z przerażenia.
Social Service, chce przesłuchać nas i starsze dziecko, najprawdopodobniej zostanie powiadomiona szkoła, będzie wywiad z sąsiadami i odwiedziny z zaskoczenia.
O co tu chodzi, czy oni nie zdają sobie sprawy, ze takim zachowaniem, robią większa krzywdę dzieciom i większy stres niż ja ich naraziłem ?
Nie obawiam się niezapowiedzianych wizyt, jak mówiłem, nie pijemy, nie bijemy, jesteśmy normalni dom czysty, zadbany, wesoły
Jestem na skraju załamania, przecież jak oni nam zabiorą dzieci, to , nawet nie chcę o tym myśleć, takie przerażenie mnie ogarnia.
Czytam różne fora i tam wypisują, ze nie patrzą na dobro dzieci, mają to gdzieś, ze jeżeli jest nawet mała podstawa, by zabrać dziecko to zrobią to i mają gdzieś twoją rozpacz.
Nawet uciec nie możemy, bo dziecko które się urodziło, nie ma dokumentów.
To jakiś obłęd, co mamy robić ?
Błagam, jako dorosły dumny facet, błagam doradźcie
 
Bez wyroku sądu nie zabiorą Wam dzieci na stałe, UK to nie Norwegia ;) Bez wyroku zabierają w 'emergency' albo jak się opiekun zgodzi itp. Opieka nad dziećmi to ogromny koszt, social services w UK aż tak bardzo się nie palą do zabierania dzieci. Prawdopodobnie dostaniecie pracownika socjalnego a dzieci będą w rejestrze. Jak nic się nie będzie działo, to po jakimś czasie zamkną sprawę. Oni muszą przeprowadzić dochodzenie po każdym zawiadomieniu, bo inaczej mogliby odpowiadać za 'negligence' gdybyście np. byli patologią i dziecko by ucierpiało. To, że szkołę powiadomią to też nic nadzwyczajnego, mają obowiązek działać'multi-agency'. Poczytaj sobie o 'baby P' w Haringey kilka lat temu albo o Danielu Pchełce...

Nie czytaj historii na forach, bo nigdy nie wiesz, co tak naprawde wypisujacy ma za uszami i jaki cel im przyświeca.

Zapamiętaj, że w UK nie wolno zostawiać dzieci bez opieki. W razie nagłej sytuacji dzieci jadą z Wami chyba, że macie możliwość ściągnięcia kogoś do opieki nad nimi.

Poszukaj w okolicy prawników rodzinnych (family law solicitors), sporo prawników w UK oferuje pół godziny porady za darmo albo pełną poradę plus pisemne potwierdzenie za jakąś tam sumę. Jak się martwisz to się umów na spotkanie.
 
Ostatnia edycja:
Dobry jest ten artykuł, już go czytałam :)
 
Powrót
Góra