Dziewczyna z którą zerwałem domaga się kasy za stracony czas

  • Autor wątku Autor wątku krzychue
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

krzychue

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2019
Odpowiedzi
3
Witam
Z dziewczyną z którą chodziłem przez dwa lata domaga się kasy w ramach straconego czasu i poniesionych kosztów. Twierdzi, że jest poszkodowana bo przez dwa lata inwestowała w moją osobę. Opłacała mi kursy szkoleniowe, wycieczki, czynsz za mieszkanie, prąd, wodę, internet, abonament za telefon i załatwiła pracę.

Mogę jej wrócić kasę za te dwa nowe telefony apple, laptopa, ( to jakieś 13 tysięcy złotych) ale reszta nie ma szans bo by wyszło chyba z 50 tysięcy złotych. Mam się czym martwić, gdyby wystąpiła na drogę sądową? Jej ojciec jest komendantem policji ( ale to raczej nic nie zmienia).
 
Ignoruj. Bez szans przed sądem.
A jak te telefony/laptop byly prezentem i masz na to dowody to nawet tego bym nie zwracal.
 
Regand napisał:
Ignoruj. Bez szans przed sądem.

Wobec faktu, że nie wiemy jaka była umowa i jakie są na to dowody nie byłbym taki kategoryczny w osądach.

Darowizny czy pożyczki? Jest jakaś korespondencja sms, mail, list nt spornych kwot? Świadkowie?
 
Dziewczyna nie podpisywała żadnych umów, kredytów itd. Nigdy ją o nic nie prosiłem. Sama wszystko sponsorowała robiąc to jak przypuszczam z dobroci serca.
Na wszystkich przelewach jest jej nazwisko. Łącznie z kursami, które mi opłaciła.
 
Ostatnia edycja:
Chodziło mi o umowę miedzy Wami.
Faktu, że umowa jakaś istniała chyba nie kwestionujesz.
 
Mogą wystąpić znamiona z art. 286 KK, ale to by trzeba dokładnie przeanalizować sytuację.
 
RadeckiTom napisał:
Mogą wystąpić znamiona z art. 286 KK, ale to by trzeba dokładnie przeanalizować sytuację.
Praktycznie niemożliwe do udowodnienia.
 
A ja się zastanawiam dlaczego z nią zerwałeś, skoro tak o Ciebie dbała? (wybacz, że nie na temat, ale piszemy w hydeparku)
 
kolejny oszust matrymonialny? może dziewczyna powinna złożyć do prokuratury wniosek o wyłudzenie?
 
Czy ja wiem czy oszust matrymonialny poleciałby na Iphone-y?
Swoją drogą, nie było Ci głupio przyjmować takie prezenty?
 
kamilous napisał:
Swoją drogą, nie było Ci głupio przyjmować takie prezenty?
Wielokrotnie jej mówiłem, pisałem na fb, żeby mi nic nie sponsorowała bo dla mnie liczy się wyłącznie to co do mnie czuje. Dla mnie dobra materialne nie mają jako tako wartości.
kamilous napisał:
A ja się zastanawiam dlaczego z nią zerwałeś, skoro tak o Ciebie dbała?
Jakby ciebie ktoś traktował jak typową maskotkę w złotej klatce, która sama nie może decydować, rozporządzać własnym życiem, podejmować decyzji ( planowała każdą głupotę rok do przodu) to też byś z nią zerwał.
 
No to nie wiem... Może po prostu zwróć jej te wszystkie prezenty na dowód, że to koniec? I że żadne dobra materialne Cie przy niej nie zatrzymają?
Chyba, że jednak, mimo wszystko trochę Ci się podoba taki stan rzeczy, że się wzbogaciłeś i chcesz się zwyczajnie pozbyć 'problemu'.
 
(Sygnatura akt IV CSK 772/14, wyrok z 9 października 2015 r.)

Sąd Najwyższy w wyroku z 9 października br. skargę oddalił, wychodząc z założenia, że należy się zwrot świadczenia przekazanego przez osobę pozostająca w związku partnerskim z drugą osobą, które było wydatkowane celem zorganizowania wspólnego życia, zakładając, że wydatkujący liczył, że inwestuje w przyszłość.
Sędzia Bogumiła Ustjanicz podkreśliła, że na wynik sprawy nie ma wpływu fakt, iż powód nie oczekiwał zwrotu pieniędzy. Jednak cel nie został osiągnięty, więc obdarowana jest zobowiązana do zwrotu.

Więc jak najbardziej wszystko co było inwestowane wspólną przyszłość (a więc rzeczy które Ci kupiono oraz opłata za kursy które Ci opłacono) należy zwrócić. Roszczenia co do straconego czasu można zignorować.
 
Trochę zbyt ogólne, nie sądzisz? Iphone czy wycieczki ciężko chyba uznać za wymagane do "zorganizowania wspólnego życia".
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra