Dziedziczenie w nieformalnym związku

  • Autor wątku Autor wątku perpedeska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

perpedeska

Użytkownik
Dołączył
05.2022
Odpowiedzi
279
Mój brat od przeszło 20 lat jest w nieformalnym związku, którego ani on, ani jego partnerka nie chcą zawrzeć formalnie. Żadne z nich nie ma dzieci, ani z tego związku, ani z innych. Kilka lat temu wspólnie nabyli mieszkanie własnościowe, w którym od tej pory razem zamieszkują.

Wszystko powyższe składa się na niezły bałagan w przypadku śmierci jednego z nich. O ile wiem, nie zostały spisane testamenty, ale gdyby nawet zostały, to przecież rodzicowi zmarłej osoby (bratu została mama, jego dziewczynie - tato) należy się zachowek. Jeśli zaś testamenty nie zostały spisane, to po osobie zmarłej ustawowo dziedziczyć będzie rodzic i rodzeństwo (oboje mają rodzeństwo). Mojemu bratu i jego dziewczynie zależy na tym, żeby w przypadku śmierci jednego z nich całość dziedziczyło drugie, bez konieczności wypłacania zachowku komukolwiek innemu. Czy jest to w ogóle możliwe bez konieczności zawarcia formalnego związku? Czy zrzeczenie się spadku przez rodziców obojga (co, jeśli dobrze rozumiem, pociągałoby za tym pozbawienie prawa do spadku również rodzeństwo obojga) nie wiązałoby się z przejściem spadku na dalszych krewnych, takich jak ciotki, wujowie i kuzynostwo? A może sprawę załatwiłoby zawarcie testamentu na wyłączną korzyść siebie nawzajem, wraz z równoczesnym zrzeczeniem się prawa do spadku przez rodziców, czyli osoby uprawnione do ewentualnego zachowku? Tylko nawet jeśli załatwiłoby to sprawę w przypadku śmierci jednej osoby w tym związku, to co w przypadku śmierci obojga równocześnie, skoro wtedy nie mogliby dziedziczyć po sobie nawzajem, a rodzice i rodzeństwo nie mieliby prawa do spadku? Znowu dziedziczą dalsi krewni? Czy można zrobić coś, żeby nie dziedziczyli? A co po tym, jak jedno umrze, drugie nabędzie po nim w całości spadek (bo był spisany testament, a rodzice się zrzekli spadku), a następnie umrze? Dziedziczą po tej drugiej osobie jej ciotki, wujowie i kuzynostwo? Jak temu zapobiec?
 
Ostatnia edycja:
Umowa cywilna potwierdzająca współwłasność i wielkość udziału w niej. I to do wszystkich rzeczy nabytych wspólnie jak np. samochód. W przypadku nieruchomości w formie aktu notarialnego z odnotowaniem w KW mieszkania. Wtedy przedmiotem spadku będzie tylko udział w danej rzeczy a nie cała rzecz. Ewentualnie testament.

To jest klasyczny konkubinat. Co do zasady każdy z konkubentów w trakcie trwania konkubinatu ma własny odrębny majątek którym zarządza. A rzeczy nabywane wspólnie traktowane są jako współwłasność z udziałem ułamkowym konkubentów proporcjonalnym do wkładu na zakup danej rzeczy z ich odrębnego majątku.

Oczywiście muszą być na to dowody, bo jak mieszkanie jest zapisane tylko na jednego i żadnych innych dowodów, to własność wyłączna za życia i masa spadkowa po śmierci. Także warto to uwzględnić na wypadek rozstania się konkubentów.
 
Testamenty oraz umowy o zrzeczeniu się dziedziczenia każdego z partnerów z uprawnionymi do zachowku po danym partnerze. Rodzeństwo spadkodawcy nie ma uprawnienia do zachowku. Umowa o zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje także (o ile nie ustalono inaczej) zstępnych zrzekającego się. W przypadku śmierci jednego z partnerów przed drugim można zmienić testament lub w pierwotnym testamencie skorzystać z możliwości podstawienia czyli przewidzieć, że na wypadek niemożności dziedziczenia przez daną osobę w jej miejsce wchodzi inna konkretna osoba. Na wypadek równoczesnej śmierci - również podstawienie testamentowe byłoby najlepsze.
Przepis prawny:
art. 963 Kodeks cywilny
Można powołać spadkobiercę testamentowego na wypadek, gdyby inna osoba powołana jako spadkobierca ustawowy lub testamentowy nie chciała lub nie mogła być spadkobiercą (podstawienie).

Przepis prawny:
art. 991 Kodeks cywilny (fragment)
§ 1. Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek).

Przepis prawny:
art. 1048 Kodeks cywilny
Spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Umowa taka powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.

Przepis prawny:
art. 1049 Kodeks cywilny
§ 1. Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje również zstępnych zrzekającego się, chyba że umówiono się inaczej.
§ 2. Zrzekający się oraz jego zstępni, których obejmuje zrzeczenie się dziedziczenia, zostają wyłączeni od dziedziczenia, tak jakby nie dożyli otwarcia spadku.
 
Ostatnia edycja:
OK, więc jeśli dobrze zrozumiałam, to są dwie możliwości:

1. Oboje spisują testament na korzyść drugiego partnera, rodzice zrzekają się dziedziczenia (wraz ze zstępnymi, czyli rodzeństwem spadkodawców), w testamentach przewidziane zostaje podstawienie na jedno z rodzeństwa danego spadkodawcy. Tu mam pytanie: czy fakt, że rodzeństwo zostało pozbawione dziedziczenia z powodu zrzeczenia się spadku przez rodziców, ma jakiś wpływ na ewentualne dziedziczenie testamentowe z podstawienia? Czy np. miałoby znaczenie, że zrzeczenie się zostało podpisane z wcześniejszą datą niż testament, czy to nie ma na nic wpływu? I w ogóle czy przez podstawienie można ustanowić jako dziedzica tylko jedną osobę, czy kilka, z wyznaczeniem należnej im części spadku?

2. Oboje spisują testament na korzyść drugiego partnera, rodzice zrzekają się dziedziczenia, ale z zastrzeżeniem, że zstępnych to nie dotyczy, w testamentach nie zostaje przewidziane podstawienie. Wtedy, w przypadku wcześniejszej śmierci dziedzica testamentowego, dziedziczą spadkobiercy ustawowi, czyli rodzeństwo spadkodawcy i nikt więcej, tak? A jeśli dziedzic testamentowy żyje, to całość dziedziczy on i nikomu nie należy się zachowek, prawda?
 
1. czy fakt, że rodzeństwo zostało pozbawione dziedziczenia z powodu zrzeczenia się spadku przez rodziców, ma jakiś wpływ na ewentualne dziedziczenie testamentowe z podstawienia? 2. Czy np. miałoby znaczenie, że zrzeczenie się zostało podpisane z wcześniejszą datą niż testament, czy to nie ma na nic wpływu? 3. I w ogóle czy przez podstawienie można ustanowić jako dziedzica tylko jedną osobę, czy kilka, z wyznaczeniem należnej im części spadku?
4.Wtedy, w przypadku wcześniejszej śmierci dziedzica testamentowego, dziedziczą spadkobiercy ustawowi, czyli rodzeństwo spadkodawcy i nikt więcej, tak? 5.A jeśli dziedzic testamentowy żyje, to całość dziedziczy on i nikomu nie należy się zachowek, prawda?
1. mogą dziedziczyć jako spadkobiercy testamentowi (więc także na skutek podstawienia testamentowego)
2. na pewno z punktu widzenia interpretacji woli testatora lepiej byłoby gdyby umowa zrzeczenia była zawarta wcześniej niż sporządzenie testamentu
3. tak, można kilka osób
4. tak o ile np. spadkodawca nie ma/ nie będzie miał dzieci lub nie zawrze związku małżeńskiego
5. tak dziedziczy całość a odnośnie zachowku to także racja o ile np. spadkodawca nie ma/ nie będzie miał dzieci lub nie zawrze związku małżeńskiego
 
perpedeska napisał:
Mój brat od przeszło 20 lat jest w nieformalnym związku, którego ani on, ani jego partnerka nie chcą zawrzeć formalnie. Żadne z nich nie ma dzieci, ani z tego związku, ani z innych. Kilka lat temu wspólnie nabyli mieszkanie własnościowe, w którym od tej pory razem zamieszkują.

Mam takie wrażenie, że tutaj większym problemem jest ich wola niż prawo. Rozwiązań prawnych zapewne się wiele znajdzie na różne okoliczności. Bo przecież taki stan generuje wiele problemów bieżących. Kwestie spadkowe to tylko jeden z nich. Owszem, taki stan ma też sporo zalet. Każde rozwiązanie będzie wymagało działania z ich strony, a te opisane powyżej jeszcze dodatkowo działań ze strony innych osób. A im najwyraźniej się nie chce. Jest im dobrze jak jest. Zapewne są świadomi problemu. Ale nic z tym nie robią. A ty mimo szczerych chęci za nich nic też nie zrobisz. Niestety.
 
PLobywatel napisał:
Mam takie wrażenie, że tutaj większym problemem jest ich wola niż prawo. Rozwiązań prawnych zapewne się wiele znajdzie na różne okoliczności. Bo przecież taki stan generuje wiele problemów bieżących. Kwestie spadkowe to tylko jeden z nich.
Ja to wiem i próbuję ich przekonać do ślubu, ale oni nie chcą. Nie wiem dlaczego, czy chodzi o koszt wesela (jak dla mnie żadnego nie musi być i nikt nawet nie musi wiedzieć o tym, że się pobrali, jak rany!), czy o coś innego - trudno mi powiedzieć, a oni nie chcą mi tego wytłumaczyć. No trudno.

W każdym razie dziękuję za odpowiedzi, będę wiedziała, jak rozmawiać z dziewczyną mojego brata (mój brat ma zwis na wszystko i nic go nie obchodzi, poza grami komputerowymi; chyba uważa, że wszystko się zawsze jakoś ułoży :rolleyes: ; no niby ja mam trochę podobnie, ale nie aż tak...), jakie opcje jej przedstawić. A potem zobaczymy.
 
Powrót
Góra