Dziwna sprawa z jazdą na gapę przez 10 laty

  • Autor wątku Autor wątku silver3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

silver3

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
7
Witam, jakiś czas temu pisalam o problemie z mandatem za jazdę na gapę w ok. 2002 roku i próbą wyegzekwowania długu przez firmę windykacyją. I na moje nieszczęście mam podobną sytuację raz jeszcze. Tym razem jest to firma Justitia.
Jechałam podobno bez biletu w 2003 r (nie pamietam juz tego) wysłali mi ostateczne wezwanie do zapłaty, groźbę e-sądu, komornika państwowego i KRD, napisałam pismo im pismo, ze odmawiam zapłaty ze względu na przedawnienie powołując się na art. 778 KC, w odpowiedzi napisali, ze roszczenie zmienia swój charakter z cywilnego na niezupełne(naturalne) i, ze jesli nie zapłacę do będą dochodzić należnej im kwoty do momentu prawomocnego orzeczenia sądu.
Wcześniej wyczytałam na innym forum, że gdyby Justitia faktycznie zgłosiła moją sprawę do sądu, to sąd ją oddali, ale na jakiej podstawie oddali?
Pare dni temu firma Justitia zadzwoniła do mnie kiedy jechałam rowerem ruchliwą ulicą, nie zrozumialam kto dzwoni, więc nie do końca zrozumialam o co chodzi, i próbowałam się dopytać, na co Pani, która ze mną rozmawiała zareagowala wyjątkowo nieprzyjemnym tonem "no niech Pani, nie udaje, że nie wie Pani o co chodzi", "teraz już sobie Pani przypomina, co?", "kiedy Pani zapłaci?", " ma Pani czas do ..." ? Byłam tak zaskoczona, ze nie wiedzialam jak zareagować i co odpowiedzieć.
Pani też poinformowała mnie, że oni sprawy do sądu nie kierują, więc rozumiem, że sami będą próbowali dług wyegzekwować, tylko co oni mogą zrobić? Czy mogą mieć na głowie komornika jeśli nie skierują sprawy do sądu?
Dzisiaj dostałam sms, w którym jest napisane "Decyzja w Pani sprawie została podjęta" i podany numer telefonu.
Prosze o poradę co powinnam zrobić, czy oddzwonić? czy nie reagować na ich telefony?
Dziękuję.
 
Bardzo ładnie ci napisali. Sprawa wygląda tak. Mogą wnieść sprawę do sądu ale już wiedzą że ty wiesz że roszczenie jest przedawnione. Jeżeli sprawa trafi do sądu to sąd zasądzi kwotę której się domagają.... chyba że podniesiesz w sądzie zarzut przedawnienia. Ponieważ oni wiedzą że ty wiesz to pewnie obawiają się że wiesz (lub możesz się dowiedzieć np. z tego forum) że musisz w sądzie podnieść zarzut. Komornik zajmuję się egzekwowaniem wyroków sądowych. Jedyne co mogą zrobić to cię nękać co przy pewnej intensywności i uporczywości może być karalne. Zbieraj dowody.
 
Mam podobnie
Witam,proszę o pomoc.
W dniu dzisiejszym, dostałam ponaglenie do zapłaty, za mandat z 9.12.2002r.Faktycznie,było takie zdarzenie,ale na pewno pisałam pismo do PKP o udzielenie mi ulgi w spłacie,gdyż na tamten moment byłam bezrobotna,bez żadnych środków do życia.Ok,minął 2002r,2003r,bez upomnień,wyroków Sądu itp.W międzyczasie spłaciłam dwa kredyty,wyszłam za mąż,zmieniłam miejsce zamieszkania i NIC!!!Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam upomnienia,ponaglenia,wezwania do Sądu,NIC!!!Aż tu nagle,po 10prawie latach,przychodzi PONAGLENIE o zapłatę 950zł,jeżeli nie zapłacę to sprawę przejmuje KOMORNIK.Nic nie rozumiem,czy to się nie przedawniło?Jakim prawem po 10 latach,przysyłają mi takie pismo?Dodam,że nie mam żadnych dokumentów związanych z tym mandatem(a mam inne z tego okresu,bo lubie zbierac,na wszelki wypadek)Też nie jestem na 100%pewna,że nie zapłaciłam tego mandatu,w póżniejszym terminie.Nie wiem co było tydzien temu a co dopiero 10lat temu?Proszę o pomoc,nie wiem co robić?
8mcy temu,dostałam kredyt na mieszkanie razem z mężem,i jestem ciekawa,że jak niby była rozprawa 9lat temu,to przez ten czas,nie dano by akt do komornika?I przez 9lat nie wisiałaby w KRD?Gdybym była w KRD to bym nie dostała kredytu!NIc już nie rozumiem
 
myszan napisał:
Bardzo ładnie ci napisali. Sprawa wygląda tak. Mogą wnieść sprawę do sądu ale już wiedzą że ty wiesz że roszczenie jest przedawnione. Jeżeli sprawa trafi do sądu to sąd zasądzi kwotę której się domagają.... chyba że podniesiesz w sądzie zarzut przedawnienia. Ponieważ oni wiedzą że ty wiesz to pewnie obawiają się że wiesz (lub możesz się dowiedzieć np. z tego forum) że musisz w sądzie podnieść zarzut. Komornik zajmuję się egzekwowaniem wyroków sądowych. Jedyne co mogą zrobić to cię nękać co przy pewnej intensywności i uporczywości może być karalne. Zbieraj dowody.

Czy może zdarzyć się taka sytuacja, że prawa trafi do sądu (w tym przypadku miałby być e-sąd, tak napisali w liście, a przez telefon z kolei Pani powiedziała już, że oni do sądu nie kierują...) a ja nie będę miała o tym informacji?
Napisali mi w liście, że roszczenie nie jest już roszczeniem cywilnym tylko naturalnym więc podobno wtedy art. 778 kc dotyczący przedawnienia nie obowiązuje. Jak z tym jest?
 
Najprościej to z nimi nie rozmawiaj, nie odbieraj telefonów itd, oni wywołują presing żebyś zapłaciła, jeśli będą chcieli to oddadzą sprawę do sądu a Ty w odwołaniu podniesiesz zarzut przedawnienia, tylko ważne jest to żebyś nie prowadziła z nimi mediacji. Jeśli staną się bardzo natrętni to poinformuj ich iż masz zamiar oskarżyć ich o nękanie.
 
Powrót
Góra