C
chavez
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2006
- Odpowiedzi
- 33
Dziewczyna spodziewa sie dziecka za pare miesiecy. Przejde do konkretow otóż dowiedzialem sie iz w zasadzie w dowolnej chwili po urodzeniu dziecka kobieta moze zarzadać spłaty kosztów 3 miesiace przed jak i PO porodzie,kosztów wyprawki oraz alimentow za okres zaległy (tj. wstecz od sprawy o przyznanie alimentów).
Nie żebym starał sie wymigać od pomagania jej skądże chetnie bede wspieral ja finansowo, ale problem polega na tym ze nie wiadomo jak zwiazek sie potoczy a ona i tak moze zarzadać potem pieniedzy (mimo ze pomagałem w kosztach).
Problemem jest jej matka która jest osobą mającą nie dokońca poukładane w glowie, mającą ataki agresji i jest przy tym dodatkowo bardzo zawistna - i jakby to ująć nie zupełnie ma kontakt rzeczywistością (szczegolnie jesli chodzi o kwestie zwiazane z pieniedzmi potrafi nieraz podac astronomiczne sumy na rozne wydatki). Obawiam sie iż w sytłacji gdyby rozpadł sie zwiazek lub gdyby matka dziewczyny miała taki kaprys/odbicie bez problemu mogłaby namowic matke spodziewanego dziecka do zarzadania alimentów - a wówczas mogłbym płacić podwójnie gdyż watpie aby kazde koszta udalo mi sie udokumentować biorac rachunek etc.
Pytanie ogranicza sie wiec do ---> Co zrobić aby przekazać matce dziecka pieniądze w normalnej sumie (a nie jakies fanaberie jej matki typu 3000zl na wózek) tak aby potem nikt mi nie zarzucił ze nie zapłaciłem lub zapłaciłem za mało? podobno istnieje cos takiego jak alimenty dobrowolne ale jak to wypelnic i czy potem ktos mi nie bedzie mogl powiedziec ze dalem za malo i zarzadać powiedzmy dopłaty 500 zł czy wogole dowolnej dziwnej sumy ??
Nie żebym starał sie wymigać od pomagania jej skądże chetnie bede wspieral ja finansowo, ale problem polega na tym ze nie wiadomo jak zwiazek sie potoczy a ona i tak moze zarzadać potem pieniedzy (mimo ze pomagałem w kosztach).
Problemem jest jej matka która jest osobą mającą nie dokońca poukładane w glowie, mającą ataki agresji i jest przy tym dodatkowo bardzo zawistna - i jakby to ująć nie zupełnie ma kontakt rzeczywistością (szczegolnie jesli chodzi o kwestie zwiazane z pieniedzmi potrafi nieraz podac astronomiczne sumy na rozne wydatki). Obawiam sie iż w sytłacji gdyby rozpadł sie zwiazek lub gdyby matka dziewczyny miała taki kaprys/odbicie bez problemu mogłaby namowic matke spodziewanego dziecka do zarzadania alimentów - a wówczas mogłbym płacić podwójnie gdyż watpie aby kazde koszta udalo mi sie udokumentować biorac rachunek etc.
Pytanie ogranicza sie wiec do ---> Co zrobić aby przekazać matce dziecka pieniądze w normalnej sumie (a nie jakies fanaberie jej matki typu 3000zl na wózek) tak aby potem nikt mi nie zarzucił ze nie zapłaciłem lub zapłaciłem za mało? podobno istnieje cos takiego jak alimenty dobrowolne ale jak to wypelnic i czy potem ktos mi nie bedzie mogl powiedziec ze dalem za malo i zarzadać powiedzmy dopłaty 500 zł czy wogole dowolnej dziwnej sumy ??