W tej sprawie złożyłem zawiadomienie do prokuratury z art. 276 kk. Dziś jednak otrzymałem odpowiedz o umorzeniu dochodzenia.
1. W aktach komorniczych zalega kserokopia umowy nabycia wierzytelności, poświadczona za zgodność z oryginałem przez pełnomocnika funduszu. Została celowo ocenzurowana w niektórych miejscach, poprzez zamazanie treści. Z treści, którą da się odczytać wynika, że jej integralną częścią jest załącznik numer 1, gdzie są wyszczególnione sprzedawane wierzytelności
2. W sądzie złożyłem wniosek o okazanie tego dokumentu, wobec jego braku. Sąd się przychylił i zobowiązał pełnomocnika funduszu, który był na rozprawie w trybie zdalnym. Ten oświadczył, że nie okaże tego dokumentu. Zapytałem wówczas sędziego, czy nie okazanie będzie się wiązało z ujemnymi skutkami procesowymi dla funduszu. Ten wzruszył ramionami i mi odpowiedział, że wezwanie zostało wystosowane do strony pozwanej, a ta odpowiedziała, że mi dokumentu nie okaże i koniec. Sąd cywilny nie będzie jej do niczego zmuszał. Pełnomocnik jeszcze do mnie z pytaniem "a co nie wie pan, że nie okazanie dokumentów nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami? Prawo tego nie przewiduje.:
3. Złożyłem zatem zawiadomienie do prokuratury z 276 kk. Podniosłem, że dokument ten jest arcyważny w postępowaniu opozycyjnym. W dniu dzisiejszym 28 czerwca 2022 dostałem postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Prokurator w uzasadnieniu wskazał, że załącznik jest własnością funduszu, a nie moją.
W związku z powyższym ktoś mógłby mi udzielić porady, jak się dalej bronić?
1. Może biegły sądowy mógłby sprawdzić autentyczność poświadczeń kserokopii na podstawie oryginałów?
2. Czy prokurator ma rację? Nie mam prawa zapoznać się z dokumentem, który mnie dotyczy?