N
Nuras91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 1
Witam, potrzebuje porady.
Mój tata zmarł 4 lata temu. Zrobiłem z mamą i bratem postępowanie spadkowe około miesiąc po jego śmierci u notariusza. W trakcie postępowania notariusz wypytywał co tata zostawił po sobie i informował nas co w jakiej części do kogo należy. Jednym z tematów był testament sporządzony notarialnie w 2003 roku przez mojego dziadka (zmarłego w 2009 roku) w którym cały swój majątek zapisał mojemu tacie. Testament nie został otwarty przez mojego tatę. Notariusz poinformował nas, że w takim przypadku testament jest nieważny i przepada ponieważ mój tata powinien otworzyć go za życia i powiedzieć "tak przyjmuje".
Wczoraj dostałem pismo z sądu gdzie moja babcia złożyła wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i jednym z punktów jest:
- stwierdzenie, że spadek po dziadku zmarłym w 2009r nabył na podstawie testamentu syn XXXX (mój tata).
W uzasadnieniu opisana jest cała rodzinna skomplikowana historia i zapisek, że nie dokładamy się do w/w mieszkania i nie zgadzamy się na jego sprzedaż/wynajem (nikt nas nie pytał nigdy o zgodę na sprzedaż czy wynajem, po śmierci taty zostaliśmy wyklęci z tej rodziny i temat dawno uznaliśmy za zamknięty).
Postępowanie spadkowe po dziadku nigdy wcześniej nie było zrobione, dziadek miał czwórkę dzieci.
Stąd moje pytanie, czy w/w testament odziedziczyłem po tacie, a notariusz wprowadził mnie w błąd ?
Czy jeśli nie było zrobione postępowanie spadkowe po dziadku to jestem w części właścicielem tego mieszkania ?
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc i odpowiedzi
Mój tata zmarł 4 lata temu. Zrobiłem z mamą i bratem postępowanie spadkowe około miesiąc po jego śmierci u notariusza. W trakcie postępowania notariusz wypytywał co tata zostawił po sobie i informował nas co w jakiej części do kogo należy. Jednym z tematów był testament sporządzony notarialnie w 2003 roku przez mojego dziadka (zmarłego w 2009 roku) w którym cały swój majątek zapisał mojemu tacie. Testament nie został otwarty przez mojego tatę. Notariusz poinformował nas, że w takim przypadku testament jest nieważny i przepada ponieważ mój tata powinien otworzyć go za życia i powiedzieć "tak przyjmuje".
Wczoraj dostałem pismo z sądu gdzie moja babcia złożyła wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i jednym z punktów jest:
- stwierdzenie, że spadek po dziadku zmarłym w 2009r nabył na podstawie testamentu syn XXXX (mój tata).
W uzasadnieniu opisana jest cała rodzinna skomplikowana historia i zapisek, że nie dokładamy się do w/w mieszkania i nie zgadzamy się na jego sprzedaż/wynajem (nikt nas nie pytał nigdy o zgodę na sprzedaż czy wynajem, po śmierci taty zostaliśmy wyklęci z tej rodziny i temat dawno uznaliśmy za zamknięty).
Postępowanie spadkowe po dziadku nigdy wcześniej nie było zrobione, dziadek miał czwórkę dzieci.
Stąd moje pytanie, czy w/w testament odziedziczyłem po tacie, a notariusz wprowadził mnie w błąd ?
Czy jeśli nie było zrobione postępowanie spadkowe po dziadku to jestem w części właścicielem tego mieszkania ?
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc i odpowiedzi